WAHADŁO // JULIAN HARDY

lipca 28, 2026

WAHADŁO // JULIAN HARDY

Zastanawiacie się pewnie, dlaczego mam zamiar dzisiaj opowiedzieć Wam o książce, która jest pisana dla dorosłego odbiorcy? Bo czytam takie i to bardzo często. Zazwyczaj nie mam wiele czasu na pisanie, więc skupiam się głównie na tych pozycjach, które zachwycają moje dzieci - koniec końców rośnie nowe pokolenie czytelników. Nie mogę jednak przejść obojętnie obok nowej książki Juliana Hardego. Dlaczego, zapytacie? Bo to ten - TEN - autor, który pisze tak, że wszystko we mnie się trzęsie i nie wie, co ze sobą zrobić.

Mamona ich nie deprawuje, tylko zdziera z nich maski.

Kiedyś, dawno temu, poznałam Pana Autora. Przypadkiem, mejlowo. Wtedy poznałam też Jazdę na rydwanie. Wtedy ta książka nazywała się jeszcze inaczej, ale miłość do niej we mnie pozostała. I teraz - dekadę później - miałam w rękach Wahadło. Już dawno nie byłam tak podekscytowana przed lekturą. W dzisiejszych czasach książki są po prostu jak dopalacz. Ekspresowa dawka emocji, po której chce się więcej i więcej, a o poprzedniej dawce zwyczajnie zapomina. I tutaj wjeżdża Julian Hardy. On i jego Wahadło, które sprawia, że zmienia się nawet spojrzenie na świat czytelnika.

W czasach, gdy milczenie bywało bezpieczniejsze niż prawda, każdy wybór miał swoją cenę.

Rok 1965, Szczecin. Marek, licealista stojący u progu dorosłości, przypadkiem poznaje Teofila Świadka, emerytowanego cenzora, człowieka, który przez lata decydował o tym, co wolno powiedzieć, a co musi zostać przemilczane. Ich rozmowy stają się dla chłopca lekcją rzeczywistości, w której lojalność jest walutą, a decyzje podejmowane w cieniu mogą z czasem zaważyć na losach wielu osób.

Równolegle śledzimy historię Louise Meissner, bohaterki znanej czytelnikom z powieści „Jazda na rydwanie”. Kobieta, dotąd poruszająca się w świecie wielkich pieniędzy, wpływów i międzynarodowych interesów, zostaje wciągnięta w rozgrywkę wykraczającą daleko poza finanse i osobiste ambicje. W narastającym napięciu politycznym pojawia się plan wymierzony w brytyjską infrastrukturę atomową, a stawką staje się bezpieczeństwo całego kraju oraz równowaga Europy. Widmo katastrofy, której skutki mogłyby na pokolenia zmienić bieg historii, przestaje być jedynie odległym zagrożeniem.

Gdybym przeczytała opis tej książki, a autorem byłby ktoś inny, nie sięgnęłabym po nią. To nie jest mój typ literatury, a równocześnie to właśnie tego typu książki są mi najbliższe. To opowieść o ludziach. Marek jest niesamowicie realistyczną postacią. Towarzyszymy mu przez wiele, wiele lat jego życia, więc staje się on kimś bardzo bliskim. Dodatkowo czasy, w których przyszło mu żyć są mi bardzo bliskie, chociaż urodziłam się końcem lat 90. Podczas czytania odnajdywałam w sobie ogromny spokój i tęsknotę. Może i nie było wtedy najlepiej, ale równocześnie nie było wszechogarniającego konsumpcjonizmu i przytłaczającej rzeczywistości. Julian Hardy tak dobrze oddaje ówczesną rzeczywistość, że wielokrotnie rozbudził we mnie nostalgię. Kto by się spodziewał, że będę tak dobrze odnajdywać się w historii Marka?

Marek Markiem, ale to Louise podbiła moje serce. Była mi już znana, ale dopiero teraz zrozumiałam ją jako osobę. Kilkukrotnie też miałam ochotę nią potrząsnąć, bo Louise to kobieta z krwi i kości. Tak samo mocno walczy o swoje, jak i z takim samym pędem popełnia błędy. Jest bardzo mocno skomplikowaną osobowością, chociaż na pierwszy rzut oka wydaje się być prosta jak drut. Jak dorosnę chcę być jak Louise Meissner. 

