piątek, 7 sierpnia 2015

[344] Zapomniany Legion - Ben Kane

Tytuł: Zapomniany Legion
Tytuł oryginału: The Forgotten Legion
Autor: Ben Kane
Tłumaczenie: Arkadiusz Romanek
Seria: Kroniki Zapomnianego Legionu
Tom: 1
Data wydania: 13 lipiec 2015
Liczba stron: 640
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Cena na okładce: 46,90
Zastanawiacie się pewnie, dlaczego w środę nie pojawiła się recenzja i tak długo czytałam Zapomniany Legion. Odpowiedź jest prosta - nie potrafiłam jej skończyć. Im bliżej końca tym bardziej żałowałam, że muszę opuścić ten świat i jego bohaterów. Znalazłam swoje miejsce na świecie. Miejsce, gdzie jest mnóstwo krwi i wojen, ale również prawdziwa przyjaźń oraz poświęcenie.

Matka Romulusa i Fabioli jest niewolnicą. Ojcem bliźniaków jest jakiś ważny polityk, który zgwałcił ją i zniknął. Dla nich nie ma innego życia. Nigdy nie byli wolnymi ludźmi i wiedzą, że pewnie nigdy to się nie zdarzy. Ich właściciel to okrutny i chciwy mężczyzna. Kiedy przyłapał Romulusa na uczeniu się posługiwaniu bronią wpada w szał. Jego nauczyciela i jedynego przyjaciela skazuje na śmierć, a trzynastoletni chłopiec zostaje sprzedany do szkoły gladiatorów, gdzie musi walczyć, by przeżyć.

W tym samym czasie Fabiola zostaje sprzedana do domu publicznego za spore pieniądze. Trzynastolatka jest przerażona i nie wie, co ją tam czeka. Nienawidzi ojca, którego tożsamości nie zna, chce jednak zemścić się na nim i wykorzystuje w ten sposób swoją urodę i pracę. Szybko się uczy by stać się najlepszą prostytutką, zdobyć stałych, wpływowych, klientów i dowiedzieć się jak najwięcej - o nieznanym ojcu, politycznych kwestiach oraz o tym, czy jej brat jeszcze żyje.

Tarkwiniusz jest etruskim wojownikiem, który uczy się na wróżbitę oraz poznaje historie swojego, wymarłego już, ludu. Kiedy jego nauczyciel przewiduje swoją śmierć mówi etruskowi, że czeka go długa podróż. Mężczyzna postanawia jednak zemścić się na swoim właścicielu, przez którego jego mistrza spotkała śmierć. Wyrusza, by wypełnić swoje przeznaczenie.

Rzym nie dba o ofiary. Liczą się tylko zwycięzcy!

Brennus jest zrozpaczony. Rzymianie zaatakowali jego plemię, gdy ten był na polowaniu. Jego żona i dziecko zginęli, nie uratował również Braka. Nie ma już po co żyć. Jego również czeka długa podróż, która została mu przepowiedziana. Nie wie jednak, po co ma żyć - stracił wszystko. Trafia do szkoły gladiatorów, gdzie doskonale radzi sobie w walce i udaje mu się nawet ponownie poczuć, że żyje.

Zacznijmy od tego, że uwielbiam historię. Szczególnie historię Polski, Grecji, Egiptu i Rzymu. Dlatego też wiedziałam, że Zapomniany Legion po prostu muszę mieć. Kiedy tylko do mnie dotarł i skończyłam czytać to, co wtedy czytałam, zabrałam się za książkę Bena Kane. Pokochałam ją od samego początku. Ta pozycja to ogromne tomiszcze, więc na pewno domyślacie się, że autor przedstawia nam tło historyczne w dość szczegółowy temat. Doskonale widać, że zna się na temacie i jest to jego prawdziwa pasja. Wyczuwa się to podczas czytania.


