[033/2024] PSALM DLA ZBUDOWANYCH W DZICZY + MODLITWA ZA NIEŚMIAŁE KORONY DRZEW // BECKY CHAMBERS

kwietnia 12, 2024

[033/2024] PSALM DLA ZBUDOWANYCH W DZICZY + MODLITWA ZA NIEŚMIAŁE KORONY DRZEW // BECKY CHAMBERS

Ostatnio wszędzie jest głośno o serii Mnich i robot. Dzięki temu postanowiłam sprawdzić, co stworzyła Becky Chambers, że porwała swoimi książkami tak wiele serc. Wiecie co? Już wiem. Jestem zakochana.

Wieki temu roboty z Pangi zyskały samoświadomość i porzuciły swoje narzędzia.
Wieki temu masowo powędrowały do dziczy i słuch po nich zaginął.
Wieki temu przeniosły się do świata mitów i legend miejskich.
Aż pewnego dnia jeden z robotów staje na drodze herbacianego mnicha, by wypełnić dawne posłannictwo. Ma tylko jedno pytanie: „Czego potrzebują ludzie?”.
Odpowiedź zależy jednak od tego, kogo zapytać – i jak.
A mnich i robot będą musieli pytać. I to często.

Rzeczywistość, w której żyją Dex jest bardzo interesująca. Ludzkości udało się pogodzić ze swoją niszczycielską naturą i zaczęli żyć na nowo na Pandze, odległym księżycu. Wszyscy żyją tak, jak potrafią - w zgodzie ze sobą, swoją tożsamością płciową oraz w pokoju. Gdy Dex spotkali Mszaczka tak bardzo wciągnęłam się w tę historię, że pochłonęłam na raz oba tomy i dalej czuję ogromny niedosyt. Dex oprowadzają po różnych miejscach Mszaczka i opowiadają mu o tym, jak od odejścia robotów zmienił się świat. Dzięki temu my też możemy zwiedzić Pangę marząc, że może i nasza Ziemia będzie tak kiedyś wyglądać.

*Każdemu się wydaje, że jest wyjątkiem od reguły i właśnie od tego zaczynają się kłopoty. Jedna osoba może narobić mnóstwo szkód.

Doskonale czułam się podczas lektury i naprawdę będę wracać do tych powieści, bo są cudowne. Wiem jednak, że na pewno nie dla wszystkich. Niektórzy nie będą mieć tak otwartego umysłu, żeby zaakceptować różne tożsamości płciowe i będą czuć się z tym swobodnie. Przyszłość jest nieznana, więc równie dobrze albo możemy zmądrzeć, albo pogorszyć naszą sytuację i pogodzić się z szybką zagładą całej cywilizacji.

**Od czasu do czasu każdy ma ujemny bilans, z najróżniejszych powodów. To jest w porządku.To część biegu rzeczy. Ale gdyby ktoś miał bardzo ujemny bilans... Cóż, to świadczy o tym, że ten ktoś potrzebuje pomocy. Może jest chory. Albo utknął. Może coś się dzieje u niego w domu. A może to po prostu jeden z tych okresów w życiu, kiedy jest potrzeba, by przez jakiś czas zajęli się nim inni ludzie. To jest w porządku. Każdy czasem tak ma.

Mamy tutaj bardzo spokojne nowele, które idą do przodu w swoim tempie. Nie ma tutaj gwałtowanych wybuchów, szybkiej akcji i wydarzeń, które sprawiają, że czytelnik wstrzymuje oddech. Zdecydowanie podobał mi się ten wolny, marszowy rytm i towarzyszenie tym niesamowicie oryginalnym postaciom, które podbiły moje serce i sprawiły, że poczułam się dobrze. Mszaczek z radością dziecka poznający nowe otoczenie, Dex i ich próba odnalezienia siebie i swojego szczęścia. Jestem pewna, że te tytuły zostaną mi w głowie na długo. Jeśli również jesteście otwarci na nowe... Chwyćcie za Mnicha i robota i też ich pokochajcie.

