października 10, 2024

[063/2024] CZĄBEREK. DOM // ALEKSANDRA MACHOŃ, WIKTOR TALAGA


Biorąc do ręki Cząberka nawet nie przypuszczałam, że spłaczę się jak dziecko. 

Droga zwierząt do nowego domu potrafi być długa i kręta. Zwłaszcza gdy jest się czarnym kotem. Wtedy poza porzuceniem trzeba zmagać się też z masą przesądów o tym, jak wielkiego pecha ma się przynosić ludziom. Tak wygląda początek podróży Cząberka – puchatego kocura o bystrym spojrzeniu, który bardzo chce odnaleźć kochającą rodzinę.

Jestem bardzo wrażliwa na krzywdę zwierząt. Nie morduję much, pająków, komarów, mrówek. Najchętniej przygarnęłabym każde bezdomne kociszcze, psa. Marzę o hodowaniu ślimaków gigantów. Nie pytajcie. Wiedziałam, że ten kotek będzie szukał domu. Nie wiedziałam jednak, że autorzy pokażą całą tą drogę w tak bolesny i przykry sposób. Płakałam i wcale się tego nie wstydzę.

Niesamowicie podoba mi się szata graficzna. Jest taka prosta, a równocześnie przyciąga spojrzenie i dociera do głębi człowieka. Takie tytuły pokazują mi, że komiksy są również warte uwagi i muszę bardziej się wokół nich zakręcić. Nie mogę się też doczekać kolejnego tomu. Cząberek został moim ulubionym, czarnym kotem. Bo one wcale nie przynoszą pecha, wiecie? 



1 komentarz:

  1. Szanowna Pani, Nie wypada nie wspomnieć, że jest mi niezmiernie miło śledzić Pani blog niemal codziennie w poszukiwaniu nowych wpisów, które zawsze inspirują i intrygują. Chciałbym jednak zauważyć, że pewne rozbieżności w datach publikacji przyciągnęły moją uwagę. Niemniej bardzo zaciekawiło mnie wspomnienie o gigantycznych ślimakach, dlatego pozwolę sobie zadać pytanie w tym temacie.

    Jeśli chodzi o zwierzęta, również staram się nie wyrządzać im krzywdy, nie uważając się ani za kogoś godnego decydowania o ich losie, ani za ich pana. Wierzę, że życie daje i odbiera Bóg. Sam mam prawie czarnego kota, który miał wiele trudnych sytuacji. Na szczęście trafił w dobre ręce.

    Z wyrazami szacunku,

    OdpowiedzUsuń

Co u Ciebie?

Copyright © Życie z książką , Blogger