Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Basia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Basia. Pokaż wszystkie posty
BIBLIOTECZKA LEONA: BASIA. WIELKA KSIĘGA O UCZUCIACH // ZOFIA STANECKA + BASIA W ZOO

marca 27, 2021

BIBLIOTECZKA LEONA: BASIA. WIELKA KSIĘGA O UCZUCIACH // ZOFIA STANECKA + BASIA W ZOO

Kolejne basiowe nowości na naszej półce. Tym razem mamy tutaj Wielką księgę o uczuciach i - co mnie bardzo cieszy - grę dla maluchów. Bardzo ciężko na polskim rynku dostać ciekawe gry dla maluszków, więc gdy pojawia się coś nowego jestem przeszczęśliwa. 

Po „Wielkiej księdze słów”, „Wielkiej księdze pytań” i „Wielkiej księdze przedszkola” czas na… „Wielką księgę o uczuciach”! Basia jest szczęśliwa zawsze w dzień słodyczowy. Lula czuje tremę przed występami na scenie. Mały Franek we wszystkich dorosłych budzi czułość. Babcia Krystyna martwi się o Dziadka Henryka. A Misiek Zdzisiek jest bardzo ciekawy, jak otworzyć słoik z miodem. Życie Basi, jej rodziny i przyjaciół jest pełne uczuć – i takich, które wprawiają nas w dobry nastrój, i takich, które powodują, że aż gotujemy się od środka. Dowiedzcie się, co i o czym mówią nam uczucia, skorzystajcie też ze wskazówek Miśka Zdziśka, dzięki którym poradzicie sobie w każdej sytuacji. „Wielka księga o uczuciach” to nie tylko wspaniała literacka przygoda z bohaterami serii „Basia”, lecz także nieoceniony pomocnik każdego rodzica.


Ta książka jest bardzo potrzebna w dzisiejszych czasach. Rodzice niby wiedzą, że z dziećmi o uczuciach trzeba rozmawiać i pozwalać na przeżywanie wszystkiego, ale równocześnie sami nie radzą sobie z tym i bardzo często tłumią wszystko w swoich pociechach. Wielka księga o uczuciach pomoże zrozumieć maluchowi - i nie tylko - bardzo dużo. Nie pomija się tu nic. Mamy żałobę, mamy nadzieję, pogardę, rozpacz. Rozróżnionych jest tutaj sporo uczuć i opisane są w sposób bardzo przystępny.


Jest to zdecydowanie mój ulubieniec tego miesiąca. Sięgam po tę książkę i razem z Leonem próbujemy zrozumieć, co czuje. Nie jest to łatwe, bo ma dopiero dwa lata i nie potrafi nazwać tego wszystkiego słowami. Długa droga przed nami, ale cieszę się, że mam taką pomoc. 


Jest to książeczka dobra już dla dwulatka. Byleby lubił czytać, bo tekstu jest całkiem sporo, objętości również. Na pewno uczy rodzica jak dziecku tłumaczyć o tak ciężkich kwestiach jak uczucia. Bardzo często i dorośli nie radzą sobie z tym, co czują, a Basia wszystkim nam pomaga zrozumieć, że uczucia są dobre i nie trzeba się ich wstydzić.


Basia w zoo na pierwszy rzut oka przypomina memory. Nie dajcie się jednak zwieść. Jest to pozycja dobra już dla ogarniętego dwulatka. W tej wersji, w którą gramy my rozkładamy wszystkie kwadraciki i pozwalamy najmłodszemu z graczy odkrywać kafelki. Robi to, do momentu, gdy sam zrezygnuje lub zrobi zdjęcie dwóch takich samych zwierząt. Wtedy musi wszystkie kwadraciki odłożyć z powrotem. 


Są też inne wersje - dla starszych graczy - ale na razie nie wgłębiałam się w nie. Bardzo podoba nam się oryginalność tej gry, gdyż - nie oszukujemy się - już nawet zwykłe memorki z Basią również by się sprzedały. Twórcy jednak nie zrobili nam tego i dali coś całkiem nowego. Ja jestem na tak!


Leon bardzo często teraz sięga po Basię w zoo. Cieszę się, bo lubię spędzać z nim czas w ten sposób. Jakość tej gry jest na tak wysokim poziomie, że jeszcze długo nie będzie widać po kafelkach zużycia. To ważne, gdy użytkownikiem jest małe dziecko.


