środa, 28 października 2015

[395] Czy wspominałam, że Cię kocham? - Estelle Maskame

Tytuł: Czy wspominałam, że Cię kocham?
Tytuł oryginału: Did I Mention I Love You?
Autor: Estelle Maskame
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Seria: DIMILY
Tom: 1
Data wydania: 21 października 2015
Liczba stron: 408
Wydawnictwo: Feeria Young
Cena na okładce: 37,90
Czy wspominałam, że Cię kocham? spadła mi jak z nieba. Miałam tak ogromną ochotę na coś tego gatunku, że rozważałam napad na księgarnię. Kiedy kurier zapukał do moich drzwi mało nie zabiłam go entuzjazmem. Od razu się zakochałam. Książka napisana przez Estelle Maskame jest niesamowita. Możecie mi powiedzieć, że banalna; że czytaliście już mnóstwo podobnych; że to przecież nic niezwykłego. Jednak ja jestem zdania, że seria DIMILY już stała się moją ulubioną. Cieszy mnie to, gdyż po zakończeniu Zatraconych myślałam, że trochę czasu minie, nim dostanę w swoje ręce coś niesamowitego. Wydawnictwo Feeria Young wie, co lubię. Dziękuję.

Szesnastoletnia Eden w końcu się decyduje. Wyjeżdża do słonecznej Kalifornii na całe wakacje. Ma odwiedzić ojca, który zniknął trzy lata temu i nigdy się nimi nie interesował. Nie jest zbyt zadowolona, że musi spędzić osiem tygodni z jego nową rodziną. Szczególnie wtedy, gdy okazuje się, że jej przyrodni bracia wcale nie są tak młodzi, jak się spodziewała. Najstarszy z nich, Tyler, ma siedemnaście lat i doprowadza Eden do szału. Codzienność nastolatków z Kalifornii odrzuca dziewczynę. Alkohol, imprezy, seks. Godzi się jednak spędzać z nimi czas, by nie siedzieć z ojcem w domu. Poznaje dziewczyny, które może nazwać przyjaciółkami, przystojny chłopak się do niej uśmiecha i jedyną skazą na codzienności jest Tyler, który burzy jej spokój chamskimi odzywkami i nieprzyjemnym zachowaniem. Jest w nim jednak coś takiego co sprawia, że Eden zaczyna mu się przyglądać bardziej. Co ukrywa jej przyrodni brat? Dlaczego nie potrafi przestać o nim myśleć?

Młoda autorka pokazuje nam związki młodych ludzi takimi, jakimi są naprawdę. Nie przypasowuje każdemu bohaterowi idealnej miłości, nie chroni ich przed działaniem alkoholu i toksycznych ludzi. Być może to ten realizm sprawił, że mogłam to wszystko sobie dokładnie wyobrazić.

Wasze życie należy do was, wasza muzyka jest waszą muzyką, wasze wybory są waszymi wyborami, a wasza wódka jest waszą wódką. Nie traćcie czasu na gówniane rzeczy. Róbcie wyłącznie to, co chcecie robić. Włóczcie się po klubach, skaczcie z samolotu, odwiedźcie Bułgarię.

Główna bohaterka jest zwyczajną nastolatką. Ma ogromne kompleksy, boi się presji otoczenia, nie potrafi odmawiać i łatwo daje się uwieść przystojnym chłopakom ze słodkimi słówkami. Estelle Maskame pisze o tym, jak jest, przez co łatwo wsiąknąć w rzeczywistość bohaterów z DIMILY. Polubiłam Eden. Może nie od samego początku, jednak wydała mi się kimś, kto naprawdę wyróżnia się z tłumu. Jej przyjaciółki nie przypadły mi do gustu. Głupoty, które robiły, były dla mnie niezrozumiałe. Jeśli zaś chodzi o Tylera to widać, że to nad nim najwięcej czasu spędziła autorka. Jest dopracowany w każdym calu, a jego wybuchy gniewu czy zmienne nastroje całkowicie pasują do przeszłości. Nie tego się po nim spodziewałam, jednak byłam bardzo ciekawa zakończenia jego historii. Jestem z niego dumna, mimo wszystko. 

Fabuła nie jest zbyt wyszukana. Nie jest to jednak minus - autorka nie robi nic na siłę. Nie stara się wpakować bohaterów w jakieś ogromne problemy, nie rzuca im na ramiona więcej, niż są w stanie znieść. Umiar i realizm to dobre cechy tej powieści. Książki z gatunku YA nie są jakoś specjalnie wybitne, jednak nie należy ich porównywać z pozycjami z innego gatunku. Uważam, że Czy wspominałam, że Cię kocham? jest jedną z lepszych pozycji Young Adult, jakie kiedykolwiek czytałam. Są takie, które plasują się wyżej, jednak DIMILY trafiło prosto w moje serce.


Nie tylko wnętrze jest fenomenalne. Już sama okładka przyciąga wzrok. Podoba mi się, że wydawnictwo całkiem nie zrezygnowało z zagranicznego wzorca i nasza polska okładka jest podobna do oryginalnej. Nie mogę się już doczekać chwili, gdy pojawią się kolejne części. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli długo na nie czekać, biorąc pod uwagę, że drugi tom pojawił się już za granicą. Mocno trzymam kciuki, by Did I Mention I Need You? było równie dobre, co Czy wspominałam, że Cię kocham? Wiem jednak, że tak będzie. Pokochałam już tę serię i głównych bohaterów. Chcę im towarzyszyć do samego końca, do ostatniej strony Did I Mention I Miss You? chociaż wiem, że gdy już ten dzień nadejdzie będę to bardzo przeżywać. Przeczytałam fragment drugiego pierwszego rozdziału drugiego tomu, który autorka zamieściła na swoim Instagramie i mam ochotę zaopatrzyć się w wersję w oryginale... Nie obiecuję, że wytrzymam do polskiej premiery.

Nie żałuję ani jednej chwili spędzonej z Eden i Tylerem. Mam teraz ochotę złapać za tę książkę jeszcze raz. Zdecydowanie będzie mi ciężko powrócić do lektury pozycji, którą przerwałam, by od razu zabrać się za dzieło Estelle Maskame. Ciągle tylko myślę o tym, jak to wszystko się potoczyło i co będzie dalej. Zamykam oczy i mocno trzymam kciuki, by jak najszybciej dorwać Did I Mention I Need You

Ogólna ocena: 08/10 (rewelacyjna) ♥

Ze egzemplarz bardzo dziękuję wydawnictwu Feeria Young!


7 komentarzy:

  1. Mam tę książkę na oku, więc mam nadzieję, że szybko znajdzie się w moich rękach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po drugim tomie jestem pełna emocji. Nie mogę doczekać sie kolejnej części, czy wiadomo kiedy bedzie dostępna w Polsce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy angielska wersja 3tomu miała już swoją premierę???

      Usuń
  3. Trzeba też wspomnieć w jakim wieku autorka napisała swoje dzieła :) Miała 13 lat jak zaczęła pisać a skończyła mając 16, niesamowite jak dla mnie :) Wszystko w tych książkach jest cudowne, również spodobało mi się to, że okładka jest podobna do oryginalnej, można nawet powiedzieć, że zrobili to lepiej :) Sama historia Eden i Tylera jest bardzo wciągająca, jedyne co u mnie jest na minus to w tomie 2 są zbyt długie i niepotrzebne dokładne opisy ulic i przecznic, na dodatek ciągle się powtarzające...ech no ale nie można mieć wszystkiego ;) Bardzo się cieszę, że na zakupach w biedronce, całkiem przypadkiem, książka Estelle wpadła mi w ręce :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...