Kajtek i Koko ponownie lądują w kosmosie. Już samo to wystarczy, żeby mnie kupić. Uwielbiam, gdy znani przeze mnie bohaterowie odkrywają nowe horyzonty. Maciej Kur i Mieczysław Fijał doskonale odnaleźli TO COŚ, co tak dobrze znamy z twórczości Christy i sprezentowali nam coś niesamowitego: możliwość powrotu do ukochanego uniwersum.
Cała historia W próżnej próżni będzie zawierać się w dwóch tomach, więc zakończenie tego jest - delikatnie mówiąc - bardzo nieuprzejme. Najchętniej od razu zabrałabym się za kontynuację, więc pewnie cały zabieg spełnił swój cel. Bardzo lubię Kajtka i Koko, więc cieszą mnie ich kolejne przygody. Odetchnęłam z ulgą, że nie są one na siłę unowocześniane i przekoloryzowane, a ich lektura dalej przypomina przytulenie się do ukochanego misia.
Komiks jest krótki, bardzo dynamiczny. Nie wiem, czy ktokolwiek będzie w stanie odłożyć lekturę w połowie. Ja nie byłam w stanie. Ciągle coś się dzieje, akcja gna do przodu. Równocześnie ciągle jest zabawnie i to ze smakiem. Wszystko jest bardzo przemyślane, każdy krok wynika z poprzedniego. Dosłownie mamy tutaj przykład komiksu idealnego. No, może tylko trochę za krótkiego. I zdecydowanie skończonego w złym momencie.
Zajrzyjcie do środka.
Za komiks bardzo dziękuję wydawnictwu!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Co u Ciebie?