kwietnia 22, 2016
[499] Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender - Leslye Walton
Chyba jestem ostatnią osobą, która przeczytała tę książkę. Miałam na nią ogromną ochotę. Stała na półce od premiery. Obawiałam się jej jednak. Zbyt dużo osób ją wychwalało, bym mogła spokojnie ją zacząć. Najgorsze, co można zrobić książce to podejść do niej ze zbyt wielkimi wymaganiami. Starałam się wyrzucić z głowy zachwyty wszystkich innych ludzi i dać Osobliwym i cudownym przypadkom Avy Lavender po prostu czystą kartę. Nie do końca mi się to udało.
Ava Lavender jest niesamowitą dziewczynką. Nie dlatego, że jest najpiękniejsza czy najmądrzejsza na świecie. Bo nie jest. Mimo to jest coś, co wyróżnia ją z grona wszystkich innych noworodków. Urodziła się ze skrzydłami. Ukryta przez matkę w końcu została zapomniana przez tych, którzy stali pod szpitalem twierdząc, że narodził się anioł.
Ava wychowuje się w bardzo osobliwej rodzinie. Do której - razem z bezskrzydłym bratem bliźniakiem - idealnie pasuje. Ona ma parę ogromnych skrzydeł, Henry różni się wewnętrznie od wszystkich dzieci. Nie lubi być dotykany, mówi tylko wtedy, gdy ma na to ochotę. Oboje nie znają innego życia niż w ogromnym domu z mamą i babcią, które również skrywają swoje osobliwości.
Ta historia nie jest tylko historią Avy. Zaczyna się ona dużo wcześniej, przed jej narodzinami. Poznajemy jej prababkę, później historię jej matki. Nie są to opowieści pełne rodzinnego szczęścia. Nikt tam nie miał łatwo. Wszyscy naznaczeni byli swoimi własnymi dziwactwami, lecz dopiero u dziewczyny objawiły się one fizycznie. Poza tym jest całkiem zwyczajną nastolatką. Kiedy jednak do miasteczka przyjeżdża obsesyjnie religijny syn sąsiadki wszystko może się zmienić...
Choć oglądałam i czytałam sporo recenzji na temat tej powieści sama nie wiedziałam, czego się spodziewać. Zdecydowanie ciężko jest opisać, o czym Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender właściwie są. Mogłabym ująć to jednym słowem: życie. Ale czy to Wam cokolwiek powie?