Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tom Michell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tom Michell. Pokaż wszystkie posty
[477] PRZEDPREMIEROWO: Lekcje z pingwinem - Tom Michell

marca 21, 2016

[477] PRZEDPREMIEROWO: Lekcje z pingwinem - Tom Michell

Tytuł: Lekcje z pingwinem
Tytuł oryginału: The Penguin Lessons
Autor: Tom Michell
Tłumaczenie: Łukasz Małecki
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 31 marca 2016
Liczba stron: 304
Wydawnictwo:  Literackie
Cena na okładce: 34,90
Kiedy przeczytałam Sagę argentyńską, Sofii Caspari, bardzo pokochałam samą Argentynę. Ten kraj wydał mi się niesamowicie ciekawy i dziwi mnie, że wcześniej nie zwróciłam na niego uwagi. Widząc w zapowiedziach Lekcje z pingwinem i wiedząc, że Tom Michell pisze właśnie o tamtych rejonach nie mogłam przejść obok tej pozycji obojętnie. Nie wiedziałam, czy ta pozycja mi się spodoba. Zwykle nie czytam takich historii, ale postanowiłam zaryzykować.

Tom Michell zawsze miał duszę podróżnika. Kiedy miał dwadzieścia parę lat postanowił spełnić swoje marzenia i w Argentynie rozpocząć samodzielne życie. Przyjął więc propozycję pracy w college'u wiedząc, że wszystkie wolne chwile przeznaczy na zwiedzanie. Właśnie podczas jednej z takich wycieczek na plaży ujrzał szokujący widok. Setki ciał pingwinów oblepione smołą i bez życia w oczach. Szedł dalej, nie wiedząc, co pcha go do przodu. Ilość małych ciałek była niewyobrażalna. Jakie więc było jego zdziwienie, gdy wśród nich ujrzał jednego osobnika, który dalej uparcie walczył o życie... 

Po szybkiej rozmowie sam ze sobą Tom postanowił uratować zwierzę. Zabrał je więc do mieszkania, w którym obecnie mieszkał, z determinacją i pewnością, że zrobi wszystko, by ptak przeżył. Tamta podjęta decyzja sprawiła, że w jego życiu pojawiło się coś bardzo cennego. Przyjaźń.

Gdyby nie to, jak autor dokładnie opisuję Argentynę z lat 70. ubiegłego wieku i z jaką łatwością opowiada nam o Juanie Salvado nie wiem, czy bym uwierzyła w to wszystko. Mądrość pingwina, jego poziom rozumowania, sprawił, że popatrzyłam całkiem inaczej na ten gatunek. Szybko pokochałam Juana i z każdą kolejną stroną uwielbiałam go coraz bardziej. Mogłoby się wydawać, że trzymanie w domu pingwina jest ekscentryczne i w pełni się z tym zgadzam. Należy jednak wspomnieć, że matka Toma Michella trzymała w mieszkaniu aligatory...
Copyright © Życie z książką , Blogger