Odkąd Leon nauczył się czytać nie było dnia, żeby nie przeczytał jakiejś książki. Pochłania pozycje z biblioteki szkolnej, z biblioteki miejskiej, kupione przeze mnie. Ma ich setki, a żaden prezent nie cieszy go tak mocno, jak nowa przygoda. Klątwę skarbu Inków pochłonął jednego wieczora. Nie zgasił światła do momentu, gdy mógł już ze spokojem zamknąć książkę. Poprosił mnie, żebym też przeczytała o wakacjach Roberta i Stefy i nie dziwię się już niczemu. To naprawdę genialna przygoda.
Wakacje Roberta i Stefy zapowiadają się ciekawie, choć rodzeństwo nie oczekuje specjalnych fajerwerków. To kolejny wyjazd z rodzicami, wypełniony zwiedzaniem okolicy, lenistwem na łonie przyrody i… fotografowaniem – bo Stefa uwielbia robić zdjęcia. Wszystko zmienia się, kiedy atmosferę sielskiego wypoczynku zakłócają niepokojące zdarzenia. Wokół średniowiecznego zamku, górującego nad okolicą, zaczynają się kręcić podejrzane indywidua. Nocą zaś nad zabytkiem pojawia się dziwna poświata, a echo niesie przerażające wycie. Czy zamek jest nawiedzony przez duchy!? Robert i Stefa postanawiają rozwikłać tajemnicę z przeszłości, a ich poszukiwania wiodą aż do osiemnastowiecznego Cuzco i mrocznej historii inkaskiego skarbu, który chciało zdobyć wielu…
Gotowi na przygodę bohaterowie, skrzące się humorem dialogi, nieoczekiwane zwroty akcji i mroczne tajemnice…
Mimo, że ta książka jest naprawdę cienka, to autorce udało się stworzyć bohaterów, z którymi czytelnik może się trochę utożsamić, trochę zaprzyjaźnić. Bardzo lubię powieści, w których dzieci - i nie tylko - mogą dowiedzieć się więcej o historii, o legendach. Zdecydowanie podobało mi się towarzyszenie Robertowi i Stefie w ich przygodzie i chętnie towarzyszyłabym dalej. Mam nadzieję, że to dopiero początek ich przygód Na straży tajemnic.
Książka jest dedykowana dzieciom 8+, ale spokojnie już dojrzały sześciolatek miło spędzi czas na lekturze. Leon czyta sam, ale wiem, że już lata temu razem miło spędzilibyśmy tutaj czas. Stron jest niewiele, literki spore, więc idealny tytuł do samodzielnego czytania dla pierwszaków. Takie ciekawe historie zachęcają do dalszego czytania i pokazują, że książki są niesamowitą przygodą. Pani Dagmaro, z Leonem bardzo prosimy o więcej!
Za książkę bardzo dziękujemy wydawnictwu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Co u Ciebie?