Za książeczkę i grę dziękujemy wydawnictwu!

BIBLIOTECZKA LEONA: OPOWIEŚCI MIŚKA ZDZIŚKA // ZOFIA STANECKA, MARIANNA OKLEJAK

października 31, 2020

BIBLIOTECZKA LEONA: OPOWIEŚCI MIŚKA ZDZIŚKA // ZOFIA STANECKA, MARIANNA OKLEJAK

Leon może i nie jest zbyt wielkim fanem Basi, ale za to Franka i Miska Zdziśka po prostu uwielbia. Odkąd w naszym domu zawitały Opowieści Miśka Zdziśka wszystkie inne książeczki z tej serii po prostu przestały być interesujące. Nie narzekam, bo czytanie ich w kółko stało się naprawdę nużące, więc JESZCZE czytając tą nowość czuję powiew świeżości. Jak długo jeszcze... tego nie wiem. 

Misiek Zdzisiek to najlepszy kumpel Basi. Jest z nią na dobre i na złe. Ale ten miś w kolorze miodu nie jest zwykłym pluszakiem. Wiedzie życie pełne przygód – czasem zabawnych, czasem mrożących krew w żyłach. Dzielny miś walczy z łóżkowym potworem, ratuje Małpkę, która ciągle wpada w tarapaty, albo odwiedza swoich niedźwiedzich krewniaków w zoo. Czasem sam bywa w opałach. Jednak nigdy nie traci humoru, bo ma wokół siebie prawdziwych przyjaciół. I ukochaną Basię, rzecz jasna!

Największym plusem tej książeczki są wierszyki rozpoczynające każdą historyjkę. Gdy Leon nie ma nastroju na długie czytanie czytamy tylko je i omijamy rozwinięcia prozą. Tekstu jest dosyć sporo, więc dzieci muszą mieć naprawdę chęć i cierpliwość. Jeśli jednak lubią Miśka Zdziśka to nie powinny mieć problemów z wczuciem się w jego przygody.

Opowiastki są naprawdę wyśmienite. Lubię, kiedy podczas czytania sama dobrze się bawię i nie zmuszam się do czytania, co czasem się zdarzy, gdy Leon wybierze dwudziesty raz pod rząd świnkę Peppę albo Misia Pracusia. Przyznam, że czasami muszę sama po nią sięgnąć, bo Leon mimo wszystko podchodzi do tematu jeszcze ostrożnie. Zdarza się, że widząc ilość tekstu po prostu mi tę książkę zamknie, a jednak nie da się ukryć, że kocha te postaci. Nawet jego jeden pluszak nazywa się Misiek Zdzisiek. 

Czasami zastanawiam się, czy Leon nie jest jeszcze zbyt mały na taką książkę, bo pewnie powinni po nią sięgnąć rodzice ciut starszych dzieci, ale nie lubię go ograniczać wiekowo, więc Miśka co kilka dni razem czytamy. Czasami musi być też coś przyjemnego dla mamy :)

Za książeczkę bardzo dziękujemy wydawnictwu!

TRZY KSIĄŻKI NA WAKACJE DLA MALUCHA + KOD RABATOWY!

czerwca 26, 2020

TRZY KSIĄŻKI NA WAKACJE DLA MALUCHA + KOD RABATOWY!

Przyznajcie się: kto też ma już dosyć czytania dziecku tych samych książek w kółko? Leon upatrzył sobie kilka pozycji i ciężko przekonać go, by chwycił za coś innego. Ale próbuję. Tym razem padło na trzy książki, które - mam nadzieję - Leona zachwycą. Od dzisiaj do 5.07 z kodem WAKACJE2020 macie aż 35% zniżki na calutką ofertę książkową na stronie www.egmont.pl. Sama już dzisiaj z niego skorzystałam i uzupełniłam naszą biblioteczkę innymi książkami o Bingu...

