maja 11, 2016
[509] Rycerze wojennego nieba - Adam Makos, Larry Alexander
Rycerze wojennego nieba już dawno wpadli mi w oko. Dobrze znałam wydarzenie, które połączyło tych dwóch mężczyzn, jednak z chęcią sięgnęłam po tę książkę, by dowiedzieć się więcej o nich, o ich życiu i wszystkim, co ich spotkało. Adam Makos osobiście poznał Charlesa Browna i Franza Stieglera, a zebranie ich opowieści w całość zajęło mu prawie dziesięć lat. Nie ma więc wątpliwości, że dostajemy tutaj relacje z pierwszej ręki i to z obu stron barykady.
To, co połączyło życia Franza Stieglera i Charliego Browna stało się 20 grudnia 1943 roku, podczas II wojny światowej. Franz, niemiecki pilot, nie planował dla siebie takiej przyszłości. Uwielbiał lotnictwo od dziecka i tę pasję wspierał w nim i w jego bracie ojciec. Matka jednak chciała, by syn został księdzem, co samemu chłopcu nie przeszkadzało. Mimo to postanowił robić to, co w życiu kocha i nie został duchownym. Życie miało dla niego inne plany. Jako niemiecki pilot został rzucony w wir walki. Latał nad Afryką, żył na pustyni razem ze swoim dywizjonem i patrzył na śmierć wielu młodziutkich pilotów, którzy odbywali czasami tylko jeden lot i ginęli.
Charliemu nie poświęcamy tutaj tak dużo uwagi. Amerykański pilot, dobry przyjaciel, stateczny człowiek. To właśnie on pilotował B-17, gdy stało się to, w co nikt nie chciał uwierzyć i zostało zepchnięte pod dywan. Dzięki Franzowi udało mu się wrócić do domu razem z załogą i nigdy nie zapomniał tego Niemcowi, który ich nie zestrzelił, gdy ledwo unosili się nad ziemią, oraz wyprowadził ich z wrogiego terytorium.
Dzięki Rycerzom wojennego nieba mamy możliwość usłyszeć o tym wzruszającym akcie, jakim było uratowanie życia wrogowi. Większość tej książki opowiada o losach Franza przed wojną, w trakcie i po. Mimo to owe wydarzenie zostało opisane z dwóch punktów widzenia, co pozwala nam wejść w myśli i Niemca i Amerykanina.