[51/2022] TRON JAGIELLONÓW. KRWAWA SUKCESJA // SZYMON JĘDRUSIAK

czerwca 22, 2022

[51/2022] TRON JAGIELLONÓW. KRWAWA SUKCESJA // SZYMON JĘDRUSIAK

Chyba jeszcze w życiu nie czytałam tak długo żadnej książki. W każdym innym przypadku, gdyby czytanie tak mi się przeciągało, rzuciłabym dany tytuł w kąt. Bardzo nie lubię spędzać zbyt dużo czasu z jedną powieścią, ale w tym przypadku byłam tak ciekawa zakończenia, że nie mogłam tego zrobić. Jakiś problem się tutaj pojawił, że nie mogłam się wciągnąć w lekturę, jednak samozaparcie nie pozwoliło mi jej odłożyć. 

Piastowie dokonali chrystianizacji Polski i wybudowali na jej terenie wiele zamków, których ruiny lub same można zwiedzać do dzisiaj. Po śmierci Kazimierza wielkiego do Polski w te pędy przybył Ludwik Węgierski, dając początek panowania dynastii Andegawenów. W XIV wieku jego córka Jadwiga Andegaweńska wyszła za Władysława Jagiełłę i tak zaczęło się panowanie wielkiej dynastii Jagiellonów w Polsce.

Jest XV wiek, a burzliwe wydarzenia w postaci rewolucji husyckiej czy zmagań z Krzyżakami stają się znakiem czasu. Władysław Jagiełło wciąż nie doczekał się męskiego potomka, a tymczasem w różnych częściach kraju dochodzi do makabrycznych zabójstw. Przy ciele każdej z ofiar sprawca zostawia enigmatyczne litery, a rozwiązanie sprawy może skompromitować najważniejszą osobą w państwie.

Moim głównym problemem przy czytaniu był natłok bohaterów. Znam polską historię ze szkolnych lekcji i kojarzyłam większość z postaci, które tu występują, ale wolałabym ich nie znać. Lubię poznawać nowych bohaterów, a miałam wrażenie, że powinnam wiedzieć o Zawiszy czy o rodzie Szafrańców więcej. Czułam się trochę tak, jakby autor zarzucił mi niekompetencję. Wiem, że to tylko takie subiektywne odczucie, bo bardzo potrzebujemy książek, które przybliżą nam nasze dzieje i zapewne Szymon Jędrusiak chciał właśnie tego dokonać. Tak czy inaczej nie lubię nie wiedzieć.

Fabuła kręci się wokół Jagiellonów i braku męskiego potomka u Władysława. Mamy też tutaj kilka postaci, które zakulisowo rozgrywają swoje partie szachów. To była ta ciekawa kwestia Krwawej sukcesji. Moją idolką stała się Konstancja z Szafrańców. Jej pozycja i umiejętności... Chciałabym być nią, jeśli przyszłoby mi żyć w tamtych czasach. Autor pokazał ją z dobrej i ze złej strony, więc mamy bardzo ciekawy przekrój jej postaci. No i tutaj wchodzimy na temat Zawiszy Czarnego. 

W tej historii jego postać nie jest przedstawiona w samych superlatywach. Dostajemy Zawiszę takiego, jakim mógł być naprawdę. Mężczyznę, który lubi kobiety, lubi alkohol, jest odważny i potrafi szybko ocenić sytuację. Otacza się osobami bardzo wysoko postawionymi i czuje się w ich otoczeniu swobodnie. Zdecydowanie chciałabym go poznać - zarówno za dobre jak i za złe cechy. Został tutaj przedstawiony bardzo rzeczywiście. Podobnie jak wszystkie morderstwa. Byłam przerażona, jak łatwo nad śmiercią przechodzono do porządku dziennego. 

Cieszę się, że nie odłożyłam tej książki. Podobała mi się. Kiedy udało mi się wciągnąć ekspresem ją skończyłam. Bardzo podziwiam Szymona Jędrusiaka, że tak swobodnie porusza się po naszej historii, łączy wątki i wplata swoje. Jeśli lubicie fabularne książki z historią w tle zwróćcie uwagę na Krwawą sukcesję. Nie żałuję, że poświęciłam jej tyle czasu.

★★★★★★☆☆☆☆

Tron Jagiellonów. Krwawa sukcesja // Szymon Jędrusiak // 28 kwietnia 2022 // 496 stron // wydawnictwo Bukowy Las

Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu!

