Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Byłam tu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Byłam tu. Pokaż wszystkie posty
[394] Byłam tu - Gayle Forman

października 26, 2015

[394] Byłam tu - Gayle Forman

Tytuł: Byłam tu
Tytuł oryginału: I Was Here
Autor: Gayle Forman
Tłumaczenie: Nina Wum
Seria: Myślnik
Tom: -
Data wydania: 23 września 2015
Liczba stron: 327
Wydawnictwo:  Bukowy Las
Cena na okładce: 34,90
Cody Reynolds jest osiemnastolatką z małego miasta, gdzieś z dala od cywilizacji. Nie ma ojca, a matka żałuje, że w ogóle się urodziła. Gdyby nie rodzina najlepszej przyjaciółki nie wie, co by zrobiła. Kiedy dowiaduje się, że Meg popełniła samobójstwo jest w szoku. Dziewczyna wszystko idealnie zaplanowała, a Cody nie może przeboleć tego, że nic nie powiedziała, nie dała znaku, że potrzebuje pomocy. Odkąd wyjechała na prestiżowe studia ich kontakt bardzo się ograniczył. Teraz pozostało jej tylko spełnić prośbę rodziny, która praktycznie ją wychowała. Musi pojechać po rzeczy swojej najlepszej przyjaciółki. Pragnie również dowiedzieć się, czemu Meg to zrobiła. Pomoże jej w tym Richard i Harry - współlokatorzy dziewczyny, oraz Ben - chłopak, którego początkowo posądziła o popchnięcie Megan do samobójstwa.

To już druga książka o samobójstwie, którą przeczytałam w tym tygodniu. Sama zastanawiam się, dlaczego tak się trafiło. Trzynaście powodów wstrząsnęło mną dużo bardziej, jednak to nie znaczy, że nie wyłapałam przestrogi autorki. Gayle Forman swoje morały ubiera w mądre słowa, jednak to czyny głównej bohaterki wpływają na nas bardziej niż piękne frazesy. 

Cody ma bardzo specyficzny charakter. Zdecydowanie nie przypomina dziewczyn w jej wieku. Zapewne jest to spowodowane wychowaniem, a raczej jego brakiem. Tricia jest kobietą, która ciągle pląta się w związki z różnymi mężczyznami, lubi hazard i często znika z domu. Zły przykład dla dorastającej dziewczyny, prawda? Rodzina Meg jednak zawsze była otwarta i przyjęła Cody z otwartymi ramionami. Rodzinne obiady, wycieczki, ogniska. Zapewnili jej to wszystko, czego nie mogła się spodziewać po własnej matce. Przyznam, że nie zasłużyli na tragedię, która ich spotkała. Najbardziej było mi żal dziesięcioletniego braciszka Meg. Nie powinien tak szybko odkrywać żalu po czyjejś stracie.

Copyright © Życie z książką , Blogger