★★★★★★★★★★

*Psalm dla zbudowanych w dziczy // Becky Chambers // Mnich i robot // tom 1 // 13 marca 2024 // 184 strony // wydawnictwo Insignis

**Modlitwa za nieśmiałe korony drzew // Becky Chambers // Mnich i robot // tom 2 // 27 marca 2024 // 160 stron // wydawnictwo Insignis 

Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu!
[032/2024] THE NAME DROP // SUSAN LEE

kwietnia 07, 2024

[032/2024] THE NAME DROP // SUSAN LEE

Wiosna to idealny moment na czytanie lżejszych książek. Słońce sprawia, że mam ochotę na więcej miłości, przyjaźni, radości. Właśnie dlatego moim kolejnym wyborem było The Name Drop

Elijah przyjeżdża do Nowego Jorku na staż w przedsiębiorstwie należącym do jego ojca. Jest przekonany, że wszyscy będą traktować go jak przystało na przyszłego prezesa. Trafia jednak do grupy praktykantów, którzy nie otrzymują wynagrodzenia i mieszkają w spartańskich warunkach.
Jessica przyjeżdża do Nowego Jorku na staż w Haneul Corporation. Karierę zaczyna na najniższym szczeblu korporacyjnej drabiny. Ku jej zaskoczeniu zostaje skierowana na szkolenie dyrektorskie, podczas którego ma zamieszkać w przepięknej kamienicy.
Elijah i Jessica szybko odkrywają przyczynę pomyłki – oboje noszą takie samo koreańskie nazwisko. Postanawiają jednak nikogo nie wyprowadzać z błędu. Dzięki temu Elijah będzie mógł na pewien czas odpocząć od apodyktycznego ojca, a Jessica zyska szansę na otrzymanie wymaganych przez uczelnię listów polecających.
Między Elijahem a Jessicą zaczyna iskrzyć. Mimo to dążą do utrzymania zamiany ról w tajemnicy, kładąc na szali własne uczucia. Czy uda im się uniknąć wykrycia, a co za tym idzie – katastrofalnego skandalu?

Azjatycka kultura jest bardzo ciekawa. Mimo faktu, że akcja The Name Drop dzieje się w Ameryce, to ma ona tutaj ogromne znaczenie. Jessica jest bardzo ambitną bohaterką. Uwielbiam w niej tą inteligencję i chęć do rozwijania się. Z drugiej strony mamy Elijaha, który - pochodząc z naprawdę bogatej rodziny - ma wszystko podane na tacy i ma ochotę po prostu sobie odpuścić i stać się nikim. Jest to motyw, który jest często spotykany w książkach i filmach, ale chyba nigdy mi się nie znudzi. Zamiana miejsc sprawi, że, chociaż przez chwilę, będą mogli być na odpowiednich miejscach. 

Przy czytaniu czułam się tak, jakbym śledziła losy postaci w koreańskiej dramie. Całość jest świetnie napisana i łatwo wczuć się w sytuację Jessici oraz Elijaha. Razem z nimi obawiałam się, że zostaną zdemaskowani i wszytko pójdzie na marne. Kto jednak spodziewał się, że te dwie osoby się polubią? Cóż, zapewne każdy czytelnik, który wziął do ręki The Name Drop. Nie jest to książka zbyt odkrywcza czy oryginalna, ale nie można jej odmówić uroku i przyjemności. 

Poruszane są tu też ważne kwestie, przez co moje zadowolenie z lektury wzrosło. W Europie pomijanie kobiet w ważnych dyskusjach firmowych czy nie sadzanie ich na wysokich stanowiskach nie jest już powszechnym zjawiskiem. Tutaj, w koreańskiej firmie, rządzą mężczyźni i nie obchodzi ich nic, co wychodzi z ust płci pięknej. Idealnym przykładem tego jest inteligentna siostra Elijaha, która musi stać w cieniu nadętych współpracowników ojca, żeby w ogóle coś przeforsować. Sprawiedliwość w pracy i w życiu powinna być czymś oczywistym. Jak się okazało nie wszędzie tak jest.

Susan Lee porusza też temat aranżowanych małżeństw, odpowiedniego traktowania stażystów. I może fabuła nie jest czymś oryginalnym, tak The Name Drop to powieść idealna dla młodych czytelników. Ciężko dzisiaj odnaleźć coś takiego.

