Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vanessa Tait. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vanessa Tait. Pokaż wszystkie posty
[494] Dom po drugiej stronie lustra - Vanessa Tait

kwietnia 15, 2016

[494] Dom po drugiej stronie lustra - Vanessa Tait

Tytuł: Dom po drugiej stronie lustra
Tytuł oryginału: The Looking Glass House
Autor: Vanessa Tait
Tłumaczenie: Krzysztof Cieślik, Klementyna 
Wohl
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 28 lipca 2015
Liczba stron: 352
Wydawnictwo:  Czwarta Strona
Cena na okładce: 36,90
Alicja w Krainie Czarów jest jedną z moich ulubionych książek. Chwytam za wszystko, gdzie pojawia się ten motyw. Dom po drugiej stronie lustra wydał mi się naprawdę intrygującym tytułem. Rzuciłam się na niego, gdy tylko się pojawiła. I jak to zawsze ze mną bywa: odłożyłam ją na później i czytałam wszystko dookoła. Zmotywowałam się jednak i chwyciłam za tę książkę z piękną okładką z nadzieją, że okaże się być niesamowitą przygodą. Początek wydał mi się lekko nudnawy, jednak po kilku stronach wiedziałam już, że nie uda mi się oderwać. 

Maria jest guwernantką w domu państwa Liddell. Ślepo ufa wszelkim zasadom i wychowuje trójkę dzieci zgodnie z kodeksem moralnym. Ina, Edyta i Alicja są tak różne, jak tylko mogą być siostry. Każda jest inna i każda lubi coś innego. Na tą ostatnią z nich, jedenastoletnią Alicję, wszyscy zwracają uwagę, czym irytuje ona Marię, starą pannę, która za wszelką cenę chciałabym wyjść za mąż. Zwraca ona uwagę na przyjaciela Alicji, Charlesa Dodgsona. Starszy mężczyzna uwielbia fotografię i mimo nieprzeciętnego wyglądu zwraca na siebie uwagę kobiety. 

Nieprzystosowana do wyższych sfer Maria stara się zrobić wszystko, by godnie wykonywać swoją pracę i ma nadzieję, że dzięki niej uda jej się w końcu znaleźć jakiegoś mężczyznę, który ją poślubi, 

Lewis Carroll, czyli właśnie Charles Dodgson, znany jest ze swojej pasji, jaką była fotografia. Najbardziej lubił on uwieczniać na nich małe dziewczynki, które nazywał swoimi przyjaciółkami. Nie jest pewne, czy jego zachowanie można nazwać pedofilią, gdyż dzieci nigdy nie krzywdził - a przynajmniej nic o tym nie wiadomo. Pewnym jest jednak, że kochał bardzo młode panienki, a Alicja Liddell - prababcia autorki - była jego faworytką i pierwowzorem Alicji w Krainie Czarów. Patrzymy na ich spotkania i przyjaźń oczami Marii, guwernantki, która jest bardzo ograniczoną osobą i nie rozumie świata, na jakim przyszło jej żyć. Liczą się dla niej tylko zasady, przez co jest obiektem kpin egoistycznej Alicji. 
Copyright © Życie z książką , Blogger