[50/2022] #BLOGUJEZTK: AFERA NA TUZIN RYSIÓW // ANETA JADOWSKA

maja 15, 2022

[50/2022] #BLOGUJEZTK: AFERA NA TUZIN RYSIÓW // ANETA JADOWSKA

Ten miesiąc jest dla mnie genialny czytelniczo. Uwielbiam Anetę Jadowską właśnie za stworzenie postaci Nikity. Dziewczyna z dzielnicy cudów i reszta tomów to była niesamowita przygoda, a gdy pojawiła się zapowiedź Afery na tuzin rysiów i Kronik sąsiedzkich... Nie wiem, czy widzieliście kiedyś kogoś tak szczęśliwego. 

Idealne dla kobiety, która poluje na potwory. Nikita, do niedawna członkini Zakonu Cieni, próbuje sobie poukładać życie od nowa i znaleźć dla siebie miejsce w tkance miasta, które uważa za swoje. Interes rozkręca się powoli – o wiele więcej osób szuka zabójczyni, niż najemniczki ze świeżo odnalezionymi skrupułami. Najnowszy zleceniodawca nie chce, by zabijała... No, może tylko tych, którzy porwali jego tatusia i wujków. Sześcioletni ryś Michaś, sąsiad Nikity, uważa ją za najfajniejszą osobę na świecie i wierzy, że na pewno zdoła odnaleźć jego zaginioną rodzinę. A Nikita jest gotowa przetrząsnąć Warsa i Sawę, byleby nie zobaczyć zawodu w oczach Michasia. Nadciąga wiosna z magicznymi czkawkami, zrozpaczona wiedźma powietrza – żona jednego z zaginionych – trzęsie całym miastem, a porwani zmiennokształtni mają coraz mniej czasu... Nikita i Robin ruszają do akcji. W co wplątała się rodzina Rudeckich? Ile tak naprawdę wiemy o naszych sąsiadach? I jakie demony przyjdzie obudzić Nikicie, by nie zawieść małego rysia? Zło nigdy nie zakradło się aż tak blisko domu.

Nikita w tej książce jest jeszcze lepszą bohaterką. Widać, że styl Anety Jadowskiej się rozwinął jeszcze bardziej i Aferę na tuzin rysiów czyta się doskonale. Sama Nikita bardzo rozwinęła się od pierwszego tomu Cyklu i Nikicie i cieszę się, że idzie wszystko w dobrym kierunku. Zdziwiłam się trochę, że berserk tutaj bardzo się wycofał i nie skupiamy się już na ich relacji. Podobnie jest z Robinem. Wypracowali już sobie wspólny ekosystem i są w nim szczęśliwi. Przyszedł czas, by Nikita nawiązała relacje z kimś innym. I tutaj pojawia się mały Michaś i jego rodzina. 

Potwory łatwiej tolerować, kiedy są potrzebne. Potem najlepiej, żeby szybciutko zniknęły.

Porwanie rysi wydawało mi się być marnym tematem na książkę, a okazało się być czymś genialnym. Poszukiwania Nikity wciągnęły mnie bez reszty. Trzymałam kciuki, by - dla Michasia - odnaleźli się zdrowi. Uwielbiam Anetę Jadowską za jej kreatywność. Uniwersum, które stworzyła, daje milion różnych możliwości i jeśli kiedyś uda mi się napisać książkę chciałabym też mieć tak szeroko otwarte drzwi. 

Bardzo lubię książki z wątkiem romantycznym, więc takie, które wciągają mnie bez reszty, a romansu się w nich nie uświadczy, są po prostu ponad skalą. Żałowałam, że Afera na tuzin rysiów skończyła się tak szybko. Gdy lepiej poznaliśmy rodzinę Rudeckich okazała się ona być czymś tak cudownym, że chciałam kupić dom w ich okolicy. Magiczna czkawka jest trochę przerażająca i musielibyśmy pozbyć się psów, ale byłabym skłonna do poświęceń.

Bawiłam się tutaj świetnie. Lato to idealna pora, by rozpocząć swoją przygodę z Nikitą i z Jadowską. Są to bardzo lekkie książki, ale pełne przygód, emocji i rozrywki. Wars to okropne miejsce, ale gdy już się człowiek - albo i nie - w nim zakorzeni, to nie może go opuścić. Fabuła Afery na tuzin rysiów tylko to potwierdza. 

