środa, 23 sierpnia 2017

The Way of Kings // chinese edition

3 komentarze:
Pamiętacie jak jakiś czas temu pisząc o okładkach Drogi królów zakochałam się w chińskiej, autorstwa Jian Guo? Minęło trochę czasu i dzięki pewnej osobie mogę się ogłosić dumną właścicielką chińskiego wydania. Podróż z Chin do Anglii a później z Anglii do Polski odcisnęła na niej swoje piętno, jednak i tak jestem niesamowicie szczęśliwa. Wydawcy z Chin pokazali, na co ich stać. Ciekawa jestem, czy wszystkie książki wydane tam są tak dopieszczone i różnią się bardzo od tych z całego świata. Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś przekonać, bo w kolekcji brakuje mi jeszcze Sherlocka Holmesa po chińsku. Ciekawa jestem też bardzo włoskiego wydania The Way of Kings z prostego powodu. Dlaczego w przeciętnej włoskiej księgarni kosztuje one... 100 euro? Jeśli kiedyś będę miała nadmiar pieniążków możecie być pewni, że to sprawdzę.

Objętość Drogi królów jest nam wszystkim doskonale znana, a wydawnictwo rozwiązało ten problem dzieląc książkę na trzy części, które zamknięte zostały w jednej, papierowej, obwolucie. Grafika stworzona przez Jian Guo zapiera dech w piersi i od razu mogę powiedzieć Wam, że jest to najładniejsza ilustracja dotycząca The Way of Kings, jaka istnieje. Mimo, że owa obwoluta nic nie urywa swoją jakością i ledwo przetrwała długą podróż to jestem w stanie wybaczyć to wydawcy. Koniec końców nie jest łatwo wydać dobrze tak grubą książkę. Widać to po polskim wydaniu, które już po jednym czytaniu rozsypuje się w rękach.

wtorek, 22 sierpnia 2017

Pochodnia w mroku // Sabaa Tahir

7 komentarzy:
Wciąż pamiętam moment, gdy Imperium ognia pojawiło się na polskim rynku. Wszyscy z radością rzucili się na tę pozycję. Chociaż zwykle nie myślę nawet o książkach, które nie schodzą czytelnikom z ust, tym razem się skusiłam i byłam naprawdę zadowolona z tego, co otrzymałam. Szybko zaprzyjaźniłam się z bohaterami i przyzwyczaiłam się do świata. Dużo czasu minęło od premiery pierwszego tomu, więc gdy zobaczyłam zapowiedzi kontynuacji byłam naprawdę szczęśliwa. Spodziewałam się, że wezmę Pochodnię w mroku do rąk, usiądę i nie wstanę do momentu, gdy dojdę do ostatniej strony. Coś jednak poszło nie tak i albo ja jestem już za stara na tego typu literaturę albo Sabaa Tahir poszła w złym kierunku.

Eliasowi i Lai udaje się uciec z Serry, jednak nie są bezpieczni i za szybko nie będą. Ścigani przez wojańskich żołnierzy zmierzają w stronę najbardziej strzeżonego więzienia Imperium. Muszą uwolnić brata dziewczyny, który jest jej ostatnim żyjącym krewnym i nadzieją na wolność Scholarów. Ich twarze są znane teraz w całym kraju, a ich tropem podąża zdeterminowana Komendantka i zagubiona Helena, najlepsza przyjaciółka Eliasa, która musi udowodnić swoją lojalność imperatorowi przynosząc głowę mężczyzny, którego kocha od zawsze.

Myślałam, że tak jak w przypadku Imperium ognia od samego początku wciągnę się w całą akcję, jednak odniosłam wrażenie, że Pochodnia w mroku została napisana wyłącznie po to, by stanowić wstęp do tomu trzeciego. To częste w przypadku serii, że część druga jest najgorsza, jednak poczułam się zawiedziona.  Fabuła pędzi do przodu i ciągle się coś dzieje, a ja wynudziłam się jak mops przez większą część książki. Zauważyłam, że powieści młodzieżowe nie są już dla mnie - starość nie radość - acz miałam cichą nadzieję, że skoro pokochałam tom pierwszy tym razem uda mi się jakoś obejść mój gust. Nic z tego.

piątek, 18 sierpnia 2017

naciągany TBR // 7ReadUp

17 komentarzy:
Jak widzicie ostatnio czytanie idzie mi bardzo opornie, dlatego też kiedy zobaczyłam, że Martha Oakiss - obecnie Wybredna Maruda - po raz kolejny organizuje 7ReadUp, czyli maraton czytelniczy, zebrałam się w sobie i postanowiłam, że wezmę udział. A co! Tym razem trwa on od poniedziałku (21.08) do niedzieli (27.08), a zadania do wykonania są całkiem ciężkie. Ja, jak to ja, zdecydowałam się na wersję z wyzwaniami, gdzie oprócz uzbierania stosiku o wysokości siedmiu centymetrów trzeba przeczytać książki dopasowane do poszczególnych kategorii, które w tej edycji są losowymi słowami ze słownika. Dzięki, Marta! Zdecydowanie ułatwiasz nam wszystkim życie. Dopasowanie książek do wyrazów było strasznie ciężkie i bardziej naciągnąć się tego nie dało. Ale kto mi zabroni przyjemności nadinterpretacji?