★★★★★★★☆☆☆

The Name Drop // Susan Lee // 27 marca 2024 // 320 stron // wydawnictwo Harper Collins Polska

Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu!
[031/2024] RESTAURACJA NA KOŃCU WSZECHŚWIATA. EDYCJA ILUSTROWANA // DOUGLAS ADAMS, CHRIS RIDDELL

kwietnia 05, 2024

[031/2024] RESTAURACJA NA KOŃCU WSZECHŚWIATA. EDYCJA ILUSTROWANA // DOUGLAS ADAMS, CHRIS RIDDELL


Kilka lat temu zaczęłam swoją przygodę z Douglasem Adamsem. O ile jego Autostopem przez galaktykę mnie zachwyciło, tak kontynuacje trochę mniej. Uznałam jednak po tym czasie, że spróbuję wciągnąć się w kolejny tom jeszcze raz. Sięgnęłam więc po nowe wydanie Restauracji na końcu wszechświata. 

Drugi tom kultowego cyklu, genialnie zilustrowany przez wielokrotnie nagradzanego rysownika i autora książek Chrisa Riddella

Kilka sekund przed zniszczeniem Ziemi w celu przygotowania terenu pod budowę drogi szybkiego ruchu Arthur Dent zostaje zabrany z Ziemi przez swojego przyjaciela Forda Prefecta, specjalistę od badań terenowych nowego wydania encyklopedii Autostopem przez Galaktykę, który ostatnie piętnaście lat spędził na Ziemi, udając bezrobotnego aktora. Dynamiczna para zaczyna wspólną podróż w przestrzeni kosmicznej, wspomagana przez pełne humoru cytaty z encyklopedii oraz masę innych podróżników.

A kiedy zostaną już rozwiązane wszystkie problemy dotyczące przestrzeni, czasu, materii oraz istoty życia, pozostanie pytanie: ,,Gdzie jest najlepsza kuchnia?" Restauracja na końcu wszechświata oferuje niepowtarzalne wrażenia gastronomiczne, zwłaszcza że nie ma co martwić się o dzień jutrzejszy…

Moje podejście do świata się zmieniło. Tak samo jak wymagania co do książek, spojrzenie na różne kwestie. Dokształciłam się trochę z fizyki, z astronomii... A dalej mam pewien problem z pojęciem fabuły stworzonej przez Adamsa. Początkowo chciałam napisać logiki, ale właśnie tego brakuje w tej książce. Jeśli chcecie zobaczyć, jak bardzo można dać się porwać wyobraźni to chwyćcie za Douglasa Adamsa. 

Ilustracje Chrisa Riddella umilają czytanie. Bardzo lubię ilustrowane wydania książek, więc trochę żałuję, że nie mam na półce pierwszego tomu w tym wydaniu i będę musiała z pewnością to nadrobić. To takie piękne! Szaleństwo kolekcjonować takie zbiory paradoksów i nielogicznych wydarzeń, które przydarzają się Arthurowi tylko dlatego, że okładki są ładne, a obrazki w środku śliczne, ale... Cóż mam rzec. Jestem tylko kobietą. Kobietą, która już posiada całą serię w biblioteczce...

W tej książce dzieje się bardzo dużo wszystkiego. Jeśli ktoś był w stanie wyłapać wszystkie skutki i przyczyny... Podziwiam. Przez te kilka lat przeczytałam trochę więcej książek z gatunku science-fiction, a dalej nie pojęłam z Restauracji na końcu wszechświata tyle, ile bym chciała. Mimo to... Warto było od nowa spróbować. Cały cykl Adamsa jest świetny mimo nielogiczności, a pewnie właśnie dzięki nim. Obstawiam, że mam za mało otwarty umysł, ale bawiłam się przednio.

★★★★★★☆☆☆☆

Restauracja na końcu wszechświata. Edycja ilustrowana // Douglas Adams, Chris Riddell // Autostopem przez galaktykę // tom 2 // 5 marca 2024 // 320 stron // wydawnictwo Zysk

Za książkę dziękuję wydawnictwu!





