marca 28, 2016
[482] Serce w kawałkach - Kathrin Lange
Po Sercu ze szkła byłam bardzo ciekawa kontynuacji. Choć nie czekałam na nią z wielką niecierpliwością, to ucieszyłam się, gdy zobaczyłam w zapowiedziach Serce w kawałkach. Wiedziałam, że z chęcią poznam dalsze losy bohaterów i nie podchodziłam do tej książki tak, jak do pierwszego tomu z uprzedzeniami. Wiedziałam już, że nie jest to do końca lekka opowieść dla młodzieży, tylko można w niej dostrzec elementy kryminału i thrilleru, a duchy przeszłości nie raz wywołują ciarki na plecach.
David i Juli od kilku miesięcy mieszkają w Bostonie. Wydarzenia z zeszłej zimy zostawiły w ich duszach mrok. Oboje próbują dojść do siebie odwiedzając swoich terapeutów, spędzając razem czas i starają się żyć normalnie. Dziewczynie przychodzi to zdecydowanie łatwiej niż chłopakowi, którego dalej dręczy widmo byłej, martwej, dziewczyny i zdrada przyjaciela. Juli zaś nie potrafi dać Davidowi wystarczającej przestrzeni i bardzo boli ją to, jak się przed nią zamyka. Widzi, że coś go dręczy. Nie wie jeszcze, że próbuje on wypełnić czymś lukę w pamięci, którą odkrył. Martwi się, że śmierć Charlie wcale nie musiała być samobójstwem... Zbliżają się urodziny jego ojca, a on mimo obietnicy rozważa wizytę na wyspie...
Nie pamiętam, żeby w Sercu ze szkła Juli tak bardzo mnie irytowała. Co więcej sam David w denerwowaniu mnie wszedł chyba na najwyższy poziom. Jego zmienne nastroje i hipokryzja powoli wprawiały mnie w taką złość, że miałam ochotę rzucić tą książką. Naprawdę rozumiem, że nie jest łatwo pogodzić się ze wszystkim, co przeżył, jednak to, jak się zachowywał - choćby w stosunku do Juli, swojej dziewczyny - było po prostu niewybaczalne. Egoistyczne. David jest chłopakiem po przejściach, jednak widocznie okazałabym się zbyt słaba, by z nim wytrzymać dłużej niż jeden dzień. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie to się zmieni, gdyż nie wiem, czy inaczej dam radę przeczytać Serce z popiołu, a zapowiada się ona naprawdę interesująco.