Wybrałam cztery książki i mam nadzieję, że uda mi się je przeczytać. Kiedyś byłoby to dla mnie nic wielkiego, jednak teraz nie mam ochoty siedzieć w domu i czytać, a książki, na które trafiam, w tym mi nie pomagają, więc moja czytelnicza wydajność jest równa zero i pół. Planuję jednak - już drugi miesiąc planuje - wziąć się do roboty i mam nadzieję, że 7ReadUp mi w tym pomoże. Jeśli nawet to nie zmotywuje mnie do czytania będę chyba musiała powiesić na blogu karteczkę z napisem zamknięte do odwołania, bo te pustki mnie przerażają. Nie pytajcie, czym kierowałam się dobierając książki do kategorii. Układałam to kilka dni temu i sama nie jestem w stanie tego sprecyzować. 

wtorek, 15 sierpnia 2017

PRZEDPREMIEROWO: Przeczucie // Tetsuya Honda

10 komentarzy:
Mimo ściśle określonej listy książek do przeczytania czasami nie udaje mi się oprzeć pokusie i w taki sposób stosik zamiast maleć - rośnie. Tym razem również nie umiałam powiedzieć nie i przejść obojętnie obok tej powieści. Jako fanka kryminałów i kultury japońskiej od razu z radością przyjęłam propozycję i wyczekiwałam listonosza. Nie wiedziałam, czego mam się spodziewać, gdyż japońska literatura jest bardzo specyficzna i zdarzają się chwile, gdy nie jestem w stanie objąć jej rozumem. Nie mogę jednak ukryć tego, jak bardzo byłam podekscytowana w momencie, gdy wzięłam Przeczucie do ręki. Szybko okazało się jednak, że cesarz japońskiego kryminału nie podbił mojego serca...

Reiko Himekawa jak na swój wiek osiągnęła bardzo dużo w tokijskiej policji. Nie było to łatwe w tej męskiej społeczności, która stawia przede wszystkim na twarde dowody. Reiko zaś często ufa swojej intuicji, która rzadko kiedy zawodzi, jednak kuje w oczy wszystkich zazdrosnych mężczyzn stojących niżej od pani komisarz. Kiedy niedaleko zbiornika wodnego i parku przypadkowa kobieta znajduje worek o znaczącym kształcie Reiko już wie, że nic tutaj nie jest przypadkiem i z radością rzuca się w wir poszukiwania mordercy. Jako wsparcie dla kobiety zostaje przypisany Katsumata - mężczyzna depczący ją na każdym kroku - jednak nawet to nie jest w stanie przysłonić jej celu. Złapać sprawcę. To jedyne, o czym jest w stanie myśleć.

środa, 9 sierpnia 2017

Zgromadzenie cieni // V.E. Schwab

8 komentarzy:
Nawet nie wiecie ile radości przyniosło mi skończenie tej książki! Podobnie jak w przypadku Mroczniejszego odcieniu magii ciężko było mi wczuć się w akcję, jednak Zgromadzenie cieni rozczarowało mnie przeokropnie. Zaczynałam lekturę z naprawę pozytywnym nastawieniem, a męczyłam z miną wyrażającą cierpienie tak dogłębne, że chyba jedynie człowiek pozbawiony możliwości ucieczki by to zrozumiał. Na szczęście udało mi się jednak przebrnąć przez te pierwsze - okropnie nudne! - czterysta stron i doczekać chwili, gdy zaczęło się coś dziać. 

Cztery miesiące minęły od ostatnich wydarzeń, które wstrząsnęły życiem ludzi w każdym z trzech Londynów. Teraz rodzina królewska nie spuszcza Kella z oczu, całkowicie utracił swoją swobodę i czuje się z tym okropnie. Dodatkowo męczą go okropne wyrzuty sumienia, z którymi nie potrafi sobie poradzić. Doskonale wie, że wszystko, co mu się przydarzy, dotknie też jego brata, Rhya. Następca tronu spoważniał, acz nie przestał narażać się na niebezpieczeństwo - jego też ciągle ścigają demony przeszłości. Zbliżają się Igrzyska Żywiołów, a książę ma pewien plan, związany z owym międzynarodowym turniejem.

Lila jest w końcu wolna. Udało jej się uciec i ma możliwość przeżywania kolejnych przygód. Nie zapomniała jednak o Kellu, który czai się gdzieś na obrzeżach jej podświadomości. Podróżuje teraz na statku pirackim i uczy się magii, jednak jej życie nie może być zbyt proste. Bard ma talent do pakowania się w kłopoty, a moment, w którym Alucard Emery - kapitan statku - informuje ją, że płyną do Londynu na Igrzyska Żywiołów sprawia, że w jej głowie od razu pojawia się pewien pomysł... 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...