Rozczarowałam się jednak pewną kwestią, o której nie mogę Wam powiedzieć, by nie zdradzić Wam zakończenia. Domyśliłam się czegoś, co było tak bardzo widoczne na pierwszy rzut oka, że nie mogę wybaczyć Nikicie, że nie zauważyła. Pomachała nam przed nosem i udało mi się to złapać. Przez resztę książki trzęsłam się z nerwów, że nasi bohaterowie tego nie widzą. Uh, okropne uczucie. Mimo to jestem tak bardzo zakochana w Kronikach sąsiedzkich, że jestem w stanie o tym zapomnieć. Dajcie mi już Próby ognia i wody.

★★★★★★★★★☆

Afera na tuzin rysiów // Aneta Jadowska // Kroniki sąsiedzkie // tom 1 // 27 kwietnia 2022 // 432 stron // wydawnictwo SQN

Za książkę dziękuję księgarni Tania Książka!

Zobacz inne książki fantastyczne tutaj

[49/2022] BIBLIOTECZKA LEONA. AKADEMIA MĄDREGO DZIECKA: MOJA PACHNĄCA KSIĄŻECZKA Z KOLORAMI. MÓJ DZIEŃ + MOJA PACHNĄCA KSIĄŻECZKA Z KOLORAMI. OGRÓD

maja 14, 2022

[49/2022] BIBLIOTECZKA LEONA. AKADEMIA MĄDREGO DZIECKA: MOJA PACHNĄCA KSIĄŻECZKA Z KOLORAMI. MÓJ DZIEŃ + MOJA PACHNĄCA KSIĄŻECZKA Z KOLORAMI. OGRÓD


Jako rodzic uwielbiam te książki. Leon interesuje się niesamowicie mocno kolorami, chociaż zna je doskonale i to w trzech językach. Nie zmienia to jednak faktu, że jak jest coś o kolorach to on na pewno się w tym zakocha. Mamy już kilka Moich pachnących książeczek z kolorami i są w codziennym użytku. Jeśli nie wąchaliście siedem pomieszanych zapachów to jesteście szczęściarzami. 

Tekstu w tych książeczkach jest bardzo mało, nie nadają się do czytania na dobranoc (co wielokrotnie powtarzam Leonowi), ale świetnie się sprawdzają do samotnego spędzania czasu. Mój trzylatek zna wszystkie te słowa doskonale, więc często znajduję go siedzącego na dywanie i przeglądającego te książeczki. Najbardziej dziwi mnie fakt, że pomimo pocierania owych obrazków non stop one dalej pachną i nie wietrzeją.

Jest to bardzo fajna książeczka już dla maluszków, żeby poprawić ich słownictwo i podziałać na nie trochę zapachami. Widzę już zainteresowanie nimi półrocznego Oliwiera i często leży jak zaczarowany i ogląda z Leonem ilustracje. Zdecydowanie jedne z lepszych tytułów Akademii Mądrego Dziecka.

★★★★★★★★★★

Za książeczki dziękujemy wydawnictwu!

Zajrzyj do środka ⬇



[48/2022] #BLOGUJEZTK: MORTALISTA // MAX CZORNYJ

maja 12, 2022

[48/2022] #BLOGUJEZTK: MORTALISTA // MAX CZORNYJ


Nie jestem w stanie przypomnieć sobie, czy miałam styczność z tym autorem wcześniej czy też nie, ale po lekturze Mortalisty już wiem, że razem przeżyjemy lata przygód. Skuszona obietnicą głównego bohatera rodem z moich marzeń sięgnęłam po tę książkę i zakochałam się bez pamięci. Musicie wiedzieć, że każdy mężczyzna, który zna się na sprawach kryminalnych i ma trochę osobowość jak Sherlock Holmes podbije moje serce od pierwszych stron. Honoriusz Mond plasuje się obecnie w czołówce moich ulubieńców.

Kryminał "Moralista" rozpoczyna się od ciekawego znaleziska. Firma specjalizująca się w porządkowaniu miejsc zbrodni w trakcie sprzątania domu, w którym niedawno dwaj przypadkowi chłopcy odkryli ciało nieboszczyka, dokonuje niebywałego odkrycia. Pod domem kryje się bowiem sieć tajemniczych tuneli. Gdy pracownicy eksplorują odkrytą przestrzeń, natrafiają na coś, czego nie widzieli w najgorszych koszmarach. W ciemności odnajdują makabrycznie upozowane dziecięce ciała.


