wtorek, 17 września 2013

[45] Bezdomna - Katarzyna Michalak


Tytuł: Bezdomna
Autor: Katarzyna Michalak
Seria: brak
Premiera: 05 czerwca 2013 r.
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Format: 144 x 205 mm
Liczba stron: 256


Kingę Król poznajemy w wigilijny wieczór na śmietniku. Gdy próbuje się zabić. Kiedy łyka pieczołowicie zbierane tabletki i popija wódką. Kiedy zaczyna tracić świadomość nagle słyszy ciche miauczenie. Ostatkiem świadomości próbuje ratować burego kotka. Kiedy widzi, że jej koniec jest blisko a zwierzątko pewnie umrze razem z nią, zamknięte w kontenerze stara się zwymiotować wszystkie tabletki.

Czuła, że umiera i... próbowała żyć. Dla niego. Dla kota.

W tym stanie znajduje ją Joanna Reszka. Jak się później okazuje, była kochanka byłego męża Bezdomnej. Nie poznaje jej, jednak w nagłym przypływie uczuć (a może tylko w poszukiwaniu tematu na artykuł) zaprasza Kingę i jej kota do swojego mieszkania na święta. Kobieta przesypia jednak prawie dwa dni. Aśka pracuje w gazecie, zwykłym szmatławcu ośmieszającym ludzi. Ciekawa jest historii znalezionej przez siebie Kingi, więc gdy ta wstaje od razu zaczyna ją wypytywać. Już widzi tą kwotę, którą dostanie za te wyznania. 

Po pewnym czasie Bezdomna uświadamia kobiecie, że jest byłą żoną jej kochanka. Aśka opowiada jej historię, jak ten mężczyzna zniszczył życie i jej. Okazuje się, że nic nie jest takie, jakie na początku wszystkim się wydawało. Przyjaźń, rodząca się między nimi sprawia, że Kinga staje na nogi. Wraca do starej pracy, ma nowe mieszkanie. Jest prawie jak w czasach przed.Przed czym? Przed zachorowaniem przez nią na psychozę maniakalno-depresyjną. Nie ujawnię Wam powodu, przez który to wszystko się stało. Kobieta jednak zyskała przez to miano morderczyni i celę w szpitalu psychiatrycznym.Kiedy ujawnia to wszystko nowej przyjaciółce ta jest w niemałym szoku. Bo jak można coś takiego zrobić?

Aśka pomaga Kindze stanąć na nogi, co podnosi na duchu także i ją. Pisząc artykuł na temat byłej Bezdomnej ma poczucie, że robi coś dobrego. Jednak nie wszystko jest takie proste. Pojawia się była miłość Kingi i nie jest to w żadnym wypadku jej mąż.Pojawia się on, gdyż jest właścicielem Kacpra, kota, który uratował życie kobiecie i jest jej najlepszym przyjacielem. Mężczyzna próbuje odzyskać ją za wszelką cenę - nie wie jednak, co jego była kobieta zrobiła. 

Wszystko jest wynikiem nieuwagi i pewnego zdarzenia. Dla mnie jedna sprawa była pewna: [SPOJLER] skoro ciała nie znaleziono, dziecko musiało przeżyć. [KONIEC SPOJLERA]. Muszę przyznać, że najwięcej emocji wywołał we mnie właśnie ten porzucony, zagubiony kot. Jego miauczenie, gdy biegł za Kingą... Słyszałam to wszystko i bolało mnie od tego serce. Ten kot ją kochał.


Koniec książki był dla mnie lekkim szokiem. Nie spodziewałam się takiego zwrotu akcji. Naprawdę trudno pozbierać mi się po tej książce. Czytałam również niepochlebne opinie, jakoby pani Michalak nie umiała pisać na ten temat, jednak mogę z całego serca powiedzieć, że książka mnie głęboko poruszyła. Nie bardzo zwracałam uwagę na ogólne fakty dotyczące choroby. Wczułam się głęboko w całą akcję i chciałam tylko wiedzieć, co będzie dalej. Miałam nadzieję, że będzie dobrze. Bezdomna naprawdę mnie zdołowała i przez większość czasu, w której książkę pochłaniałam, miałam łzy w oczach. Dawno już nie rozkleiłam się czytając - ostatnio chyba na Endalu. Jeśli chodzi o książkę. Miłośnikom mang mogę szczerze polecić Kagen no Tsuki. Płakałam na tym prawie tak samo mocno, jak na Bezdomnej

To nie jest moje pierwsze spotkanie z twórczością Katarzyny Michalak i szczerze mogę przyznać, że jest jedną z moich wielu, wielu ulubionych twórców. Czytałam praktycznie wszystkie jej książki i każda mnie zachwycała. Do tej pory na pierwszym miejscu stała Poczekajka. Teraz jednak została zdegradowana przez Bezdomną na drugą pozycję. Egzemplarz książki mam w bibliotece, jednak koniecznie muszę ją mieć. Postaram się ją nabyć w najbliższym czasie. Nie wiem, czy wrócę do niej drugi raz. Ilość emocji, które we mnie poruszyła, przeraża mnie. Do tej pory czuję w sercu taką pustkę, po skończeniu czytania. Szybko ona nie zniknie - tego jestem pewna. 

Każda książka zostawia w nas coś. Mniej lub więcej, czasem tak mało, że aż tego nie zauważamy. Ta pozycja jednak zostawiła bardzo dużo. Nie do końca są to uczucia pozytywne, nie zmieniłabym ich jednak na żadne inne. Ta pustka, samotność, ból i brak wiary, którą teraz czuje jest dla mnie jak najważniejsze trofeum. Po co czytać coś, co zostawi w nas tylko chwilową radość, skoro można przeczytać coś, co pozostawi w nas głębokie emocje - choćby to miało być zwątpienie. W końcu dobroć książki wyrażona jest w gwałtowności emocji, jakie w nas wzbudziła.

Jeśli wahacie się, przeczytać ją, czy nie - nie wahajcie się ani chwili.

Ogólna ocena: 10/10

12 komentarzy:

  1. Czytałam i bardzo mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam okazję czytać jedną książkę Katarzyny Michalak i zrobiła ona na mnie duże wrażenie. Chętnie zapoznam się też i z "Bezdomną"

    OdpowiedzUsuń
  3. O tej książce naczytałam się tyle dobrego, że już nikt nie musi mnie przekonywac, bo na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze żadnej książki autorki, ale jeśli będę miała okazję, sięgnę właśnie po tę. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na mojej liście życzeń od dawna ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książkę czytałam i wspominam ją bardzo mile. Fantastyczna książka, bardzo poruszająca. Teraz polecam ,,W imię miłości'' tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna recenzja! <3 Zresztą jak zawsze... Jak ty to robisz?? XP
    Niech czeka na mnie w bibliotece. xD

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam nic Michalak, kiedyś to zrobię zapewne ;) Świetny tekst :)pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo zachęciłaś mnie do sięgnięcia po ten tytuł. ;) Świetny blog! I graficznie i treściowo. ;)
    Dodaję do obserwowanych i zapraszam do mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z twojej recenzji książka mi się bardzo spodobała. Jest na mojej liście książek do przeczytania. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ah ta pani Michalak, pisze książkę za książką, aż nie mogę za tym wszystkim nadążyć :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Why people still make use of to read news papers when in this technological globe all is accessible on web?


    Also visit my site ścianki wystawiennicze

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...