maja 30, 2016
[517] PRZEDPREMIEROWO: Chciwość - Marta Guzowska
Z pewnością wiecie, że uwielbiam książki kryminalne. Szczególnie takie, gdzie głównego bohatera nie da się nie lubić. Taka postać musi być niecodzienna, pełna asertywności, poczucia humoru i to wystarczy, bym wciągnęła się w jego historię. Gdy pojawiła się zapowiedź nowej pozycji Marty Guzowskiej wiedziałam, że to ten moment, kiedy po raz pierwszy stykam się z jej twórczością. Inny cykl tej autorki, ten o Mario Yblu, mam już na oku od jakiegoś czasu. Teraz jeszcze bardziej jestem pewna, że po niego kiedyś chwycę.
Simona Brenner jest archeologiem. I to piekielnie dobrym. Uwielbia to, co robi. Interesują ją wszystkie znaleziska z dawnych okresów i potrafi sobie poradzić z ekspertyzą na mistrzowskim wręcz poziomie. Obecnie pracuje na największych wykopaliskach na całym świecie. Jest cierpliwa, co pomaga jej nie tylko w odkrywaniu dawnych dóbr kultury. Praca archeolożki jest bardzo interesująca, jednak nie przynosi zbyt dużych pieniędzy. Dlatego Simona ma jeszcze jedno zajęcie. Jest również cenioną złodziejką.
Od dłuższego czasu przygotowuje się do wykonania zlecenia, które otrzymała. Ma odnaleźć i ukraść pewien złoty diadem ze skarbu Priama. Jego kopia - czego mnóstwo ludzi nie jest świadomych - znajduje się w muzeum w Rosji. Jest ona jedyną osobą, która potrafi dopatrzeć się różnicy między oryginałem. Tylko jedna rzecz pozostaje problemem - Simona przeszukała już wszystkie miejsca, gdzie powinien znajdować się owy przedmiot, a czas się kończy. I to nie jest jedyny problem.
Simona jest jedną z tych bohaterek, których nie da się nie lubić. Mogłoby się wydawać, że czytanie o archelożce, która okrada świat z dóbr kultury będzie nudne. Przecież to żaden wyczyn wynieść coś z ogromnego magazynu, do którego można bez problemu wejść, a i tak nikt się nie zorientuje, że kilka rzeczy ubyło.