Wiem, że Masza to hit wśród dzieci. Niestety - Leona zbytnio nie przekonuje wersja animowana, dlatego zaopatrzyłam naszą biblioteczkę w wersję książkową. Bardzo bym chciała, by Leon przekonał się do czegoś nowego, bo naprawdę czytanie i oglądanie w kółko tego samego jest dla rodzica okrutnie męczące. Opowiastki są dosyć krótkie, chociaż tekstu na stronę jest sporo, więc dla malucha, któremu szybko nudzą się obrazki na stronie może to być bardzo nużące. Nie wiem, czy mamy tutaj spisaną po prostu fabułę bajki, ale obawiam się, że tak. Nie spotkałam się jeszcze z żadną książeczką o bohaterach znanych z telewizji, która by przekazywała coś nowego. Dzieci jednak lubią powtarzalność i w ten sposób można przemycić jakąś książkę dziecku, które za czytaniem nie przepada.

Bajki 5 minut przed snem to jedna z ulubionych serii Leona. Bajeczki dostosowane są dla takich maluchów, bo tekstu na stronę nie ma dużo, ilustracje są kolorowe i ogromne, a sam format spory. Ogólnie są dosyć delikatne. Nasz egzemplarz Binga wygląda jakby go ktoś przeżuł i wypluł, ale czytamy go kilka razy dziennie, więc nic dziwnego. Tomek i przyjaciele to bajka, którą raz na jakiś czas Leon ogląda, więc mam nadzieję, że i do wersji książkowej go przekonam. Naprawdę dobrze się zapowiada, a czytając kilka opowiadań już widzę, że to również spisane filmowe przygody.

A na koniec nasza pierwsza Basia. Planowałam początkowo sprawdzić Leona zainteresowanie tą serią wypożyczając ją z biblioteki, jednak z powodu wirusa troszkę się to pokomplikowało, więc zaryzykowałam. Mamy w naszej biblioteczce Basię i Franka, a Leon po nie chętnie sięga, więc uznałam, że dłuższa forma też mu przypadnie do gustu. Nie spodziewałam się jednak, że tekstu jest tu na stronę naprawdę dużo i może to trochę Leona przytłoczyć, jeśli nie zainteresuje się od samego początku. Jak na razie nie próbowałam mu jeszcze Basi czytać, ale sama dla siebie ją przejrzałam i historia jest naprawdę przyjemna i sporo uczy, więc taka, jak lubię. Jeśli przypadnie mu do gustu szybko zaopatrzę się w kolejne.

Za książeczki dziękujemy wydawnictwu HarperKids Polska!


Wyświetl ten post na Instagramie.

Dzisiaj w końcu się zmotywowałam i jestem z #ksiazkanadzis a nawet z #ksiazkinadzis 🤪 Oto trzy książki dla maluchów (i nie tylko), które polecają się na wakacje. Jest coś dla fanów Maszy i dla fanów Tomka, a i Basia się znalazła. Przyznam, że moja ulubiona seria to „5 minut przed snem”, chociaż u nas czytanie trwa koło godziny, bo jeszcze nigdy jedno opowiadanko nie wystarczyło. 🤪 Leon kocha z tej serii Binga i mam nadzieję, że Tomka będziemy czytać równie chętnie, bo sama dobrze bawię się przy lekturze. Jeśli chodzi o Maszę to oglądałam może kiedyś jeden odcinek, bo Leon raczej za nią super mocno nie przepada, ale postanowiłam wprowadzić mu ją w wersji książkowej. Wydanie jest świetne i podoba mi się, że takie podręczne. No i nasza pierwsza „Basia”. Bo wiecie, do tej pory wybieraliśmy książeczki raczej kartonowe, więc mamy tylko „Basię i Franka”, ale Leon już zaakceptował dłuższe historyjki, więc cieszę się, że możemy rozszerzać biblioteczkę. Pewnie to nie ostatnia „Basia” w naszej kolekcji. Ale najważniejsze! Na stronie www.egmont.pl jeśli użyjecie kodu ➡️ WAKACJE2020 ⬅️ macie aż 35% zniżki na całą ofertę książek. Kod działa od dzisiaj do 05.07. 💪🏻 ———————————————— #ksiazkidladzieci #ksiazkadladzieci #harperkids #egmont #kodrabatowy #książkinawakacje #ksiazkanawakacje #ksiazkadobranawszystko #basia #tomekiprzyjaciele #maszainiedźwiedź #biblioteczkaleona #bookhaul #bookshelf #kochamczytac #czytamdziecku #czytamdzieckucodziennie
Post udostępniony przez Karolina & Leon 👶🏼 (@_kyou_)
Copyright © Życie z książką , Blogger