Wiecie, co poza tym wszystkim sprawia, że książki Juliana Hardego są tak dobre? Rzetelność. Czytałam już książki, w których autorzy naprawdę dobrze poznali sprawy, o których piszą. Mimo to Julian Hardy wchodzi na taki poziom researchu, że nie wiem, czy ktokolwiek może mu dorównać. Nie znajdziecie tutaj żadnych niedopowiedzeń, czy informacji zdobytych po łebkach. Czy na temat giełdy, religii, polityki czy zagrożenia atomowego dostaniecie pełen pakiet. Czytanie Wahadła było jak spokojna jazda... na rydwanie. Do momentu, aż ktoś wykopał ogromną dziurę, obok wybuchł wulkan, a na niebie pojawiła się asteroida. Na samą myśl mam ciarki na całym ciele. Brakuje tylko kosmitów. Może w następnej książce?

Ciszej nad tymi grobami. Niech spoczywają w pokoju, a wasze insynuacje nie czynią jazgotu na tamtym świecie.

Wiecie, że nawet cytat, który znajdzie się na moim nagrobku będzie pochodził z Wahadła? Mam wrażenie, ze ja po prostu urodziłam się po to, by czytać książki Juliana Hardego. Minęło już trochę czasu, odkąd skończyłam lekturę, a od tamtej pory bardzo często łapię się na tym, że wracam myślami do niektórych wydarzeń, miejsc. Musiałam sobie sporo przemyśleć i wiem jedno. Mam nadzieję, że nie będę musiała czekać kolejnej dekady na kolejną książkę. Nie mam w sobie aż takich pokładów cierpliwości. 

Za książkę bardzo dziękuję Autorowi. Mam nadzieję, że spotkamy się już niedługo w kolejnej historii. Oby jak najszybciej.
KRÓLIK KONTRA MAŁPA I SUPERSZYBKA AJ // JAMIE SMART

czerwca 25, 2026

KRÓLIK KONTRA MAŁPA I SUPERSZYBKA AJ // JAMIE SMART

Nie mieliśmy wcześniej styczności z tym cyklem komiksów, ale dowiedziałam się, że nie trzeba znać wcześniejszych tomów, bo mamy tutaj zbiór różnych historyjek i krótkich opowieści, które łączą w sobie po prostu tych samych bohaterów. Uznałam więc, że to świetna książka na wakacyjny odpoczynek dla Leona. Jak na siedmiolatka ma bardzo dziwny gust czytelniczy, a ja próbuję po trochę zachęcić go do takich lżejszych pozycji, które nastawione są wyłącznie na rozrywkę. 

Niech Skunks i Małpa mają się na baczności, bo oto ich odwieczny wróg Królik – wraz całą swoją bandą – dostanie niespodziewanie w tym tomie, niczym grom z jasnego nieba, wsparcie w postaci tajemniczej Aj. Skąd się wzięła? Tego nie wie nikt. Podobnie jak inne zwierzątka ma puszysty ogonek, sterczące uszka, gęste futerko, ale nikt tak jak ona nie rozwala systemu, wyprowadzając przeciwników w pole swoją ponaddźwiękową szybkością, odwagą i… zdrowym rozsądkiem. Ostatni jej atut jest szczególnie cenny, gdyż raczej nie występuje wśród mieszkańców Lasu, i to po obu stronach barykady. Taka zawodniczka pozwalająca słabszym zapędzić silniejszego – który nie przebiera w środkach, a raczej w wytworach swojej niczym nieograniczonej wyobraźni – w kozi róg, to prawdziwy skarb.

Zanim wręczyłam komiks Leonowi przeczytałam go sama i... przepadłam. To, ile tutaj jest absurdu i braku logiki to zwyczajnie dawka śmiertelna. Wszyscy ci bohaterowie są szaleni. Dosłownie. Jestem zadowolona, że zdecydowałam się na lekturę. Ciężko znaleźć coś, co tak zachęca dzieci do czytania. Mam już w koszyku poprzednie tomy i na pewno niedługo dołączą do naszej kolekcji. Bawiłam się świetnie i czekam na reakcję Leona. Nie da się nie lubić tych puszystych zwierzaków. 

Historyjki są krótkie, proste do pojęcia. Lubię czasami wciągnąć się w opowieść, w której liczą się żarty, poczucie humoru i tempo akcji, a nie rozbudowane i skomplikowane fabularne przeskoki. Wciągnęłam się bardzo i naprawdę polecam każdemu, kto lubi przygody, niesztampowe opowieści i nowinki.

