października 05, 2015
[380] Wstyd - Rachel Van Dyken
Nie mogę się pozbierać. Wiem, że to zły sposób na zaczęcie recenzji. Nic nie mogę poradzić jednak na to, że seria Zatraceni to jedna z najlepszych ze wszystkich w moim życiu, jakie przeczytałam. Większość cykli, z jakimi miałam styczność, robiła się coraz gorsza z kolejnym tomem. Tutaj jest całkowicie na odwrót i każda kolejna książka okazywała się być cudowniejsza od poprzedniej. Nie wiem, jak Rachel Van Dyken to robi, jednak Utrata złamała mi serce, Toxic podeptało, a Wstyd pogruchotał je na maleńkie kawałeczki.
Lisa przeżyła w życiu coś, co zdeptałoby pewność siebie i wiarę w ludzi każdego człowieka. Ma jednak siłę co rano zakładać maskę beztroskiej dziewczyny i żyć. Od kiedy sekret Gabe'a wyszedł na jaw i ona nie jest już do końca anonimowa, a jej przeszłość nie jest czymś, co chciałaby pamiętać. Groźby jednak nie pozwalają jej zapomnieć. Niepodpisane listy tylko bardziej pogłębiają kryjący się w niej wstyd i poczucie winy. Przecież to przez nią umarł Taylor. Nowy profesor wcale jej nie pociesza. Czuje się przez niego tłamszona, a nie tego teraz potrzebuje.
Tristan przyjął posadę nauczyciela na uniwersytecie tylko po to, by być bliżej niej. Dziennik, którego autorem jest Taylor B. przyszedł do niego pocztą kilka miesięcy temu i całkiem zmienił jego życie. Teraz musi odkryć całą prawdę, dlatego musi zbliżyć się do Lisy. Nic nie może poradzić na to, że coraz bardziej tego chce. A przecież jest jej nauczycielem...
Na ten tom czekałam z mniejszym zaangażowaniem, niż na Toxic. Lisa nie interesowała mnie zupełnie jako główna bohaterka. Wydawała mi się do cna przewidywalna i nieciekawa. Widocznie udało jej się zamydlić oczy nie tylko ludziom dookoła, ale i mnie.