Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pół króla. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pół króla. Pokaż wszystkie posty
[336] Pół króla - Joe Abercrombie

lipca 22, 2015

[336] Pół króla - Joe Abercrombie

Tytuł: Pół króla
Tytuł oryginału: Half a King
Autor: Joe Abercrombie
Tłumaczenie: Agnieszka Jacewicz
Seria: Morze Drzazg
Tom: 1
Data wydania: 07 kwiecień 2015
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Rebis
Cena na okładce: 34,90
Po lekturze Ostrza postanowiłam kontynuować przygodę z Abercrombiem. Na swojej drodze napotkałam Pół króla. Słyszałam, że ta książka jest przeznaczona dla młodszych czytelników, niż inne dzieła tego autora, jednak postanowiłam się nie zrażać, szczególnie, że naprawdę lubię nurt Young Adult. No i to Abercrombie. 

Yarvi jest szczęśliwy. Przynajmniej na tyle, na ile może być królewski syn ze zniekształconą ręką. Nie ma jak utrzymać równocześnie tarczy i miecza, więc jest pośmiewiskiem poddanych i własnej rodziny. Uczy się więc na ministra i skupia się na własnym umyśle. Chwila, gdy dowiaduje się o śmierci ojca i starszego brata jest najgorszą, w jego życiu. Nagle okazuje się, że musi porzucić marzenia i zasiąść na Czarnym Tronie.

Składa przysięgę, że pomści śmierć rodziny i razem z stryjem Odemem wyrusza na ziemie Groma-gil-Gorma. Nie spodziewa się, że nie przyjdzie mu już wrócić do domu i padnie ofiarą zdrady jedynego krewnego, którego uważał za stojącego po jego stronie. Po przeżyciu wypadku trafia jako niewolnik na statek Wiatr południa, na którym w ciężkich warunkach musi wiosłować. Przysiągł jednak, że odzyska swój tron. Musi tylko wrócić do domu.

Na początek muszę się do czegoś przyznać. Zaczęłam czytać tę książkę ze świadomością, iż historia w niej będzie łagodniejsza od tego, co zwykle otrzymujemy po tym autorze. Mimo to spodziewałam się czegoś więcej. Mimo, że krew leje się tu strumieniami czuć, w jakim wieku powinien być odbiorca. Fabuła nie jest skomplikowana, sytuacja polityczna dość jasna i klarowna, a przebieg podróży w pewien sposób przewidywalny. Czuć tu jednak rękę Abercrombiego. Tu, czyli w tym, jak wykreował swoich bohaterów. Nie są oni schematyczni, więc powiew świeżości bucha nam prosto w twarz.
Copyright © Życie z książką , Blogger