Czy to możliwe, że właściciel domu - lubiany emerytowany nauczyciel - był jednocześnie seryjnym mordercą? I czy to właśnie on był odpowiedzialny za zaginięcia dzieci przed wielu laty? Tymczasem, gdy mnożą się pytania o możliwą szokującą sekretną tożsamość zmarłego mężczyzny, zostaje porwana kolejna osoba.

I tu kryminał nabiera tempa, ponieważ pojawia się główny bohater nowej serii Maxa Czornyja, Honoriusz Mond. To pozbawiony emocji były kierownik katedry moralistyki, wybitny specjalista od umierania. Człowiek ten każdą śmierć traktuje jak fascynującą zagadkę. Jednocześnie doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że na wolności ukrywa się wielu zbrodniarzy, którzy nigdy nie poniosą odpowiedzialności za swoje czyny.

Mężczyzna pragnie zrobić wszystko, by rozwiązać tajemnicę dzieci odkrytych w tunelach. Musi się spieszyć, ponieważ stawką jest życie kolejnej uprowadzonej osoby.

Poznając Honoriusza nie wiemy o nim praktycznie nic. Jest osobą bardzo zamkniętą, która ma mnóstwo swoich dziwnych przyzwyczajeń i zainteresowań. Zatrudniając się w firmie sprzątającej chciał po prostu znaleźć pracę, która pozwoli mu się utrzymać. Nie sądził jednak, że jego znajomość ludzkiej śmierci będzie aż tak przydatna i w tej pracy. Znalezienie ciał dzieci było przeżyciem strasznym, ale i ekscytującym. Jako fanka Holmesa jestem pewna, że tych dwóch idealnie by się dogadało. Uwielbiam jego spojrzenie na świat, odmienność i sposób postępowania. 

Nie ma nic bardziej życiowego niż śmierć.

Sprawa kryminalna jest bardzo brutalna, ale tak wciągająca, że nie mogłam się oderwać. Byłam niesamowicie ciekawa, jak Honoriusz rozwiąże tę sprawę i jak bardzo wciągnie się w to Allegra. Ta kobieta również ma w sobie jakieś tajemnice i ich duet sprawiał, że miałam ochotę śledzić wszystkie ich poczynania i porzucić swoje życie. Jedyne, co bardzo mi się nie spodobało - i nienawidzę tego w każdej książce - to zbyt mało wskazówek dla czytelnika. Jeśli nie jestem w stanie po poznaniu rozwiązania dojść do logicznych wniosków, po czym nasz bohater znalazł sprawcę... jestem okrutnie niezadowolona. Zbyt mało poszlak dla maluczkich, panie autorze. 

Życie pozagrobowe istnieje do chwili, gdy się trafi do grobu. To wszystko.

Ogromnym plusem Mortalisty jest sam styl autora. Tę książkę czyta się tak dobrze, płynnie, szybko, przyjemnie... Uwielbiam, gdy ciężki temat książki jest równoważony przez lekkość pióra i muszę przyznać, że już po tym jednym tytule jestem fanką Maxa Czornyja. Trafił w moje upodobania tak, jakby napisał Mortalistę tylko dla mnie. Sama nie wiem, czemu wcześniej nie sięgałam po jego książki, ale wiem, że to się zmieni. Idzie lato, upały, a wtedy najbardziej lubię usiąść z książką, przez którą robi mi się zimno, a równocześnie nie wymaga ona ode mnie zbyt dużo. To będzie intensywny czas.

Jeśli jeszcze się wahacie - przestańcie. Poznajcie Honoriusza, zrozumcie jego fascynację śmiercią i dajcie się zaskoczyć. Gwarantuję Wam, że takiego bohatera jeszcze nie było.

★★★★★★★★★☆

Mortalista // Max Czornyj // Honoriusz Mond // tom 1 // 2022 // 400 stron // wydawnictwo Filia

Zobaczcie inne kryminały tutaj

Za książkę bardzo dziękuję księgarni Tania Książka!

[47/2022] ZAGUBIONY // JOSIE WILLIAMS

maja 08, 2022

[47/2022] ZAGUBIONY // JOSIE WILLIAMS

Dawno już nie czytałam książki tego typu. Kilka lat temu uwielbiałam romanse, a romanse paranormalne to był zdecydowanie mój ulubiony gatunek. Zaczytywałam się w nich bez pamięci. Żałuję, że teraz nie mam tyle czasu na czytanie. Czytając Zagubionego chciałam cofnąć się w czasie i poczuć tę falę ekscytacji co dawniej. 

