marca 07, 2016
[469] Listy Napoleona i Józefiny - Józefina De Beauharnais, Napoleon Bonaparte
Ostrożnie podchodziłam do tej książki. Zastanawiałam się, czy podołam i uda mi się napisać recenzję czegoś, co w gruncie rzeczy jest po prostu zlepkiem listów dwóch osób. Nie zostały one napisane po to, by je publikować, autorzy nie pisali pod szerszą publikę. Jak więc mogę ocenić to, co z tego powstało? Ciekawość jednak zwyciężyła i chwyciłam za Listy Napoleona i Józefiny, choć nie bez obaw.
Wszyscy znamy Napoleona Bonaparte. Nie uwierzę, że jego nazwisko choć raz nie wpadło w ucho każdemu człowiekowi, który żyje w cywilizowanym kraju. Ten mężczyzna znany jest ze swoich walk, uważany, za jednego z najwybitniejszych strategów i przywódców. Budzi też wiele kontrowersji i są ludzie, którzy uważają go za agresywnego tyrana. Osobiście nie zastanawiałam się nigdy nad jego osobowością, jednak po lekturze Listów trudno mi uwierzyć w to, co mówią o nim inni.
Napoleon pisząc listy do żony na pewno nie mógł przewidzieć, że kiedyś zostaną opublikowane - chyba, że był prawdziwym geniuszem i dokładnie wszystko zaplanował. Takiej możliwości też nie można odrzucić. Być może udało mu się tak doskonale nabrać nas wszystkich. Tak czy inaczej czytając to, co pisał do Józefiny można stwierdzić, że naprawdę ją kochał. Nie ukrywał swoich emocji - czego się po nim spodziewałam - i naprawdę wylewnie okazywał swojej żonie uczucia. Zdawał sobie sprawę z tego, że jest ona piękną kobietą i kiedy nie widzieli się zbyt długo wpadał w szał. Nie raz zarzucał jej zdradę i niewierność. Okazało się, że wielki Napoleon nie potrafi żyć bez jej miłości, co doskonale widać w jego desperacji, gdy po raz kolejny mu nie odpisała.
Listy ułożone są w sposób chronologiczny, więc możemy spokojnie domyślać się, że Konsul Republiki Francuskiej akurat dostał - lub nie dostał - odpowiedź od ukochanej żony. Nie zrażał go jednak jej brak i dalej słał do niej wiadomości. Nie spodziewałam się tego i bardzo mnie to zaskoczyło.