[030/2024] SERIA NIEFORTUNNYCH ZDARZEŃ: KRWIOŻERCZY KARNAWAŁ + ZJEZDNE ZBOCZE // LEMONY SNICKET, BRETT HELQUIST

kwietnia 03, 2024

[030/2024] SERIA NIEFORTUNNYCH ZDARZEŃ: KRWIOŻERCZY KARNAWAŁ + ZJEZDNE ZBOCZE // LEMONY SNICKET, BRETT HELQUIST


Nie mogłam się doczekać kontynuacji Serii Niefortunnych Zdarzeń. Tom ósmy zostawił mnie w wielkim szoku i rzuciłam się na Krwiożerczy karnawał z ogromnym zapałem. Uwielbiam rodzeństwo Baudelaire'ów i przy każdej części cierpię coraz mocniej, więc psychiatra mógłby zdiagnozować u mnie masochizm - nie przyznałam się mu do tego zamiłowania do SNZ - ale nie potrafię przejść obojętnie obok kolejnych tomów. Słyszałam, że ostatni - trzynasty - jest bardzo rozczarowujący, ale postaram się nie mieć wielkich oczekiwań. Jak do tej pory... jest coraz lepiej.

**Los jest jak dziwna, mało uczęszczana restauracja, gdzie dziwni kelnerzy przynoszą nam dania, których wcale nie zamawialiśmy i które nie zawsze nam smakują. 

Krwiożerczy karnawał to był kawał dobrej przygody, ale to Zjezdne zbocze pretenduje do miana mojej ulubionej części. Dzieci dorastają, ich losy są coraz bardziej zagmatwane, a Lemony Snicket dalej nie jest chętny do zdradzenia nam rozwiązania tej całej intrygi. Niesamowicie mocno chciałabym dowiedzieć się już wszystkiego. Kim jest organizacja WZS, dlaczego rodzice Baudelaire'ów nic im nie powiedziały o swoich tajemnicach i jak rozwiązać ten supeł, w który zawiązały są losy rodzeństwa?

Czasami jest mi ciężko pojąć, że ten cykl kierowany jest do tak młodych czytelników. Sama mam już prawie trzydzieści lat, a przeżywam to wszystko wręcz nieprzyzwoicie mocno. Losy Słoneczka w Zjezdnym zboczu były dla mnie tak przerażajace, że nie wiem jak bym to zniosła mając tych lat kilkanaście. Może właśnie lepiej, nie traktując tej sprawy osobiście. Za jakiś czas pewnie będę czytać ten cykl od nowa, ze starszym synem i nie wiem, czy jestem na to gotowa. Nikt nie powinien tyle znosić, a szczególnie dzieci.

Gdyby przyszło Wam do głowy posłuchać rady Lemony'ego Snicketa i odpuszczenie sobie losów tych dzieci... Dużo stracicie. Seria Niefortunnych Zdarzeń jest napisana tak cudownie, że brak słów. Kupiłam sobie nawet kiedyś inną książkę autora, napisaną dla dorosłych, ale dalej nie zmotywowałam się do jej przeczytania. Może gdy już skończy się wznawianie tego cyklu znajdę w sobie chęci. Na razie... Polecam Wam ze szczerego, złamanego i strzaskanego na kawałeczki serca Serię Niefortunnych Zdarzeń. Miejmy nadzieję, że Lemony Snicket kłamie, a to wszystko dobrze się skończy...

★★★★★★★★★★

*Krwiożerczy karnawał // Lemony Snicket, Brett Helquist // Seria Niefortunnych Zdarzeń // tom 9 // 13 marca 2024 // 304 strony // wydawnictwo Harper Collins Polska

**Zjezdne zbocze // Lemony Snicket, Brett Helquist // Seria Niefortunnych Zdarzeń // tom 10 // 13 marca 2024 // 352 strony // wydawnictwo Harper Collins Polska

Za książki bardzo dziękuję wydawnictwu!
[029/2024] MISTER HOCKEY // LIA RILEY

kwietnia 01, 2024

[029/2024] MISTER HOCKEY // LIA RILEY

Kocham książki o hokeistach, a jeśli do hokeisty dołącza bibliotekarka... Wymarzony team. Byłam tak podekscytowana tą książką, że wyjęłam ją z paczki i od razu zaczęłam czytać. Rozczarowała mnie objętość Mister Hockey, bo spodziewałam się czegoś grubszego i przez to kilku kwestii tutaj zabrakło, ale bawiłam się przednio.