Piętnastoletnia wrażliwa Maggie z trudem odnajduje się w kolejnej rodzinie zastępczej. Została sama na świecie – ojca nigdy nie było, matka zmarła, a ukochana babcia cierpi na demencję. Wizyty u babci w szpitalu i zatapianie się w książkach to teraz cały świat Maggie. 

Pewnego dnia zamyślona o mało nie wpada pod samochód – Ryder ratuje jej życie, a ona zakochuje się w nim bez pamięci. Problemem w tym, że… Ryder nie żyje od pięciu lat. Uwięziony między życiem a śmiercią złamał zasady, byle tylko być jak najbliżej tej, dla której, mimo wszelkich przeciwności losu, kompletnie stracił głowę…

Naszym głównym bohaterem jest tutaj Ryder. Nie spodziewałam się, że narrację będzie prowadził chłopak. Rzadko kiedy ich punkt widzenia jest kluczowy w tym gatunku. Nie do końca rozumiałam jego podejście do życia i chęć obserwowania Maggie, ale zaczęłam utożsamiać się z nią. Czytając o jej relacji z babcią i o tym, jak zaczęła ona ją zapominać, a Maggie siedziała koło niej i patrzyła, jak ona cierpi... Od śmierci mojej babci minęło pięć miesięcy, a ja wychodząc z domu dalej do niej dzwonię. Rak zabrał ją ekspresem, ale to, ile się wycierpiała dalej we mnie siedzi i czytając o Doreen i Maggie wszystko do mnie wróciło, a łzy ciekły mi po policzkach. 

Czasem śmierć zbliża ludzi, ale czasami ich od siebie oddala.

Jest to dla mnie bolesna historia, ale równocześnie spodobała mi się. Jest ciut przewidywalna, ale w niczym mi to nie przeszkadzało. Nie oczekiwałam od Zagubionego wielkich zaskoczeń i dzięki temu wciągnęłam się w życie po życiu Rydera. Zachowuje się on jak typowy chłopiec i było mi przykro, że musiał umrzeć, ale jego jestestwo... autorka odtworzyła idealnie siedemnastolatka. Maggie również jest ciekawą osobą, ale nie znamy jej na tyle dobrze, by dotrzeć do sedna. Ciągle czytałam, że jest nieśmiała, skromna, lubi czytać, kocha babcię. I tyle, koniec. 

Ich romans jest trochę niesmaczny. Korzystanie z ciała innej osoby jest czymś niezbyt przyjemnym, ale wiedziałam, że nie może to trwać wiecznie. Zagubiony jest krótką historią, szybko się kończy. Czyta się ekspresowo i przyjemnie było zapomnieć na chwilę o całym świecie. Zastanawiam się, czy autorka nie pokusi się o kontynuację, ale mam nadzieję, że zostawi to wszystko tak, jak jest. Zdecydowanie Jade jest potrzebna na tym świecie, by dawać pomocną dłoń wszystkim zagubionym. 

Samotność może człowieka złamać.

Poleciłabym tę historię raczej młodszym czytelnikom. Byłabym nią zachwycona pewnie w wieku piętnastu lat. Jest bardzo niewinna, ciężko w dzisiejszych czasach o coś tego typu. Na pewno zostanie mi w pamięci, bo sytuacja Maggie bardzo mnie dotknęła. Nie jest to książka dla każdego, ale zdecydowanie znajdzie swoje grono odbiorców. Jest warta uwagi.

★★★★★★★☆☆☆

Zagubiony // Josie Williams // 27 kwietnia 2022 // 304 strony // wydawnictwo HarperCollins Polska

Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu!

[46/2022] BIBLIOTECZKA LEONA: TY DECYDUJESZ. CZERWONY KAPTUREK + TY DECYDUJESZ. TRZY MAŁE ŚWINKI // CORALIE SAUDO, JESSICA DAS

maja 07, 2022

[46/2022] BIBLIOTECZKA LEONA: TY DECYDUJESZ. CZERWONY KAPTUREK + TY DECYDUJESZ. TRZY MAŁE ŚWINKI // CORALIE SAUDO, JESSICA DAS


Dla odmiany na te dwa tytuły to ja czekałam najbardziej. Uwielbiam wszelakie interaktywne książki, które wymagają od czytelnika podejmowania wyboru i czegokolwiek, poza suchym czytaniem. Spodziewałam się, że Leon będzie tak samo zachwycony jak ja czymś nowym, ale jest na to jeszcze zbyt mały. Nie interesuje go możliwość wyboru - jeśli czytamy te książeczki to ja muszę decydować i wtedy jest zainteresowany ciągłością historii.

