Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szeptucha. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szeptucha. Pokaż wszystkie posty
TAJEMNICA DOMU W BIELINACH // KATARZYNA BERENIKA MISZCZUK

listopada 30, 2021

TAJEMNICA DOMU W BIELINACH // KATARZYNA BERENIKA MISZCZUK

Każdy fan Szeptuchy zna tytułowe Bieliny. Nie mogłam doczekać się tej lektury. Wiedziałam, że nie mogę oczekiwać fajerwerków, bo mam przed sobą pozycję dla dzieci, ale patrząc na Małe Licho, Marty Kisiel... Wiedziałam, że polskie autorki potrafią pisać i zaskoczyć. 

Pierwsza książka dla dzieci napisana przez autorkę słowiańskich bestsellerów! "Kwiat paproci" dla młodszych czytelników. Bohaterowie słowiańscy powracają w nowej serii Katarzyny Bereniki Miszczuk, tym razem dla starszych dzieci. Bo będzie się czego bać. Czy słowiańskie demony naprawdę istnieją? Znakomite połączenie wciągającej akcji z cenną wiedzą o Słowianach!

Głównymi bohaterami Tajemnicy domu w Bielinach jest trzy czwarte rodzeństwa. Bogusia, Leszek i Tosia zmuszeni są przeprowadzić się na wieś razem ze swoją mamą i młodszą siostrzyczką, Dąbrówką. Obiecany im został dom cioci Mirki, która potrzebuje pomocy na starość. Nikt z nich nie jest zadowolony z takiego obrotu zdarzeń. Szczególnie, gdy okazuje się, że ze starym domem dzieje się coś niedobrego.

Rodzeństwo Lipowskich od razu podbiło moje serce. Autorka potrafi tworzyć genialne postaci i naprawdę się popisała w tym wypadku. Obrażona na ojca Bogusia, zimny i analityczny Leszek i kochająca czytać Tosia... Mieszanka wybuchowa. Cieszyłam się, gdy pojawiła się dobrze znana mi Gosława i Baba Jaga. Już dla tej dwójki warto było sięgnąć po tę książkę, chociaż mają tutaj małą i chwilową rolę. Cudownie było spotkać je ponownie. Bardzo tęsknię za główną szeptuchową serią. 

Fabuła tej książki jest dosyć prosta i jednoliniowa, ale nie ma co się dziwić, biorąc pod uwagę gatunek. Nie przeszkadzało to jednak w czytaniu, bo całkowicie zakochałam się w Tajemnicy domu w Bielinach. Bardzo chciałabym przeczytać już kontynuację i dowiedzieć się, co się dzieje dalej z ciocią Mirką i z rodzeństwem Lipowskich. Domyślam się też, że pojawią się kolejne postaci z mitologii słowiańskiej. Katarzyna Berenika Miszczuk zostawiła w tej książce wszystko co ma w swojej twórczości najlepsze. Młodzi czytelnicy w ten sposób docenią słowiańską kulturę i być może zainteresują się nią na tyle, by poszukać głębiej. 

W środku są też piękne ilustracje, które pomagają nakierować wyobraźnię w odpowiednim kierunku. Wiem, że kiedyś przeczytam ją Leonowi i Oliwierowi, bo Klub Kwiatu Paproci zostanie jedną z moim ulubionych serii. Tego jestem pewna. Coś genialnego także dla fanów serii głównej Szeptuchy. Akcja dzieje się kilka lat po wydarzeniach z ostatniego tomu tamtego cyklu, więc można podejrzeć trochę z przyszłości Gosławy. Znowu tęsknię do tego uniwersum. Może by tak zrobić reread...?

★★★★★★★★★★

Tajemnica domu w Bielinach // Katarzyna Berenika Miszczuk // Klub Kwiatu Paproci // tom 1 // 24 listopada 2021 // 320 stron // wydawnictwo Wilga

Za książkę dziękuję wydawnictwu!

cykl Kwiat paproci // Katarzyna Berenika Miszczuk

czerwca 10, 2017

cykl Kwiat paproci // Katarzyna Berenika Miszczuk

Jest coś, czego o mnie nie wiecie. Wielbię twórczość Katarzyny Bereniki Miszczuk. Czas jednak wyjść spod łóżka i się do tego przyznać. Już dawno miałam moje pierwsze spotkanie z tą autorką i jej styl pisania został mi głęboko w pamięci. Zawsze jednak coś sprawiało, że gdy pojawiała się jakaś nowa książka w jej dobytku było nam nie po drodze. Udało mi się zebrać i postanowiłam, że czas najwyższy zabrać się za trzy pierwsze części Kwiatu paproci, które kusiły mnie od jakiegoś czasu. Początkowo nie miałam zamiaru czytać całości na raz, jednak... No cóż. Tak wyszło.

Gosława - dla przyjaciół Gosia - właśnie skończyła studia medyczne. Gdyby Mieszko I zdecydował się te setki lat temu na przyjęcie chrztu zapewne od razu zostałaby umieszczona na jakiś praktykach w szpitalu. Nic z tego. Zanim będzie mogła ostatecznie wybrać swoje powołanie musi odbyć roczny staż u jakiejś szeptuchy, która często używa ziół i leczy ludzi nie tylko nimi, ale też dobrym słowem i magicznymi przedmiotami. Gosia jednak nie wierzy w te wszystkie słowiańskie zabobony, a konieczność wyjechania na jakąś wieś na cały rok - przecież tam są kleszcze! - jest dla niej istnych horrorem. Wyjeżdża do świętokrzyskiej wsi o nazwie Bieliny, z której pochodzi jej matka. Okazuje się jednak, że może te wierzenia nie są takie bezpodstawne, a na Gosię czeka jeszcze niejedna niespodzianka ze strony słowiańskich bogów...

Żył w przeświadczeniu, że każdy powinien wierzyć w to, na co ma ochotę, nieważne, jak bardzo niedorzeczna jest to wiara.**

Katarzyna Berenika Miszczuk wpadła na genialny pomysł i przedstawiła nam alternatywną wersję naszej rzeczywistości. Jak żylibyśmy w XXI wieku, gdyby Mieszko I nie przyjął chrztu? Wszystko rozwinęło się w bardzo ciekawy sposób i przyznam, że zainteresowałam się tymi słowiańskimi wierzeniami, które w pewien sposób są bardzo przerażające. Religia Słowian to coś, czemu na pewno przyjrzę się bliżej. Nie wpadłabym na to wcześniej i cieszę się, że ten cykl otworzył mi na nią oczy. Codzienność Gosi tak naprawdę nie różni się aż tak bardzo od tej naszej, co mnie trochę zaskoczyło. Spodziewałam się społeczeństwa lekko opóźnionego w rozwoju niż to, w którym żyję, i zostałam mile zaskoczona. Świat Szeptuchy jest po prostu czymś niesamowitym i warto chwycić za ten cykl już choćby tylko dla niego.

Copyright © Życie z książką , Blogger