poniedziałek, 30 maja 2016

[517] PRZEDPREMIEROWO: Chciwość - Marta Guzowska

Tytuł: Chciwość
Tytuł oryginału: Chciwość
Autor: Marta Guzowska
Tłumaczenie: nie dotyczy
Seria: Simona Brenner
Tom: 1
Data wydania: 03 czerwca 2016
Liczba stron: 350
Wydawnictwo: Burda Książki
Cena na okładce: 34,90
Z pewnością wiecie, że uwielbiam książki kryminalne. Szczególnie takie, gdzie głównego bohatera nie da się nie lubić. Taka postać musi być niecodzienna, pełna asertywności, poczucia humoru i to wystarczy, bym wciągnęła się w jego historię. Gdy pojawiła się zapowiedź nowej pozycji Marty Guzowskiej wiedziałam, że to ten moment, kiedy po raz pierwszy stykam się z jej twórczością. Inny cykl tej autorki, ten o Mario Yblu, mam już na oku od jakiegoś czasu. Teraz jeszcze bardziej jestem pewna, że po niego kiedyś chwycę.

Simona Brenner jest archeologiem. I to piekielnie dobrym. Uwielbia to, co robi. Interesują ją wszystkie znaleziska z dawnych okresów i potrafi sobie poradzić z ekspertyzą na mistrzowskim wręcz poziomie. Obecnie pracuje na największych wykopaliskach na całym świecie. Jest cierpliwa, co pomaga jej nie tylko w odkrywaniu dawnych dóbr kultury. Praca archeolożki jest bardzo interesująca, jednak nie przynosi zbyt dużych pieniędzy. Dlatego Simona ma jeszcze jedno zajęcie. Jest również cenioną złodziejką. 

Od dłuższego czasu przygotowuje się do wykonania zlecenia, które otrzymała. Ma odnaleźć i ukraść pewien złoty diadem ze skarbu Priama. Jego kopia - czego mnóstwo ludzi nie jest świadomych - znajduje się w muzeum w Rosji. Jest ona jedyną osobą, która potrafi dopatrzeć się różnicy między oryginałem. Tylko jedna rzecz pozostaje problemem - Simona przeszukała już wszystkie miejsca, gdzie powinien znajdować się owy przedmiot, a czas się kończy. I to nie jest jedyny problem.

Simona jest jedną z tych bohaterek, których nie da się nie lubić. Mogłoby się wydawać, że czytanie o archelożce, która okrada świat z dóbr kultury będzie nudne. Przecież to żaden wyczyn wynieść coś z ogromnego magazynu, do którego można bez problemu wejść, a i tak nikt się nie zorientuje, że kilka rzeczy ubyło. 

- Chciwość jest cechą wstrętną i grzeszną.

Okazuje się jednak, że profesja głównej bohaterki jest bardzo interesująca. I  nie mówię tu o wydobywaniu kolejnych skorup z ziemi. Obserwowanie jej w akcji zdecydowanie sprawiło mi mnóstwo przyjemności. Simona jest pełna profesjonalizmu i dystansu do samej siebie. Potrafi sobie poradzić w każdej sytuacji i szybko się odnajduje w terenie. Sprawia to, że czytelnik nie obawia się o nią i może się dobrze bawić podczas jej przygód. Nie da się tutaj nie wspomnieć też o innych postaciach, które w Chciwości występują. Andreas od razu przykuwa wzrok. Zakochany w Simonie lekarz-archeolog skoczyłby za nią w ogień. Towarzyszy on jej we wszystkich przygodach, choć nie wie, o co właściwie chodzi. W końcu każdy - czy to superbohater, czy zwykły złodziejaszek - potrzebuje jakiegoś wsparcia. Polubiłam go od samego początku, chociaż w tej książce nie jest pewne, kto jest po czyjej stronie.

Uwielbiam archeologię. Kiedyś marzyła mi się praca w tym zawodzie, ale bardzo szybko mi przeszło. Wiadomo, niskie wynagrodzenie, a na złodziejkę się nie nadaję. Czytanie kryminału, a właściwie thrillera archeologicznego, dziejącego się w Troi sprawiło mi niemałą przyjemność, choć bohaterka mało czasu poświęca obecnie na kopanie w ziemi w poszukiwaniu dawnych przedmiotów. Historia o skarbie Priama i złotej biżuterii Heleny Trojańskiej w połowie jest prawdziwa, co tylko umila lekturę. Chętnie wybiorę się kiedyś do Moskwy by zobaczyć owy diadem w Muzeum Puszkina. I tak marzy mi się wyprawa do Rosji. 

Bo złoto ma to do siebie, że kto je ma, ten zawsze chce mieć więcej. 

Chciwość czyta się bardzo szybko. Nie wstałam z miejsca, dopóki nie przeczytałam ostatniej strony. Historia bardzo wciąga, za zakończenie jest naprawdę zaskakujące. Czytając je szeroko otworzyłam oczy i przyznam, że tutaj nie byłam zdziwiona, acz nie spodziewałam się tego. Myślę, że jeszcze kilka lat praktyki i Marta Guzowska będzie pisać zwroty akcji niczym Remigiusz Mróz, a czytelnik nie będzie mógł się po tym wszystkim pozbierać. Ciekawa jestem, jak dalej się to wszystko potoczy i co jeszcze czeka Simonę. Kolejny tom na pewno trafi w moje ręce. Nie przepuszczę okazji by dalej kraść dalej z główną bohaterką. Być może trafimy na coś intrygującego. Mam nadzieję, że nie będę musiała długo czekać na kontynuację. Jak znajdę czas z pewnością zaopatrzę się w inny cykl autorki, gdyż jej styl pisania niesamowicie mi się podoba. Jest taki lekki i przyjemny, że nie można się nie uśmiechnąć.

Ogólna ocena: 08/10 (rewelacyjna)
Spełnia wyzwanie: -

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję wydawnictwu Burda Książki!

4 komentarze:

  1. Borze, jak ja niewiele książek polskich autorów znam. Jeszcze nigdy wcześniej nie czytałem niczego od Guzowskiej, choć chcę. Czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowa książka autorki to dobry powód, by ją poznać :p

      Usuń
  2. Niedługo ma do mnie dotrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie też Ci się spodoba :) Czytałaś już coś autorki? :)

      Usuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...