Pikantna historia ognistego romansu między hokeistą o niewyparzonej gębie a zakompleksioną bibliotekarką.
Jed West jest kapitanem mistrzowskiej drużyny NHL, a zarazem najseksowniejszym zawodnikiem na lodzie. Tak przynajmniej widzi go Breezy Angel, bibliotekarka, która od lat z wypiekami na twarzy śledzi jego karierę. Nie spodziewa się przy tym, że kiedykolwiek spotka swój obiekt westchnień oraz najśmielszych fantazji erotycznych.
Los płata jej jednak figla, gdy Jed niespodziewanie zjawia się w bibliotece jako gość specjalny warsztatów czytelniczych. Wystarczyła chwila, by oboje zapłonęli pożądaniem tak gorącym, że mogłoby stopić lodowisko.
Choć jej uczucia są szczere, Breezy wstydzi się przyznać, jak bardzo Jed ją fascynuje. Postanawia nie zdradzać się z tym przed nim, ale okazuje się, że nie tylko ona ma tajemnice. 
Czy gwiazda hokeja i mól książkowy zdobędą się na odwagę i wyznają sobie prawdę, zanim będzie za późno?

Breezy pochodzi z cudownej rodziny. Jest to jedna z największych zalet tej książki. Zdecydowanie lubię powieści, w której za bohaterką stoi cały klan, a tutaj kobiety z rodziny Angel spełniają moje wszystkie wymagania. Ona też sprawiała, że ciągle się uśmiechałam, a jej reakcja na popularnego Jeda Westa... Cudo. Mężczyzna również przypadł mi do gustu. Nic dziwnego. Lia Riley stworzyła postać, którą szybko pokocha większość czytelniczek.

Jedyna rzecz, która czyni cię prawdziwą kobietą, to twoje bijące serce.

Książka - właściwie książeczka - ma tylko dwieście stron, więc spędziłam z nią ledwie godzinę, ale dobrze się bawiłam. Żałowałam, że Lia Riley nie rozwinęła tej historii bardziej, bo brakowało mi niektórych szczegółów. Mister Hockey jest jak trochę dłuższe opowiadanie, a Jed i Breezy zasługują na bycie książką. Mimo to nie zabrakło tu scen erotycznych, które według mnie mogłyby być pominięte, ale fanki lżejszych erotyków będą zadowolone.

Plusem Mister Hockey jest też fakt, że Breezy nie jest posągową, wysoką blondynką, z którą wysportowany Jed wygląda idealnie na okładkach. Podoba mi się, że coraz częściej w książkach pojawiają się realistyczne kobiety. Z zaokrąglonymi biodrami, większą pupą czy fałdkami na brzuchu też można się komuś podobać. Czas, byśmy wszystkie to zapamiętały. 

Mister Hockey to dobra książka dla dziewczyn, kobiet, które nie mają czasu na czytanie czy jadą w podróż i mają ograniczone miejsce na bagaż. Miło spędziłam z nią czas i cieszę się, że po nią sięgnęłam, chociaż problemy bohaterów są trochę wyssane z palca i nieistotne, to warto czasami zapchać sobie czymś umysł i nie myśleć o własnych kłopotach. 

★★★★★★★☆☆☆

Mister Hockey // Lia Riley // 27 marzec 2024 // 208 stron // wydawnictwo Harper Collins Polska

Za książkę dziękuję wydawnictwu!
[028/2024] UNORDINARY 1 // URU-CHAN

marca 28, 2024

[028/2024] UNORDINARY 1 // URU-CHAN


Sięgnięcie po unOrdinary było dla mnie niczym powrót do młodzieńczych lat. Kiedyś czytałam mnóstwo mang i komiksów, ale z czasem zaczęło brakować mi na to czasu, więc wolałam poświęcić go na książki. Mimo to - po przeczytaniu opisu - nie mogłam sobie odpuścić unOrdinary.

