Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Collide. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Collide. Pokaż wszystkie posty
[378] PRZEDPREMIEROWO: Pulse - Gail McHugh

października 02, 2015

[378] PRZEDPREMIEROWO: Pulse - Gail McHugh

Tytuł: Pulse

Tytuł oryginału: Pulse

Autor: Gail McHugh

Tłumaczenie: Ewa Skórska

Seria: Collide

Tom: 2

Data wydania: 07 października 2015

Liczba stron: 400

Wydawnictwo: Akurat

Cena na okładce: 34,90
Wszyscy fani Collide ze zniecierpliwieniem czekają na kontynuację. Osobiście nie byłam zbyt zachwycona pierwszym tomem. Postanowiłam jednak dać szansę drugiej części, gdyż nie lubię porzucać rozpoczętych serii, a jest to również zakończenie. Nie ukrywam też, że lubię takie lekkie historie, gdy leżę w łóżku w chłodniejsze dni. Biorąc pod uwagę, że teraz mój czas pochłania jedynie dawanie korepetycji, mam mnóstwo wolnych chwil na czytanie. Postanowiłam więc na szybko połknąć Pulse i sprawdzić, czy coś się zmieniło na lepsze.

Emily nie może podnieść się po tym, jak zastała byłą dziewczynę Gavina w jego domu. Głęboko w sobie wierzy jednak w jego niewinność i to nie pozwala jej wyjść za Dillona. Jej prawdziwa miłość jednak zniknęła z miasta i nie wiadomo, gdzie jest i kiedy wróci. Dziewczyna boi się, że zraniony do głębi Black zrobi coś, co go zniszczy. Postanawia więc odnaleźć go za wszelką cenę i sprowadzić z powrotem. Nie wie jednak, czy Gavin przyjmie ją ponownie do swojego życia.

Muszę się Wam do czegoś przyznać. Zaskoczyła mnie ta książka. Nie spodziewałam się w niej takich wątków, które się pojawiły i jest to zmiana na plus. Cieszę się, że autorka skupiła się na całkiem innych kwestiach niż w Collide. Pierwszy tom tej serii był bardzo płytki. Więź między głównymi bohaterami była bardzo powierzchowna, co nie przypadło mi do gustu. Próba, by pokazać tam prawdziwą miłość, nie była udana. Co innego jednak w Pulse. 

W charakterach bohaterów widać pewnego rodzaju ewolucję. Emily już nie jest zagubioną, głupią dziewczynką. Gavin powoli zaczyna otwierać się na świat. Dillon, dzięki Bogu!, odszedł w zapomnienie. Wszystko rozwija się tak, jak powinno. Cieszę się, że autorka przestała pisać tak, jak piszą wszyscy inni twórcy literatury tego typu.
[330] Collide - Gail McHugh

lipca 12, 2015

[330] Collide - Gail McHugh

Tytuł: Collide
Tytuł oryginału: Collide
Autor: Gail McHugh
Tłumaczenie: Anna Dorota Kamińska
Seria: Collide
Tom: 1
Data wydania: 17 czerwiec 2015
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: Akurat
Cena na okładce: 34,90
Wiem, że recenzja miała ukazać się w piątek, za co Was bardzo przepraszam. Nie udało mi się jej napisać. Początkowo myślałam, że na Collide zakończę ten maraton lekkich książek, jednak nie. W poniedziałek możecie spodziewać się recenzji Musimy coś zmienić oraz rozwiązania konkursu, a w piątek Powrotu do Daringham Hall. W środę prawdopodobnie pojawi się Co jeśli... i obiecuję, że zacznę szaleć z fantastyką, bo Kamil przestanie wchodzić na mojego bloga, a tego bym nie chciała. Tak więc niedługo znowu zagości różnorodność, a teraz przejdźmy do książki, która po prostu zabiła moje uczucia do tego gatunku. 

Kiedy mama Emily zmarła, ta postanowiła przeprowadzić się do Nowego Jorku ze swoim chłopakiem, Dillonem. Mimo, że bardzo go kocha i dużo mu zawdzięcza postanawia na razie nie mieszkać razem z nim, tylko ze swoją przyjaciółką. Zaczyna nowe życie w obcym mieście, spędza czas z chłopakiem i przyjaciółką oraz pracuje jako kelnerka. Pierwszego dnia w pracy szef prosi ją, by dostarczyła jedno zamówienie. Dziewczyna godzi się, po czym odbiorcą okazuje się niezwykle przystojny mężczyzna.

Gavin nigdy nie wierzył w miłość od pierwszego wierzenia. Do czasu. Kiedy spotkał Emily stracił grunt pod nogami. Zaczyna obsesyjnie o niej myśleć i stara się być tam, gdzie ona. Gdy dowiedział się, że jest ona dziewczyną Dillona, jego przyjaciela, nie wie co ma ze sobą zrobić. Nie jest w stanie wyrzucić ją z myśli, a naiwna Emily nie widzi tego, co ma pod nosem oraz manipulacji, którym ulega ze strony swojego chłopaka.

Nie będę rozwodzić się nad postaciami, gdyż są po prostu przeciętne. Gavin przypomina wszystkich mężczyzn z literatury tego gatunku. Uroczy, trochę arogancki i pewny siebie. Brzmi znajomo? Emily jest taką niezdecydowaną gąską. Ślepo wpatrzona w Dillona ignoruje swoje potrzeby i uczucia. Żadne z nich nie jest osobą, z którą mogłabym spędzić czas i nie zwariować.

Copyright © Życie z książką , Blogger