niedziela, 29 listopada 2015

[417] Król Wron, Tom I - Szymon Krug

Tytuł: Król Wron
Tytuł oryginału: Król Wron
Autor: Szymon Krug
Tłumaczenie: -
Seria: Król wron
Tom: 1
Data wydania: lipiec 2015
Liczba stron: 378
Wydawnictwo: MadMoth Publishing
Cena na okładce: 34,00
Kiedyś sceptycznie nastawiona byłam do polskich pisarzy, jednak jeden człowiek otworzył mi oczy. Z pewnością wiecie, o kim mówię, bo jest to autor mojego życia. Dzięki niemu częściej chwytam za nasze rodzime książki i wspieram naszych. Nie odmawiam też żadnemu początkującemu pisarzowi i czytam to, co powstało z ich rąk. Król Wron jest jedną z tych pozycji. 

Adam po pewnej imprezie, gdzie alkohol lał się strumieniami, próbuje wrócić do domu. Kierując się w stronę postoju taksówek postanawia pójść na skróty. Zaczyna żałować tej decyzji w momencie, gdy staje twarzą w twarz z postacią zwaną Królem Wron. Stwór w dość przerażający sposób pozbawia mężczyznę duszy, czego ten jest nie do końca świadomy. Kiedy budzi się w szpitalu wydaje mu się, że to wszystko było jedynie alkoholowym snem. Nie może jednak zaprzeczyć, że coś dziwnego dzieje się z jego życiem i nagle stoi na krawędzi życia i śmierci, śmierci i szaleństwa. 

Kiedy otwierałam tę książkę nie wiedziałam, czego się spodziewać. Okazało się jednak, że w środku mocno wieje grozą. Atmosfera przypominała mi trochę tą z Wesela, Wyspiańskiego. Król Wron jest historią przerażającą. Na samym początku również nie mamy pojęcia, co się dzieje. Razem z Adamem podskakujemy na każdy szmer i w myślach już pakujemy się na oddział w szpitalu psychiatrycznym. 

Przez całą lekturę towarzyszyła mi gęsia skórka. Nie wiem czemu ten typ literatury przeraża mnie tak bardzo, jednak Szymon Krug sprawił, że boję się iść spać. Nie spodziewałam się tyle grozy w Królu Wron. Niektóre wydarzenia mrożą krew w żyłach i to nieźle. Hej, panie autorze. Nie wybaczę Ci tego, co zrobiłeś Łachmanowi. Kropka.

Z niewiadomych powodów świat się skończył, a Adam nie zdołał odnotować momentu jego kresu. Może to stało się przed chwilą, wraz postawieniem ostatniej sygnatury, a może tam, wtedy we mgle i ciemności? Ile stresów, lęków, zmarłych nadziei musiało się w nim nazbierać, by jego głowa mogła stworzyć tamten uśmiechnięty koszmar na końcu zaułka. I jak bardzo musiał siebie nienawidzić, by to zrobić? 

Przez tę książkę przemyka naprawdę dużo niesamowitych postaci. Jest to największy plus Króla Wron, zaraz po pokręconej fabule pełnej magii i tajemnic. Adam jest zwykłym człowiekiem, który denerwuje się, martwi i zaciekle walczy o życie. Każdy jego dzień jest coraz bardziej niezwykły, a to, co przeżył załamałoby niejednego mężczyznę czy niejedną kobietę. Najbardziej do gustu przypadła mi, bez wątpienia, Panna Bluszcz. Wydaje mi się, że to z powodu tego, iż jest dzieckiem. Niesamowicie inteligentnym dzieckiem. Miejsce w moim sercu ma również Łachman, pies Adama. Nie wiedzieć czego pokochałam jego pyszczek już na samym początku lektury. 

Nie są to jedyni bohaterowie warci uwagi. Szymon Krug żongluje nimi i tworzy ich na potrzebę sytuacji. Wyczuwalny jest tu klimat baśni. Tych prawdziwych, pełnych strachu i postaci, którymi straszyło się niegrzeczne dzieci. Wiąz sprawił, że miałam ochotę schować się pod kołdrę i zniknąć. Zdaję sobie sprawę z tego, że jestem strachliwa, jednak niejedno wydarzenie pokazało mi, że ani Wiąz ani inni tajemniczy bohaterowie nie znają słowa litość.

Nie schowasz się nigdzie, on oczu ma wiele.
Par skrzydeł tysiące, nici w swym ciele.
Uśmiech szeroki, błędne spojrzenie.
On przyjdzie, on przyjdzie, on przyjdzie po ciebie.

Nie wiedziałam na początku, czy będę chciała sięgnąć po drugi tom. Nie należę do osób, które lubią się bać. Nie zmienia to jednak faktu, że zakończenie okazało się być jednym z tych, które wręcz nakazują chwycić za kontynuację. Mam nadzieję, że ona powstanie i zostanie wydana. Nie jestem zbyt wielką fanką urban fantasy, jednak jestem pewna, że poświęcę jeden dzień na drugą część Króla Wron. Na pewno mnie zaskoczy i przerazi tak, że wyskoczę z własnej skóry. Obym nigdy nie musiała odwiedzać już tego szpitala psychiatrycznego, w którym spędził kilka dni Adam. Koszmar.

Miłośnikom tego typu literatury z pewnością mocno polecam. Na pewno się nie zawiedziecie. Król Wron przypadnie też do gustu miłośnikom bajkowych motywów, które przeplatają się tu z rzeczywistością tworząc prawdziwą mieszankę wybuchową. Polacy też pokazują, że umieją pisać, a styl Szymona Kruga naprawdę jest wart uwagi. Pokazał, że umie się bawić słowami i tworzyć z nich niesamowite historie.

Ogólna ocena: 07/10 (bardzo dobra)

Za egzemplarz bardzo dziękuję wydawnictwu MadMoth Publishing!



4 komentarze:

  1. Przyznam, że ja również, tak jak Ty kiedyś, jestem sceptycznie nastawiona do polskich autorów, jednak ciągle szukam książki, która mogłaby zmienić moje zdanie. Może tej w końcu się uda? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie podoba mi się okładka. Fabularnie też mi odpowiada - lubię od czasu do czasu sięgnąć po książkę mrożącą krew w żyłach. Będę musiała się nad nią zastanowić :)
    Pozdrawiam.

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanów :)
      Jeśli się zdecydujesz na nią to daj znać :)

      Usuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...