Za komiks dziękuję wydawnictwu!

NIEOFICJALNY PRZEWODNIK DLA FANÓW FILMU K-POPOWE ŁOWCZYNIE DEMONÓW

czerwca 23, 2026

NIEOFICJALNY PRZEWODNIK DLA FANÓW FILMU K-POPOWE ŁOWCZYNIE DEMONÓW

Oglądaliście K-popowe łowczynie demonów? Jak dla mnie to jeden z lepszych filmów animowanych dla dziewczynek, które pojawiły się w ostatnim czasie. Zresztą nie tylko dziewczynki są zachwycone przygodami trzech łowczyń. Chłopcy też! Podoba mi się, że owa animacja nie jest na siłę wzorowana na starą, tylko czerpie ze współczesności ile wlezie. 

I tutaj mamy przewodnik po filmie. Coś dla fanów, coś dla osób, które lubią wiedzieć. W środku jest pełno ciekawostek, informacji, zdjęć i quizów. Takie współczesne BRAVO dla fanów K-popowych łowczyń demonów. Może i ta książeczka nie zmieni świata, nie dostanie żadnej nagrody, ale na pewno ucieszy nie jednego fana filmu. 

Ważne są pozycje, które mają w sobie morał i pokazują, że warto być dobrym. To jedna z nich. Zajrzyjcie do środka.

Za książeczkę dziękujemy wydawnictwu!

K-POP SPIRIT ACADEMY // JOHEUN LEE

czerwca 20, 2026

K-POP SPIRIT ACADEMY // JOHEUN LEE

Sama nie wiem z jakiego powodu zdecydowałam się na lekturę K-Pop Spirit Academy. Bardzo lubię nam wszystkim znany film, który sprawił, że k-pop stał się tak popularny. Przyznam, że nie miałam zbyt wielkich wymagań, gdy wzięłam się do czytania, a okazało się, że od pierwszych stron wciągnęłam się w całą historię i nie mogłam się oderwać. Co więcej - potrzebuję kolejnego tomu!

Sanha nie ma pojęcia, jak trafiła do K-Pop Spirit Academy. Dziewczyna nie znosi występów przed publicznością, a na co dzień żyje w cieniu starszej siostry, Siyoon – jednej z największych gwiazd K-popu w Korei. Wkrótce Sanha odkrywa mroczny sekret – szkoła to tajna baza dla łowców potworów. Wraz z trzema nowymi przyjaciółkami – Jo, Lią i Kenny – dziewczyna przechodzi kurs walki z krwiożerczymi bestiami. Czy jednak zdoła odnaleźć swój głos i ocalić bliskich, gdy nad światem K-popu zawiśnie nowe zagrożenie?

Sanha jest bardzo ciekawą postacią. Kojarzy mi się z Harrym Potterem z pierwszego tomu. Nieśmiała, mimo słynnej rodziny. Niepewna swoich umiejętności, ciut przerażona. Ba, nawet pojawia się tutaj scena w pewnej łazience, która jest niesamowicie podobna do takiej samej sceny z Pottera. Przyznam, że mnie to bardzo ucieszyło. Lubię znajdywać takie smaczki w książkach, które miło mi się kojarzą. 

Dziewczyny są bardzo dzielne i zaradne. Wciągnęłam się niesamowicie w całą ich przygodę, chociaż nie jestem w targecie i zdecydowanie moje trzydzieści lat nie powinno być aż tak zachwycone. Ale jest. Cieszyłam się z każdą ich przygodą, drżałam z niepewności. Myślę, że nie tylko ja jestem tak zadowolona z lektury. Cudowny prezent dla dziewczynek. Zbliżają są wakacje, zachęcajmy dzieci do czytania. Szczególnie, że teraz są tak świetne lektury, że ciężko przejść obok obojętnie.

Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu!
MINECRAFT ACADEMY. ZOMBIE ATAKUJĄ // TOM STONE

czerwca 01, 2026

MINECRAFT ACADEMY. ZOMBIE ATAKUJĄ // TOM STONE

Jeśli zastanawiacie się, dlaczego nie mam żadnych zdjęć tej książki, żebyście mogli zajrzeć do środka... Wszystkiemu winny mój starszy syn i jego zachwyt nad tym tytułem. Pochłonął go, a Minecraft Academy wędruje teraz między jego kolegami. Kto by się spodziewał, że ten tytuł wzbudzi taki zachwyt w dzieciach. To chyba kwestia tych zombiaków...