John jest zwyczajnym nastolatkiem chodzącym do niezwyczajnej szkoły, w której uczniowska elita posiadła nadludzkie moce i nadprzyrodzone zdolności. John ma swój własny świat. Woli pozostawać w cieniu. A im rzadziej go zauważają, tym bezpieczniej się czuje w nieprzyjaznym tłumie zapełniającym korytarze Wellston High.
Jednak kiedy koledzy zaczynają podejrzewać, że John ma coś do ukrycia, szybko obierają go sobie za cel. Chłopak zostaje wciągnięty w bezwzględny świat wojen o wpływy oraz śmiertelnie niebezpiecznych spisków i zdrad, a tajemnice jego przeszłości grożą zmianą porządku społecznego w szkole. I nie tylko…

John jest bardzo specyficznym bohaterem. Musi ciągle uważać na otoczenie i nikomu nie wchodzić w drogę, by nie zostać skrzywdzonym przez któregoś z uczniów. Nie do końca mu to wychodzi. Jego pewność siebie i zamiłowanie do sprawiedliwości sprawiają, że ciągle wpada w kłopoty. Na szczęście jego przyjaciółką jest Seraphina, jedna z najsilniejszych uczennic Wellston High. Oboje wzbudzili we mnie sympatię, choć każde z innego powodu. 

Jednak gdy ciągle jesteś idealna, perfekcja przestaje być wyczynem. Staje się oczekiwaniem. Ludzie zaczynają ci się przyglądać i... oceniać.

Przyznam, że wciągnęłam się w tę historię nieprzyzwoicie szybko. Gdy skończyłam czytać od razu rzuciłam się w wir poszukiwań daty premiery kolejnego tomu. Nic nie znalazłam, ale mam nadzieję, że stanie się to raczej prędzej niż później. Fabuła stworzona przez uru-chan jest genialna. Nie jestem fanką opowieści o ludziach obdarzonych różnymi mocami, wątkami superbohaterów... Ale unOrdinary to majstersztyk. Nie mogę się doczekać chwili, gdy John pokaże swoje prawdziwe oblicze. Mam ciarki na samą myśl.

Ilustracje są typowo azjatyckie. Kreska autorki idealnie pasuje do tej historii. Zajrzyjcie do środka i popatrzcie, jak genialnie to wszystko wygląda. Brakuje mi już określeń, żeby się nie powtarzać. Powiem więc jeszcze tylko jedno: czekajcie unOrdinary


Za komiks bardzo dziękuję wydawnictwu!
[027/2024] BIBLIOTECZKA LEONA: MINECRAFT. WOULD YOU RATHER?

marca 27, 2024

[027/2024] BIBLIOTECZKA LEONA: MINECRAFT. WOULD YOU RATHER?


Jako iż Leon jest już w tym wieku, gdzie YouTube wchodzi jak nóż w masło... Coraz częściej mówi do mnie słowami, których nie rozumiem i o rzeczach, które są dla mnie całkowicie nierealne. Jestem jednak starej daty, więc podrzucam mu namiętnie książki o owych tematach i pozwalam powoli wprowadzać mnie w temat. Wiem już co to creeper, a niedługo sama zacznę rzucać slangiem minecraftowym. 

Czy lepiej znaleźć się na pustkowiu w środku zimy z jednym herbatnikiem, czy w kompletnych ciemnościach z jedną tylko pochodnią? Czy lepiej być pszczołą ze skrzydłami Smoka Kresu, czy Smokiem Kresu ze skrzydłami pszczoły?

Na kolejnych stronach tej wyjątkowej książki pt. „Minecraft. Would You Rather? Edycja polska” Alex i Steve oddają się przezabawnym rozważaniom, próbując rozstrzygnąć ponad 50 niebywałych dylematów wprost ze świata Minecrafta.

Bogactwo zawartych tu scenariuszy oraz możliwości samodzielnego rozwijania kolejnych wątków są nieograniczone! Zabawne i inteligentne teksty będą idealne do czytania w pojedynkę, na imprezie albo w podróży i świetnie nadadzą się dla wszystkich dzieci, które wprost uwielbiają zadawać pytania i tworzyć własne historie. To świetny pomysł na upominek nie tylko dla młodych fanów gry! Choć trudno o bardziej rozrywkowy tytuł, „Minecraft. Would You Rather? Edycja polska” ma także walory edukacyjne – pomaga rozwijać kreatywność i odnajdywać nieoczekiwane skojarzenia, wspiera rozwój twórczego myślenia i pozwala rozwinąć skrzydła wyobraźni!

