maja 20, 2016
[513] Jedwabnik - Robert Galbraith
Jak widzicie nie wytrzymałam zbyt długo i po Jedwabnika chwyciłam jeszcze w maju. Po Wołaniu kukułki nie mogłam się doczekać, gdy powrócę do agencji Strike'a i będę razem z nim i Robin rozwiązywać zagadki. Wspominałam już, że podchodziłam sceptycznie do tej serii i wcale nie miałam na nią ochoty, gdy wychodziła. Dopiero przypadek sprawił, że cały cykl wylądował na mojej półce i zakochałam się całkowicie. Do Jedwabnika podchodziłam z ogromnymi oczekiwaniami i - być może właśnie przez to - trochę się zawiodłam. Mimo to dalej jestem zdania, że po Cormorana Strike'a po prostu trzeba chwycić.
Po rozwiązaniu sprawy samobójstwa Luli Landry agencja detektywistyczna Cormorana Strike'a zaczęła przeżywać prawdziwe oblężenie. Problemy finansowe się skończyły, więc mężczyzna może pozwolić sobie na dalsze zatrudnianie Robin, która jest bardzo szczęśliwa z tego powodu, mimo niskiej stawki.
Kiedy pewnego dnia w biurze zjawia się ubogo wyglądająca kobieta Strike postanawia ją przyjąć, choć obawia się, że za zlecenie nie dostanie wynagrodzenia. Jest ona żoną pisarza Owena Quine'a, który zniknął jakiś czas temu i nie daje znaku życia. Jest on żywicielem rodziny, a pieniądze powoli się kończą. Żona twierdzi, że wyjechał po raz kolejny, by odpocząć. Takie zniknięcia mu się zdarzały, jednak minęło już zbyt dużo czasu.
Strike dowiaduje się, iż mężczyzna nie jest zbyt lubiany, a jego najnowsza książka, Bombyx Mori, nigdy nie zostanie opublikowana z powodu zawarcia w niej współpracowników, znajomych a nawet żony pisarza. Informacje w środku mogą zniszczyć życie niejednego człowieka, więc kiedy ciało Quine'a zostaje znalezione w dość nietypowych okolicznościach podejrzenie pada na klientkę Cormorana. Detektyw jest pewny, że jest ona niewinna, więc postanawia zrobić wszystko, by złapać prawdziwego sprawcę.