Zdziwiłam się faktem, że większość bohaterów przypadło mi do gustu. Zwykle jestem krytycznie nastawiona do książek, gdzie rolę pierwszoplanową gra dużo postaci. Tutaj jednak mi to nie przeszkadzało. Na początek pokochałam bliźniaków. Romulus i Fabiola zostali przedstawieni bardzo dokładnie. Jesteśmy nawet świadkami sceny, gdy ich matka została zgwałcona, a oni poczęci. Ben Kane pokazuje też, jak dorastają, co sprawia, że czujemy się z nimi związani. Przeżywałam, gdy Romulus został sprzedany do szkoły gladiatorów. Bałam się o niego i trzymałam kciuki, by przeżył. Los Fabioli bardzo mnie poruszył. Trzynastolatka w domu publicznym? Towarzyszymy jej w nauce sztuki uwodzenia mężczyzn i patrzymy, jak dorasta stając się piękną kobietą. Podoba mi się, że w tej książce nie uświadczymy cenzury. Autor używa języka, który oddaje realizm wszystkich scen, jednak nie czułam się zgorszona i uważam, że takie sceny z domu publicznego albo pomieszczenia, gdzie znajdują się gladiatorzy, są tutaj po prostu potrzebne.

Nie pozwól, aby te dzikie bestie złapały cię żywcem, mój bracie. W Rzymie nie ma miejsca na litość. 

Tarkwiniusz jest jedyną z głównych postaci, która nie przypadła mi do gustu. Sama nie potrafię stwierdzić dlaczego. Jego przygody przyjmowałam z cichym westchnieniem i czytałam z nadzieją, że zaraz wrócimy do bardziej interesujących mnie wątków. Ze swoim spokojem i jasnowidztwem wydał mi się bohaterem bez charakteru. Wiem, że to nie prawda, jednak przy Romulusie czy Brennusie wypadał blado. Za to Gal okazał się być osobą wartą uwagi. Pokochałam go za wolę walki, dobroć i umiejętność do okazywania wdzięczności. Trzymałam kciuki za to, by przeżył wszystko, co napotkał na swojej drodze. 

Pojawiły się też inne postaci, które polubiłam. Ochroniarze w Lupanarze, gdzie przebywała Fabiola, od razu zyskali moją sympatię. Podobało mi się, jak dbali o bezpieczeństwo dziewcząt, a szczególnie mojej ulubienicy, a ich przyjaciółki. Pokazywali, że Rzym wcale nie jest tak bezlitosnym miejscem i są tam ludzie, którzy wykazują litość oraz współczucie.

Jesteśmy Zapomnianym Legionem!

Wszystkie bitwy - czy to gladiatorów, czy wojenne - czyta się bardzo dobrze. Są opisane dość dokładnie i szczegółowo, co mi się spodobało. Wszystko to tak bardzo przeżywałam, że łapałam się na tym, że wstrzymuję oddech. Jestem osobą, która uwielbia takie klimaty i rzymska hierarchia oraz posłuszeństwo wprawiły mnie w taki patriotyczny nastrój. Czułam dumę, jakbym sama była obywatelką Rzymu i podlegała Cezarowi. Jest to jedna z lepszych książek tego gatunku, którą czytałam w życiu. Jestem pewna, że przeczytam również kolejne tomy, których już nie mogę się doczekać. Jest to niesamowita przygoda. Cieszę się, że autor się nie spieszył. Sama objętość Zapomnianego Legionu pokazuje, jak szczegółowo to wszystko zostało opisane. Ben Kane prowadzi akcję w tak wyważony sposób, że nie da się nudzić. Walki gladiatorów poznawane zza kulis, życie prostytutek w domu publicznym, posłuszeństwo w legionach - to wszystko jest zawarte w jednej książce, jednej serii. Jeśli kontynuacja będzie na tym samym poziomie już mogę paść na kolana. 

Ogólna ocena: 10/10 (arcydzieło)

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję wydawnictwu Znak Horyzont!

8 komentarzy:

  1. Od dawna mam w planie, ale teraz to po prostu mus! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię powieści historyczne i chętnie w przyszłości sprawdzę. Osobiście bardzo lubię Cornwella. A niedługo Rebis wydaje nowy cykl Sidebottoma, którego nie czytałem, ale kojarzę poprzedni cykl, dobrze oceniany, więc sprawdzę ten nowy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten cykl na pewno sprawdzę ;3 A Zapomniany Legion koniecznie musisz przeczytać!

      Usuń
  3. Nie za bardzo lubię powieści historyczne, jednak ta wydaje się być interesująca. Też tak mam, że kiedy wciągnie mnie świat w książce, to odkładam jej zakończenie najdłużej jak się tylko da :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna z najlepszych powieści historycznych, jakie czytałam w życiu :D

      Usuń
  4. Na początku pomyślałam sobie, że ta książka nie do końca jest w moim klimacie, ale kiedy zobaczyłam jak wysoko ją oceniłaś, stwierdziłam, że muszę ją przeczytać ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...