Nie jest łatwo być mamą chłopca. Mimo to nie nadawałabym się też na mamę córki, więc z zaciętością nadrabiam zaległości. Minecraft. World You Rather? jest świetnym tytułem. Leonowi pomaga myśleć - musi wyobrazić sobie wszystkie możliwe konsekwencje i rozwiązania. Ja natomiast uczę się przy tym wszystkiego, co może mi być potrzebne w rozmowie z moim sześciolatkiem. Idealne rozwiązanie problemu.

Trochę żałuję, że wnętrze książki jest czarno-białe, ale dzięki temu jest to pozycja przystępna cenowo dla wszystkich. W obecnej erze rosnących cen papieru to duża zaleta. Dodatkowo Leon pytał mnie już, czy może pomalować niektóre elementy kredkami, na co się chętnie zgodziłam. Nie będę już miała ponurej książki w dziecięcej biblioteczce, a on spędzi kreatywnie czas. Minecraft. Would You Rather? to naprawdę fajna sprawa. 

Zajrzyjcie do środka.


[026/2024] BIBLIOTECZKA LEONA: TY DECYDUJESZ. JAŚ I MAGICZNA FASOLA // CORALIE SAUDO, CAMILLE FERRARI

marca 25, 2024

[026/2024] BIBLIOTECZKA LEONA: TY DECYDUJESZ. JAŚ I MAGICZNA FASOLA // CORALIE SAUDO, CAMILLE FERRARI


Jakiś czas temu opowiadałam Wam o genialnej serii książek, które przypadły mi bardzo do gustu. Prawie dwa lata musieliśmy czekać na kolejne tomy, ale warto było. Tym razem pojawiły się dwa tytuły: Jaś i magiczna fasola oraz Złotowłosa i trzy misie. Dzisiaj przytoczę Wam ten pierwszy.

Oto klasyczna XVII-wieczna baśń o Jasiu i magicznej fasoli w atrakcyjnym, nowoczesnym wydaniu. Współczesny język i grafika, dynamiczna fabuła, krótkie teksty oraz interaktywna konstrukcja przypominająca grę to główne atuty serii bajek paragrafowych Ty decydujesz i jej najnowszej części Jaś i magiczna fasola.

W tej książce dziecko może robić to, co uwielbia najbardziej: o wszystkim DECYDOWAĆ. Mały czytelnik wciela się w syna biednej wdowy poczciwego Jasia, którego mama posyła na targ, aby sprzedał jedyną krowę. Po drodze chłopak spotyka staruszka, który proponuje mu wymianę: zwierzę za magiczne fasolki. Tu Jaś-czytelnik musi wybrać po raz pierwszy: zgodzić się na wymianę czy nie Podobne dylematy czekają na każdej stronie czytelnik musi zdecydować, co zrobić z zaczarowanymi nasionami, czy wspiąć się po magicznej roślinie, czy pomóc smokowi i jak rozprawić się z ogrem. Za każdym wybiera jedną z dwóch ikonek, która za pomocą indeksu odsyła do różnych miejsc w książce.

Akcja bajki Jaś i magiczna fasola przypomina grę, angażuje dziecko i opiekuna, którzy na nowo odkrywają przygody znanych postaci i wspólnie mogą tworzyć nowe historie. Każda książka z serii Ty decydujesz to aż 5 alternatywnych zakończeń i 22 wersje fabuły, które możecie wspólnie miksować do woli!

Jaś i magiczna fasola to jedna z moich ulubionych historii z dzieciństwa. Z chęcią przedstawiłam ją Leonowi i oboje doskonale bawiliśmy się przy lekturze. Kocham w tej serii możliwości, które nam daje. Wiem, że dużo dzieci docenia taką interaktywność i u nas też sprawdza się, gdy chłopcy nie są przekonani do historii a wiem, że by im się spodobała. 

