środa, 11 maja 2016

[509] Rycerze wojennego nieba - Adam Makos, Larry Alexander

Tytuł: Rycerze wojennego nieba
Tytuł oryginału: A Higher Call
Autor: Adam Makos, Larry Alexander
Tłumaczenie: Konrad Majchrzak
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 2014
Liczba stron: 384
Wydawnictwo:  Rebis
Cena na okładce: 49,90
Rycerze wojennego nieba już dawno wpadli mi w oko. Dobrze znałam wydarzenie, które połączyło tych dwóch mężczyzn, jednak z chęcią sięgnęłam po tę książkę, by dowiedzieć się więcej o nich, o ich życiu i wszystkim, co ich spotkało. Adam Makos osobiście poznał Charlesa Browna i Franza Stieglera, a zebranie ich opowieści w całość zajęło mu prawie dziesięć lat. Nie ma więc wątpliwości, że dostajemy tutaj relacje z pierwszej ręki i to z obu stron barykady. 

To, co połączyło życia Franza Stieglera i Charliego Browna stało się 20 grudnia 1943 roku, podczas II wojny światowej. Franz, niemiecki pilot, nie planował dla siebie takiej przyszłości. Uwielbiał lotnictwo od dziecka i tę pasję wspierał w nim i w jego bracie ojciec. Matka jednak chciała, by syn został księdzem, co samemu chłopcu nie przeszkadzało. Mimo to postanowił robić to, co w życiu kocha i nie został duchownym. Życie miało dla niego inne plany. Jako niemiecki pilot został rzucony w wir walki. Latał nad Afryką, żył na pustyni razem ze swoim dywizjonem i patrzył na śmierć wielu młodziutkich pilotów, którzy odbywali czasami tylko jeden lot i ginęli.

Charliemu nie poświęcamy tutaj tak dużo uwagi. Amerykański pilot, dobry przyjaciel, stateczny człowiek. To właśnie on pilotował B-17, gdy stało się to, w co nikt nie chciał uwierzyć i zostało zepchnięte pod dywan. Dzięki Franzowi udało mu się wrócić do domu razem z załogą i nigdy nie zapomniał tego Niemcowi, który ich nie zestrzelił, gdy ledwo unosili się nad ziemią, oraz wyprowadził ich z wrogiego terytorium.

Dzięki Rycerzom wojennego nieba mamy możliwość usłyszeć o tym wzruszającym akcie, jakim było uratowanie życia wrogowi. Większość tej książki opowiada o losach Franza przed wojną, w trakcie i po. Mimo to owe wydarzenie zostało opisane z dwóch punktów widzenia, co pozwala nam wejść w myśli i Niemca i Amerykanina.

Czy można znaleźć dobrych ludzi po obu stronach złej wojny?

Największym plusem tej książki jest to, że czytając ją odnosi się wrażenie, jakby czytało się powieść. Rycerze wojennego nieba to nie jest kolejny zbiór faktów o wydarzeniach w czasie wojny. Życie Franza Stieglera zostało przedstawione bardzo płynnie i w sposób interesujący. Ani na chwilę nie oderwałam się od czytania i połknęłam tę pozycję na raz. Od samego początku Franz przypadł mi do gustu i ceniłam go jako człowieka. Nie wszyscy Niemcy byli Nazistami i trzeba o tym pamiętać. Oni też nie zawsze mieli wybór. Władza uciskała ich równie mocno, co podbijane kraje, a czasami nawet mocniej. Ludzie, z którymi latał mężczyzna, również nie popierali działań Hitlera i okazywali się wspaniałymi kompanami, przyjaciółmi na resztę życia. Tym wspanialsza jest to opowieść, że wszystkie te osoby istniały, żyły, oddychały i były prawdziwymi bohaterami. 


Pierwszy raz o Franzu Stieglerze usłyszałam w piosence jednego z moich ulubionych zespołów. Doskonale oddaje ona to wydarzenie i bardzo się cieszę, że Sabaton uznał, iż dobrze byłoby stworzyć o nim utwór. Dzięki temu zostanie on zapamiętany i zawsze będzie ktoś, kto słuchając No Bullets Fly pomyśli o niemieckim asie myśliwskim, który odnalazł w sercu litość i zrezygnował z wojennego odznaczenia za zniszczone samoloty wroga. Gdyby tego nie zrobił zginęłaby cała załoga B-17. Jak się okazało to w powietrzu honor jeszcze coś znaczył i walki nie były tak brutalne, że ginęli wszyscy. Nie strzelać do ludzi na spadochronach, dobrze traktować jeńców. Nic więc dziwnego, że po wojnie wrodzy piloci potrafili paść sobie w ramiona. Tam na górze walczono z maszynami, nie ludźmi.

- Walczysz honorowo, by zatrzymać człowieczeństwo.

W tej historii nie pojawia się żaden Polak. Adam Makos przedstawia wojnę z perspektywy niemieckiego pilota, co nie jest zbyt często spotykane. Ludzie ugruntowali w sobie pogląd, że każdy Niemiec jest zły. Należy jednak pamiętać, że to 44% głosowało za partią Hitlera, nie 100%. Byli tam też ludzie, którzy robili wszystko, by naprawić sytuację. Rycerze wojennego nieba nie przedstawiają III Rzeszy jako wielkiej potęgi. Przemęczeni piloci, brak samolotów i nienajlepsze warunki to była codzienność w dywizjonie Franza. Autor opisał to tak obrazowo, że do teraz mam przed oczami piaski pustyni, chmury na niebie i przerażone spojrzenie amerykańskich lotników. 

Podczas czytania niejednokrotnie pojawiały się łzy wzruszenia i smutku. Wiadomo, że wojna jest jedną wielką śmiercią, jednak to, ile wspaniałych osób odeszło po stronie niemieckiej mnie poruszyło. Zawsze myśląc o II wojnie światowej widziałam cierpienie Polaków. Dopiero teraz dostrzegam, że podczas walk cierpią wszyscy, bez względu na pochodzenie czy obywatelstwo. Bardzo się cieszę, że chwyciłam za Rycerzy wojennego nieba. Dzięki temu przeżyłam coś niesamowitego z Franzem i Charliem. Największym plusem tej pozycji jest to, jak jest napisana. Możemy przeżywać wszystko tak, jakbyśmy tam byli. Tak właśnie powinny wyglądać książki historyczne. Wiem jednak, że to niemożliwe. Nie ze wszystkimi ludźmi można już porozmawiać. Nasi obaj piloci również już nie żyją. Na zawsze ich jednak zapamiętam.

- Odnosicie zwycięstwa, a nie zaliczacie ofiary (...). Strzelacie do maszyny, a nie do człowieka.

Nie spodziewałam się, że Rycerze wojennego nieba okażą się tak cudowni. Spodziewałam się dobrej pozycji, jednak nie aż tak. Nawet jeśli nie lubicie książek historycznych i tak chwyćcie za tą. Napisana jest jak dobra powieść, a opowiada o prawdziwych ludziach i prawdziwych wydarzeniach. Nie da się przy niej nudzić. To opowieść o honorze, przyjaźni i wierze. Z każdą kolejną stroną coraz bardziej przywiązywałam się do Franza i cieszę się, że autorzy nie pominęli tego, co się stało po wojnie z Stieglerem i Brownem. Leć, walcz uczciwie. Oto kodeks przestworzy.

Ogólna ocena: 10/10 (arcydzieło)
Spełnia wyzwanie: - 

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję wydawnictwu Rebis!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...