Ty decydujesz! to nowa na polskim rynku wydawniczym seria bajek wielokrotnego wyboru, zwanych też paragrafowymi. Nowocześnie przedstawione opowieści zapoznają dzieci z klasyką w atrakcyjny dla nich sposób. Przy okazji rozwijają wyobraźnię, pobudzają ciekawość i pomagają w zrozumieniu konsekwencji wyborów. Zaspokajają też potrzebę podejmowania decyzji. Dzieci przy lekturze się nie nudzą, ponieważ rozbudowane ilustracje oraz interaktywny charakter książki skutecznie angażują ich uwagę. To bajki do wspólnego czytania, przy których nie będą się nudzić też opiekunowie, wyczarowując przy każdej lekturze inną opowieść!

Niesamowite są te książeczki. Bardzo różnorodnie można spędzać przy nich czas i nie poznaliśmy jeszcze wszystkich wariantów opowieści. Lubię jednak sięgać po te dwa tytuły, szczególnie na dobranoc. Leon wtedy nie zagląda mi przez ramię, więc mogę iść torem, którego jeszcze nie znamy. Jest to doskonała lektura dla dzieci w każdym wieku, ale przede wszystkim dla rodziców.

Zakończenia się tutaj przeróżne, nie są tak straszne jak oryginalne, więc już maluchowi można wszystko czytać bez obaw, że będą wybudzać go koszmary. Leon bardzo długo bał się każdej książki, w której pojawia się wilk. Tutaj się nie boi i to dla mnie najważniejsze. Będę kupować je w prezencie bardzo często dzieciom w rodzinie. Jestem pewna, że wszyscy będą zachwyceni.

★★★★★★★★★★

Ty decydujesz. Czerwony kapturek // Coralie Saudo, Jessica Das // Ty decydujesz // 2022 // 32 strony // wydawnictwo HarperKids

Ty decydujesz. Trzy małe świnki // Coralie Saudo, Jessica Das // Ty decydujesz // 2022 // 32 strony // wydawnictwo HarperKids

Za książki dziękujemy wydawnictwu!

Zajrzyj do środka ⬇



[45/2022] BIBLIOTECZKA LEONA. BING: COŚ DLA TATY... TO WIELKA RZECZ! + COŚ DLA MAMY... TO WIELKA RZECZ! // TED DEWAN

maja 06, 2022

[45/2022] BIBLIOTECZKA LEONA. BING: COŚ DLA TATY... TO WIELKA RZECZ! + COŚ DLA MAMY... TO WIELKA RZECZ! // TED DEWAN


Zbliża się dzień mamy i taty, więc nowości Binga są jak najbardziej na czasie. Tym razem mamy coś całkiem oryginalnego. Cieszę się, bo szczerze przyznam, że znudziło mi się już czytanie tego, co oglądaliśmy milion razy w telewizji. W nowych książeczkach Bing chciałby zrobić coś nowego dla mamy i dla taty, a Flop - jak zwykle - pomaga mu z pełną wyrozumiałością.

W jednej z nich Bing przygotowuje dla mamy śniadanie, a w drugiej dla taty kartkę. W obu z nich napotyka na swojej drodze przeszkody i uczy się, jak je naprawić i dostosować do sytuacji. Jest to ważna nauka dla dziecka i powinno ją przyswoić jak najszybciej. Dodatkowo wykonywane w książeczkach aktywności zachęcają malucha do podobnych prób sprawienia przyjemności mamie lub tacie. 

Ilustracje bardzo przyciągają wzrok. Podobają mi się, a i Leon - mam wrażenie - częściej sięga po te dwa tytuły niż po inne bingowe. Oliwier wpatruje się w te książeczki jak zaczarowany, więc czytałam je już więcej razy, niżbym chciała 😅 Tekstu nie jest tu za wiele, więc obie te bajeczki są dobre już dla maluchów. U nas na pewno będą w obiegu dobre kilka lat - szczególnie w okresie dnia mamy i taty. Leon już bardzo chce zabrać się za kartkę dla taty, więc cieszę się, że zachęciły go te książeczki do prac plastycznych. To bardzo rozwojowe.