Pierwsza część zupełnie nowej serii ze świata Minecraft to gratka dla łączy fabułę i elementy edukacyjne STEM, zabierając młodych czytelników w epicką podróż przez świat gry, a przy tym oferuje pełną humoru, dynamiczną fabułę. 

Każda dziedzina STEM, matematyka, technologia, konstruowanie, nauki przyrodnicze, ma w książce własnego, oryginalnego bohatera-opiekuna, który sprawia, że nauka przy okazji gry staje się angażująca i pełna frajdy. Książka jest wypełniona wyzwaniami ze świata Minecrafta do zbudowania w grze, dzięki którym można wykorzystać wiedzę STEM, i stworzyć coś absolutnie niepowtarzalnego.

Wiecie, Leon jest ogromnym fanem nauki. Uwielbia książki Adama Mirka, uwielbia oglądać filmiki o przyrodzie, geografii, astronomii... I uwielbia Minecrafta. Jest tutaj wszystko, co lubi. Można dzięki tej książce wejść na całkiem nowy poziom gry. Naprawdę, mega. Sama jestem zachwycona i przy tej ilości minecraftowej literatury dostępnej na rynku Seria STEM jest chyba najlepsza. Mam nadzieję, że kolejne tytuły szybko się pojawią i będą równie interesujące. 

Zajrzyjcie do środka.


Zdjęcia pochodzą ze strony wydawnictwa.
Za książkę bardzo dziękujemy wydawnictwu!
WSZYSTKICH WAS KOCHAM NAJBARDZIEJ 💛 // SAM MCBRATNEY, ANITA JERAM

maja 30, 2026

WSZYSTKICH WAS KOCHAM NAJBARDZIEJ 💛 // SAM MCBRATNEY, ANITA JERAM


Bardzo lubię serię Nawet nie wiesz jak bardzo cię kocham, więc ucieszyłam się, że na naszych półkach pojawił się inny tytuł tego autora. Wszystkich was kocham najbardziej jest książką idealną dla wszystkich rodzin, w których ma pojawić się nowy członek lub dla tych, w których jest już kilka maluchów, a zazdrość między nimi jest normalnością.

Bohaterowie książki „Wszystkich Was kocham najbardziej” to rodzina z trzema niedźwiadkami. Maluchy niepokoją się, czy mama i tata kochają je tak samo, skoro każde z nich jest inne. Rodzice cierpliwie rozwiewają ich wątpliwości, przekonując, że miłości nie trzeba dzielić między dzieci – ona się mnoży.

Książeczki Sama McBratneya są przepiękne. Spokojne, ciche, stonowane. Przy obecnym natłoku kolorów, emocji, ilustracji takie pozycje też są potrzebne. Dzieci dostają tyle bodźców, że ciężko im wyciszyć się na wieczór. Miło jest razem z dzieciakami usiąść przy tym tytule. Daje to tyle ukojenia.

Jest to książka, która zostaje z człowiekiem na zawsze. Wiem, że szybko o niej nie zapomnimy i mam nadzieję, że chłopcy też będą kiedyś czytać ją swoim dzieciom. Tak, to jedna z TYCH książek. Mamy takich kilka i niesamowicie są dla nas ważne. Nie wyobrażamy sobie życia bez książek i mam nadzieję, że już tak zostanie.

Zajrzyjcie do środka i zachwyćcie się tymi ilustracjami.

Za książeczkę dziękujemy wydawnictwu!

LEGO. Księga pomysłów. Podróże + wyjątkowy model mini kempingu

maja 27, 2026

LEGO. Księga pomysłów. Podróże + wyjątkowy model mini kempingu


Uwielbiam LEGO. Moje dzieci uwielbiają LEGO. Wszyscy kochamy LEGO, prawda? Wystarczy kilka klocków i można zbudować prawie wszystko. Bardzo cieszą mnie takie książeczki, w których mamy trochę klocków i sporo możliwości budowlanych.

Budowanie tego kempingu sprawiło mi naprawdę dużo radości, ale przyznam, że ta Księga pomysłów niesamowicie przypadła mi do gustu. Jest bardzo wakacyjna, letnia. Będzie nam towarzyszyć w wielu zabawach gdy rok szkolny już się skończy. 