Możliwości wyboru toru dla opowieści jest bardzo dużo, więc można czytać Jasia wielokrotnie, a przy tym się nie nudzić i spędzić czas z rodziną. Trzeba doceniać takie książki. A gdy jeszcze są tak piękne... Mój ideał. Estetyka tych książek trafia w gust mój i chłopców, więc jest bardzo uniwersalna. Można spędzić z nią godziny. 

Zajrzyjcie do środka.


Za książkę dziękujemy wydawnictwu!
[025/2024] BIBLIOTECZKA LEONA: BLUEY. PLAŻA

marca 24, 2024

[025/2024] BIBLIOTECZKA LEONA: BLUEY. PLAŻA


Myślałam, że ominie nas zainteresowanie Bluey, ale ostatecznie doszło do tego, że mój młodszy syn z zainteresowaniem śledzi losy tej rodziny piesków. Postanowiłam nie szaleć z biblioteczką i książkami Bluey, więc to na razie jest nasza jedyna książeczka o Bluey i Bingo i jest w ciągłym użyciu.

Pora spędzić fajowy dzień na plaży z Bluey i całą rodzinką! Jakie stwory czają się w piasku i co zrobi Bluey, aby uniknąć spotkania z pelikanem? Czy syrenki, które mają nogi, rzeczywiście są odważne? I dlaczego spacerowanie samemu wzdłuż plaży jest takie przyjemne?

Uwielbiam Bingo i Bluey. Cała ta rodzinka jest dla mnie ideałem. Rodzice poświęcają swoim dzieciom czas, razem się uczą, rozwijają. Ta czytanka jest świetnym sposobem na spędzanie razem czasu, a fabuła Plaży została napisana na podstawie odcinka serialu, więc nawet dzieci, które nie lubią czytać mogą z radością posiedzieć z książką. Jest to najlepszy sposób na rozbudzenie w dziecku miłości do czytania.

Książeczka jest cieniutka, składa się z niewielkiej ilości zdań, które są napisane dużą czcionką, więc idealne do nauki czytania. Sporo tutaj też nienachalnych przesłań i ciepłych uczuć. Warto rozważyć zakup książeczek z tej serii, bo niosą ze sobą sporo dobrego. Zastanawiam się właśnie nad własnym postanowieniem, by darować sobie szybki rozwój kolekcji Bluey w biblioteczce. 

Ilustracje są kropka w kropkę identyczne z tymi bajkowymi, więc nie ma tutaj nic odkrywczego, ale mimo to dobrze patrzy się na te urocze pieski. Uwielbiam. 

Za książeczkę dziękuję wydawnictwu!

[024/2024] BIBLIOTECZKA LEONA. AKADEMIA MĄDREGO DZIECKA. ZABAWA W CHOWANEGO: GDZIE SIĘ SCHOWAŁ TRAKTOR?

marca 22, 2024

[024/2024] BIBLIOTECZKA LEONA. AKADEMIA MĄDREGO DZIECKA. ZABAWA W CHOWANEGO: GDZIE SIĘ SCHOWAŁ TRAKTOR?


Minął już prawie rok od momentu, gdy pierwsze książeczki z cyklu Zabawa w chowanego trafiły do naszego domu. Myślałam wtedy, że nie przetrwają one zbyt długo z niedelikatnym Oliwierem, ale okazało się, że wbrew pozorom są bardzo trwałe. Dlatego też do naszej kolekcji dołączył kolejny tytuł: Gdzie się schował traktor?

Jak i poprzednim razem mamy tutaj pytanie i odpowiedź schowaną za filcowym elementem. Jak się okazało po roku testów są to bardzo trwałe części tej książeczki i wiem, że te tytuły spokojnie posłużą większej ilości dzieci. 

Dużo osób pyta o książeczki, które można dać już maluszkowi do zabawy, a Zabawa w chowanego to doskonała na to pytanie odpowiedź. Na końcu znajduje się też lusterko, w którym dziecko może odnaleźć samego siebie. Zdecydowanie Gdzie się schował traktor? jest cudownym kolejnym tomem świetnej serii. 



Za książeczkę dziękuję wydawnictwu!
Copyright © Nasze życie ♥ , Blogger