★★★★★★★★★☆

Bing. Coś dla taty... to wielka rzecz! // Ted Dewan // Bing // 2022 // 12 stron // wydawnictwo HarperKids

Bing. Coś dla mamy... to wielka rzecz! // Ted Dewan // Bing // 2022 // 12 stron // wydawnictwo HarperKids

Za książeczki dziękujemy wydawnictwu!

Zajrzyj do środa ⬇



[44/2022] BIBLIOTECZKA LEONA. AKADEMIA MĄDREGO DZIECKA: MÓJ ŚWIAT. KOCHAM CIĘ, MAMO!

maja 05, 2022

[44/2022] BIBLIOTECZKA LEONA. AKADEMIA MĄDREGO DZIECKA: MÓJ ŚWIAT. KOCHAM CIĘ, MAMO!


Kolejna nowość na naszej półeczce - Kocham cię, mamo! to cudowna opowieść o miłości już dla najmłodszych. Spory format, grube i twarde strony. Na to powinni najbardziej zwrócić uwagę rodzice maluchów. 

Mój Świat to nowa seria Akademii Mądrego Dziecka, która uczy dzieci codziennych czynności oraz uwrażliwia i pokazuje świat. Książeczki zawierają ruchome elementy, dzięki którym czytelnik ćwiczy małą motorykę. Grube kartonowe strony oraz bezpieczne zaokrąglone rogi pozwolą dziecku wygodnie przeglądać książkę.

„Kocham cię, mamo” to przepięknie zilustrowana książeczka pokazująca niesamowitą więź pomiędzy mamą a dzieckiem. To pełna ciepła wierszowana opowieść o uczuciach, której towarzyszą barwne ilustracje przedstawiające małe zwierzątka z mamami. Czytelnik dowiaduje się, jak zwierzęta opiekują się młodymi i jak spędzają one wspólnie czas:, na przykład mały leniwiec śpi na brzuszku mamy, zwisając z gałęzi, a mały kangur przytula się do mamy w torbie na brzuszku.

Środek jest bardzo edukacyjny, czego się nie spodziewałam. Mamy różne zwierzątka w ich naturalnym środowisku. Dzięki temu dziecko jest w stanie zapamiętać sobie gdzie żyje dany gatunek i jak wygląda. Tekstu nie ma zbyt dużo, książeczkę czyta się ekspresowo, a ruchome elementy dodają uroku i interesują dziecko.

Książeczka jest bardzo malownicza i ma piękne kolory. Lubię, jak ilustracje nie są takie rażące i zbyt krzykliwe. Jestem pewna, że nawet rodzic doceni sposób wydania Kocham cię, mamo! i jest to wspaniały prezent na nadchodzący dzień mamy. Koniec końców spędzanie czasu razem to najlepsza niespodzianka.

★★★★★★★★★★

Kocham cię, mamo! // Akademia mądrego dziecka. Mój świat // 2020 // 10 stron // wydawnictwo HarperKids

Za książeczkę dziękujemy wydawnictwu!

Zajrzyj do środka! ⬇



[43/2022] EMMA I WIOLETTA #2. PIERWSZE WĄTPLIWOŚCI // JEROME HAMON, LENA SAYAPHOUM

maja 04, 2022

[43/2022] EMMA I WIOLETTA #2. PIERWSZE WĄTPLIWOŚCI // JEROME HAMON, LENA SAYAPHOUM

Polubiłam bardzo Emmę i Wiolettę w Marzeniach, więc chętnie zaopatrzyłam się w tom drugi. Oba te komiksy są cienkie, czyta się je ekspresowo. 

Druga część opowieści o nastoletniej Emmie i jej o kilka lat młodszej siostrze Wioletcie, które chcą być tancerkami. Emma nie myśli już o zostaniu gwiazdą baletu. Stara się znaleźć własny styl tańca, aby przyjęto ją do grupy hip-hopowej. Z kolei Wioletta rozpoczyna naukę w elitarnej Szkole Opery Paryskiej. Obie siostry kochają to, co robią, więc nawet kiedy ogarniają je wątpliwości, znajdują siły, aby spełniać marzenia!