Wykorzystaj swoją kolekcję klocków LEGO® i przeżyj wielką przygodę! Odkrywaj i poznawaj świat– czy to podczas wycieczki do parku, epickiego weekendu pod namiotem, czy wymarzonych rodzinnych wakacji. Możesz zabrać klocki ze sobą w podróż lub użyć ich, aby wyobrazić sobie własne wakacje LEGO.

Graj w gry przy ognisku, buduj skaliste góry do wspinaczki lub wyobraź sobie gęstą dżunglę do eksploracji i ją zbuduj. Zainspiruj się naturą i twórz zwierzęta oraz ekosystemy. Zabierz swoje minifigurki na wyprawę, aby odkrywać świat wokół siebie. A jeśli zostajesz w domu, znajdziesz tu mnóstwo pomysłów i gier na „domowe wakacje” – pamiętaj każda przygoda jest wyjątkowa!

Mam nadzieję, że pojawi się więcej tego typu książeczek jeszcze w tym roku. Są idealnymi prezentami na przeróżne okazje. Nasza kolekcja klocków się powiększa, a właśnie takie małe paczuszki doskonale ją uzupełniają. Duże zestawy zawsze zasilają półki, ale takie drobne pozwalają dzieciom wysilać wyobraźnię i świetnie się bawić. 



Za książeczkę dziękujemy wydawnictwu!
MINECRAFT. WBREW PORZĄDKOWI // JOSH HICKS

maja 24, 2026

MINECRAFT. WBREW PORZĄDKOWI // JOSH HICKS

"Mamo, a kupisz mi drugi toooom?" - właśnie tak przywitał mnie Leon chwilę po tym, gdy wręczyłam mu pierwszy tom Wbrew porządkowi. Mój syn bardzo dużo czyta, ale jednak woli zwykłe książki. Sięga po komiksy, ale w ostateczności. 

Riley prowadzi spokojne życie w zielonej wiosce. Zdecydowanie nie należy do osób żądnych przygód, ale wszystko się zmienia, gdy wojowniczo nastawiona Prowincja Idealnego Identyzmu, na czele której stoją identyczne bliźnięta Idealia i Ildefons, wkracza do Sioła i burzy dom Riley, aż nie pozostanie po nim blok na bloku. Kampania bliźniaków, mająca na celu narzucenie ich wizji „idealnej identyczności” Światowi Podstawowemu, wywraca rzeczywistość Riley i jej przyjaciół do góry nogami – i kieruje ich na ścieżkę przygody! Riley łączy siły ze swoim przyjacielem Charliem, genialnym inżynierem-odludkiem (mającym bardzo luźne podejście do protokołów bezpieczeństwa i higieny pracy), oraz Emily, samotniczką o niepokojącym upodobaniu do walki, związaną w przeszłości z Idealią i Ildefonsem. Wspólnie muszą udać się do fortecy Prowincji, skrzyżować miecze z rzeszą żołnierzy bliźniaków i przeprowadzić śmiały skok, aby odzyskać cenne bloki i przedmioty, które niegdyś tworzyły ukochaną wioskę Riley.

Komiks jest cienki, co jest ogromnym minusem. Historia jest naprawdę wciągająca. Przyznam, że sama wciągnęłam się jak szalona i bardzo spodobało mi się, że pojawia się tutaj dużo bohaterek. Zazwyczaj głównymi postaciami w komiksach są chłopcy, więc tutaj nawet dziewczynki poczują się usatysfakcjonowane. Przyjemnie jest móc odnaleźć siebie w historii. Dodatkowo relacje między postaciami są niesamowicie złożone, więc bardzo ciekawie towarzyszyć im wszystkim w ich życiu.

Nawet jeśli nie znacie świata Minecrafta to i tak możecie świetnie się bawić podczas lektury. Sama gra jest w sobie tylko tłem. Jest to dobra pozycja na prezent dla dziecka, które dopiero zaczyna przygodę z czytaniem. Nie przytłoczy go ani objętość, ani ilość tekstu. Wszystko jest idealnie stonowane.

Mam nadzieję, że nie będziemy musieli długo czekać na kontynuację, bo oboje bawiliśmy się świetnie. 

Zajrzyjcie do środka.


