Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pożar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pożar. Pokaż wszystkie posty
MŚCICIELE, czyli jak zawieść czytelnika

maja 06, 2017

MŚCICIELE, czyli jak zawieść czytelnika

Moment, w którym skończyłam czytać ostatnią stronę Calamity był okropny. Z dwóch powodów. Po pierwsze: przeczytałam już wszystkie książki Brandona Sandersona, które są dostępne na polskim rynku. Po drugie: ja bardzo przepraszam, ale co? Doskonale rozumiem, że Mściciele to seria dla młodzieży i tak dalej, i tym podobne. To, jak autor postanowił zakończyć ten cykl to chyba jakiś żart. Nauczyłam się już polegać na tym człowieku i sądziłam, że kto jak kto, ale ON nie jest w stanie napisać czegoś... tylko okej. Już podczas lektury Stalowego serca zauważyłam, że o ile Piasek Raszida - czyli jakby nie było książka dla dzieci - jest czymś bardzo dobrym, to seria o Epikach mojego serca nie podbije. Trafiłam w punkt.

David widział jak Stalowe serce krwawił. Kiedy chłopak miał kilka lat był świadkiem śmierci swojego ojca, który został zamordowany razem z innymi ludźmi w banku. Davidowi jako jedynemu udało się przeżyć tę masakrę. Minęło kilkanaście lat, a jedynym jego celem jest zamordowanie Stalowego serca, bezlitosnego Epika, który rządzi jego rodzinnym miastem, obecnie przechrzczonym na Newcago. Osiemnastolatek nie potrafi skupić się na niczym innym, a całe swoje dzieciństwo poświęcił na zdobywanie informacji i poszukiwanie słabej strony imperatora. Teraz planuje dostać się do któregoś z oddziałów Mścicieli, którzy czynnie stawiają opór i zabijają pomniejszych Epików. Chce ich przekonać, by pomogli mu w jego zemście. W końcu zna sekret, a słaba strona Stalowego serca tkwi w jego podświadomości. Musi się tylko do niej dostać.

Potęga deprawuje, a potęga absolutna deprawuje całkowicie.*

Kiedy na niebie pojawiła się Calamity - wielka gwiazda - niektórzy ludzie zaczęli się zmieniać. Otrzymywali specjalne zdolności, które wykorzystują do złych celów. Epicy, jak zostali nazwani, nie mają w sobie szacunku do prawa i życia, robią wszystko, by rządzić, nie przejmując się w ogóle dobrem innych. Każdy Epik ma jakąś słabą stronę, która pozbawia go jego mocy i pozwala się do niego zbliżyć i go zabić. Nikt nie wie, skąd się wzięła Calamity i jak wybiera osoby do swoich celów. Nie ma dwóch takich samych Epików, każdy ma inną moc, jednak oni wszyscy nie mają sumienia. Właśnie dlatego istnieją Mściciele.
Copyright © Życie z książką , Blogger