lutego 26, 2016
[464] W krainie srebrnej rzeki - Sofia Caspari
Zapewne dziwi Was fakt, że po W krainie srebrnej rzeki sięgnęłam od razu po W krainie kolibrów. Zapewne jeszcze bardziej zdziwi Was fakt, że jestem już po lekturze W krainie wodospadów. Tak. Zgadza się. Ja, przeciwniczka czytania serii na raz, zrobiłam to, czego tak bardzo nie znoszę i w krótkim czasie pochłonęłam trzy tomy Sagi argentyńskiej.
Anna ma już swoje lata i szczęście u boku. Razem z Juliusem żyją spokojnie i niczego im nie brakuje. Marlena jest już prawie dorosła i kobieta chce, by ta pomogła jej prowadzić przedsiębiorstwo. Dziewczyna jednak ma inne plany. Pragnie pisać i zwiedzać świat. Boi się powiedzieć matce o swoich planach choć wie, że będzie musiała to zrobić, jeśli chce żyć po swojemu. Kiedy poznaje Johna, buntownika, jest pewna, że on zna życie, którego ona pragnie.
Viktoria dalej nie może pobrać się z Pedrem, jednak nie rozpacza dopóki są razem. Estella i Paco dorastają i tylko fakty, że Humberto dalej żyje a ona nie może już mieć dzieci psuje jej optymistyczne poglądy na przyszłość. Ma jednak nadzieję, że jej dotychczasowe potomstwo znajdzie szczęście i nie będzie pakować się w żadne kłopoty.
Mina kocha Franka, jednak wie, że dopóki razem z matką żyją z jej ojczymem nie będzie mogła tego wziąć z nim ślubu. Nowy mąż matki ma syna z poprzedniego małżeństwa, który patrzy na nią łasym wzorkiem jednak dziewczyna wie, że Xavier nic z tym nie zrobi. Mężczyzna traktuje ją i matkę jak darmowe służące. Bije je i poniża, a starsza kobieta boi się z tym cokolwiek zrobić. Uważa, że nie poradzą sobie same. Kiedy Frank zostaje oskarżony o morderstwo, za którym stoi jej przyrodni brat, ucieka. Mina ma nadzieję, że spotkają się w swoim umówionym miejscu, gdy przyjdzie na to czas...