Za komiks bardzo dziękujemy wydawnictwu!

ASTERIKS. OBELIKS I SPÓŁKA. TOM 23 // UDERZO & GOSCINNY

maja 21, 2026

ASTERIKS. OBELIKS I SPÓŁKA. TOM 23 // UDERZO & GOSCINNY


To już dwudziesty trzeci tom przygód naszych ulubionych bohaterów. Tym razem skupiamy się głównie na Obeliksie i okazało się, że dzięki temu Obeliks i spółka stał się moim ulubionym tomem. 

Coś dziwnego zaczyna się dziać wokół Obeliksa – w jego obecności mieszkańcy wioski wymieniają uśmieszki i porozumiewawcze spojrzenia. Okazuje się, że powodem są zbliżające się urodziny słynnego siłacza, z okazji których jego towarzysze przygotowali nie lada niespodziankę – chcą mu umożliwić spuszczenie manta całemu legionowi rzymskiemu stacjonującemu w Rabarbarum! Trudno o bardziej trafiony i wzruszający podarunek dla walecznego Gala. Wieść o ich planach dociera jednak do samego Juliusza Cezara, który po konsultacji z młodym doradcą Ekonomikusem wymyśla sposób, jak raz na zawsze pozbawić Galów chęci do wojaczki: zamierza uczynić z nich biernych dekadentów! Ekonomikus rusza więc na wyprawę do osady Galów, żeby tam, za dwieście sestercji, kupić od Obeliksa pierwszy menhir. Galijską wioską zaczynają rządzić prawa wolnego rynku, z ich wahaniami popytu i podaży oraz podatnością na sugestie speców od kreowania potrzeb...

Popatrzcie na tego siłacza w komiksie. Asteriks jest niesamowity, ale to Obeliks podbija serca. Jego miłość do tego małego psiaka, jego nieokrzesana siła. Uwielbiam go od dziecka. Zawsze mnóstwo radości sprawia mi sięganie po kolejne wznowienia tego cyklu. Większości tych historii nie znam i dopiero teraz mam okazję nadrobić zaległości. 

Twarde wydania cudownie wyglądają na półce i cieszę się, że moje dzieci będą miały kilka tomów w przyszłości, gdy one też zaczną interesować się Asteriksem i Obeliksem. Lubię też, że na początku każdej części dostajemy historyczne notatki, ciekawe informacje. Właśnie to najbardziej mnie intryguje i często sięgam po te komiksy nawet wtedy, gdy nie zamierzam jeszcze pochłaniać całej historii. Nie odpuszczam jednak tych ciekawych momentów na początku.

Możecie spokojnie czytać wszystkie te opowieści nie po kolei i jeśli nie macie zamiaru sięgać po wszystkie... Nie odpuście tego. Obeliks i spółka to hit.

Zajrzyjcie do środka.

Za komiks bardzo dziękuję wydawnictwu!

ŚWIAT SMERFÓW: O POTWORACH I SMERFACH

maja 07, 2026

ŚWIAT SMERFÓW: O POTWORACH I SMERFACH

Lubicie Smerfy? My zbieramy komiksy o tych niebieskich ludzikach dla Leona, bo czekam, aż też zacznie uwielbiać komiksy. Czytam mu na głos i bawimy się świetnie, ale sam z własnego wyboru sięga w większości po książki. 

Ten tomik jest chyba jednym z moich ulubionych. Mamy tutaj zbiór historyjek, które opierają się na różnych stworach i wymagają od Smerfów trochę więcej. Muszą walczyć o swoje bezpieczeństwo i wolność, a ich przeciwnikiem tym razem nie jest Gargamel. Ja przepadam za różnorodnością, za postaciami, których nigdzie wcześniej nie spotkałam. Dlatego O potworach i Smerfach podbiło moje serce.

Historyjki są krótkie, są idealne na przerwę w zabawie i pomagają w wyciszeniu. Dodatkowo większość dorosłych ma sentyment do Smerfów, więc jest to świetna lektura dla rodziny, która chce swoje dzieci uświadomić w genialności starych tytułów. My pochłonęliśmy ten tomik dwa razy i za każdy razem bawiliśmy się świetnie. 

Nasz zbiór Smerfów się powiększa i cieszy mnie to przeogromnie. 

Za komiks bardzo dziękujemy wydawnictwu!

Copyright © Życie z książką , Blogger