Ten tom jest słabszy niż pierwszy. Rozczarowało mnie to przeokropnie, bo spodziewałam się czegoś mocniejszego. Tutaj mamy dosyć poważne problemy - prześladowania w szkole, niepewność. Czasy szkolne dla wielu są traumatycznym przeżyciem - ja swoje wyparłam prawie całkowicie - więc oczekiwałam gwałtowniejszych uczuć, a tutaj autorzy potraktowali to dosyć płytko. Nie sądzę też, żeby w rzeczywistości wszystkie takie problemy dało się tak łatwo rozwiązać.

Nasze główne bohaterki są tutaj trochę papierowe i nie czułam z nimi żadnej więzi. Żałowałam, że nie poruszyły mnie ani rozterki Wioletty ani niepowodzenia Emmy. Oczywiście kibicuje im i życzyłam wszystkiego najlepszego, ale mimo to nie było mi przykro. A jestem bardzo wrażliwa i wzrusza mnie los nawet przypadkowej żaby.

Bardzo podoba mi się styl tego komiksu, idealnie pasuje do samej historii. Rzadko sięgam po powieści graficzne i jest to jedna z niewielu, które chętnie czytam. Miałam wysokie oczekiwania po Marzeniach i to na pewno sprawiło, że Pierwsze wątpliwości mnie rozczarowały. Z tego powodu chyba nie będę sięgać po trzeci tom, gdyż niesmak pozostał.

Podoba mi się tutaj podejście rodziców do dziewczyn. O ile w Marzeniach obsesja matki była przerażająca, tak teraz ilość wsparcia z jej strony wręcz się wylewa. Jest to ogromny plus i chciałabym kiedyś być równie dobrym rodzicem jak oni. Jestem trochę ciekawa, jak dalej potoczą się ich losy, ale nie bardzo przypadła mi do gustu strona, w którą to wszystko zmierza. Muszę to wszystko przemyśleć - jestem niesamowicie rozdarta.

★★★★★★☆☆☆☆

Pierwsze wątpliwości // Jerome Hamon, Lena Sayaphoum // Emma i Wioletta // tom 2 // 13 kwietnia 2022 // 48 stron // wydawnictwo Egmont 

Za komiks bardzo dziękuję wydawnictwu!

Zajrzyj do środka ⬇




[42/2022] BIBLIOTECZKA LEONA: PUDEŁKO PEŁNE ZABAWY. DINOZAURY + PUDEŁKO PEŁNE ZABAWY. KSIĘŻNICZKI

maja 03, 2022

[42/2022] BIBLIOTECZKA LEONA: PUDEŁKO PEŁNE ZABAWY. DINOZAURY + PUDEŁKO PEŁNE ZABAWY. KSIĘŻNICZKI


Leon bardzo często sięga po nasze Pudełko pełne zabawy. Układanie wzorów nie sprawia mu już problemów, ale niesamowicie się ucieszył widząc nowe dwa opakowania. Wahałam się, czy decydować się na Księżniczki, czy jest to zbyt dziewczęcy temat, ale mamy tutaj bohaterki klasycznych baśni, a one są ponadczasowe i dla każdego.

W środku pudełka znajdujemy płaskie patyczki, z których układamy obrazki. Są dwustronne i układamy je na dołączonej planszy. Skala trudności nie jest zbyt wysoka, Leon radzi sobie doskonale. Mamy też papierową cienką książeczkę, na której widzimy obrazki, które możemy ułożyć i krótki wierszyk o danym dinozaurze lub księżniczce. 

Zajmuje to Leona na bardzo długo - układa, przekłada, prosi o przeczytanie wierszyka lub nazwy dinozaura, jeśli go nie zna. Nie będę ukrywać, że częściej sięga po Dinozaury, ale ucieszył się z Księżniczek i są to idealne prezenty dla dzieci, które lubią myśleć i spokojnie spędzać czas. Nie są to też trudne manualnie puzzelki, więc dobre są na początek tej przygody. 

Jakość jest bardzo dobra, chociaż Leon - gdy się zdenerwuje - z łatwością wygina te elementy i pewnie gdyby Oliwier już raczkował nie przetrwałyby spotkania ze śliną, ale dla dwulatka powinna to już być idealna rozrywka.

★★★★★★★★☆☆

Za egzemplarze dziękujemy wydawnictwu!

Zajrzyjcie do środka ⬇





Copyright © Nasze życie ♥ , Blogger