czerwca 10, 2015
[316] PRZEDPREMIEROWO: Buźka - Sophie Hannah
Jak widzicie nie przerwałam swojej przygody z Sophie Hannah i po raz kolejny macie okazje poznać moją opinię o jej kolejnej książce. Może mówiąc kolejnej źle się wysławiam. Jest to wznowienie serii o Konstablu Simonie Waterhousie. Wcześniej Buźka została wydana pod tytułem Twarzyczka, jednak nowa wersja podoba mi się dużo bardziej. Jeśli czytaliście Błąd w zeznaniach musicie wiedzieć, że jest to dziewiąty tom tej samej serii. Muszę przyznać, że nie miałam o tym pojęcia. Mam nadzieję, że kolejne tomy również doczekają się wznowień, gdyż z chęcią postawię na swojej półce wszystkie części.
Alice Fancourt jest drugą żoną dość zamożnego mężczyzny. Mieszka z nim i jego matką w dużym domu, który zna każdy. Właśnie urodziła córeczkę i jest bardzo szczęśliwa. Kiedy po raz pierwszy od porodu opuszcza dom bardzo się denerwuje. Zostawia córeczkę z mężem. Kiedy wraca zastaje otwarte drzwi i jest przerażona. W środku zastaje Davida, który właśnie się obudził, a w kołysce leży dziecko. Alice jednak jest pewna, że to nie jest jej córka. Próbuje przekonać mężczyznę, że ktoś podmienił jej dziecko, jednak on jest pewny, że jego żona cierpi na depresję poporodową albo najzwyczajniej w świecie zwariowała.
Sprawą zajmuje się konstabl Simon Waterhouse wraz z przełożoną, Charlie (tą samą, którą tak bardzo polubiłam w Błędzie w zeznaniach). Kobieta jest pewna, że Alice głęboko się myli. Mężczyzna jednak, zauroczony pięknym wyglądem pani Fancourt, ma wątpliwości i po raz kolejny uważa, że to on ma rację. Nie raz, nie dwa, dostawał upomnienia za swoją nadmierną pewność siebie. Tym razem jednak postanawia rozwiązać całą sprawę. Szczególnie, gdy kobieta znika z dzieckiem, które uważa za obce...