piątek, 9 października 2015

[382] Buntownik - Julie Kagawa

Tytuł: Buntownik
Tytuł oryginału: Rogue
Autor: Julie Kagawa
Tłumaczenie: Hanna Hessenmuller
Seria: Talon
Tom: 2
Data wydania: 09 września 2015
Liczba stron: 415
Wydawnictwo:  HarperCollins Polska
Cena na okładce: 36,99
Po lekturze Talonu pewna byłam, że chwycę za kontynuację. Nie mogłam się jej wręcz doczekać. Kiedy nadeszła premiera byłam naprawdę ciekawa tego, co Julie Kagawa wymyśliła tym razem. Otworzyłam paczkę z przesyłką i dużo czasu nie minęło - zaczęłam czytać. 

Ember dokonała wyboru. Nie będzie już wykonywać rozkazów Talonu i, na pewno!, nie wkroczy w szeregi Żmij. Razem z Rileyem udało jej się uciec, jednak los Garreta nie jest jej obojętny. Próbuje namówić swoim współtowarzyszy by pomogli jej uwolnić go z łap Zakonu Świętego Jerzego. Wie, że fakt, iż chłopak pomógł jej uciec sprawił, że został uznany za zdrajcę i na pewno skazany na śmierć. 

Garret nie spodziewa się, że jeszcze kiedykolwiek zobaczy Ember. Ostatnie godziny w celi śmierci przemijają mu na wspominaniu chwil z nią spędzonych. Kiedy staje przed nim nie może się ruszyć. Jeśli teraz z nią pójdzie uratuje swoje życie, jednak już zawsze będzie poszukiwany jako zdrajca Zakonu. Nie waha się jednak długo. 

Riley nie jest zbyt zadowolony z faktu, że narażali swoje życie dla żołnierza Świętego Jerzego, jednak nie potrafi odmówić Ember. Teraz za wszelką cenę musi uratować jej życie. Na ogonie siedzi im i Zakon i Talon. Smok ma nadzieję, że uda im się przeczekać pogoń w Las Vegas. Jednak Dante, bliźniak Ember, nie ma zamiaru odpuścić...

Nie da się zaprzeczyć, że w Buntowniku akcji jest naprawdę sporo. I nie przesadzam. Cała historia przesycona jest walkami i planami. Zakon Świętego Jerzego i Talon to organizacje, które naprawdę nie próżnują, szczególnie w kontynuacji. W poprzedniej recenzji pisałam, że w Talonie nie ma zbyt dużo żwawych momentów i widzę, że autorka pod tym względem się poprawiła. 

To w ogóle nie ma sensu! Nie ma! To jakaś debilna spirala krwawej jatki. Wciąż od nowa i od nowa. Kazać smokom zabijać smoki!

Ten tom jest całkowicie inny, niż pierwszy. Widać to już na pierwszy rzut oka. Bohaterowie przeżywają jakieś tam swoje kłopoty miłosne, jednak nie wychodzą one na pierwszy plan i nawet rozdarta Ember nie ma czasu zbyt dużo o tym rozmyślać. Czytelnicy, którzy mieli nadzieję na rozwój jakiegoś burzliwego związku będą z całą pewnością mocno zawiedzeni. Buntownik zaś spodoba się tym żądnym różnorakiej akcji i walk. Przyznam, że było to dla mnie niemałe zaskoczenie. Nie wiem jednak, czy do końca pozytywne. Chwyciłam za drugą część Talonu z nadzieją, że uda mi się spędzić miłe popołudnie z pewną smoczą nastolatką i jej sercowymi rozważaniami. Nie chciałam żadnych bomb, pistoletów i śmierci przypadkowych osób.

Ember bardzo zmienia się podczas tej przygody jednak sama do końca nie wie, czego pragnie. Przyznam, że rozumiem jej wątpliwości - sama chyba nie umiałabym zdecydować. Obaj mężczyźni z tej książki mają w sobie coś niesamowitego i, choć wcześniej byłam całkowicie za Garretem, teraz już sama nie wiem. Czuję się, jakbym go zdradziła w jakiś dziwny, niezamierzony sposób. Riley wykazał się wszystkim tym, co ceni smoczyca wewnątrz naszej głównej bohaterki i ja sama zaczęłam patrzeć na niego całkiem inaczej. Mogę być pewna, że sięgnę po następny tom - choćby tylko po to, by przekonać się, co zdecyduje Ember. A myślałam, że wyrosłam z trójkątów miłosnych! Przyznam, że końcowe wydarzenia mocno zatrzęsły całą posadą tej książki.

W Buntowniku przyglądamy się bliżej postaci Rileya. Autorka wprowadza rozdziały, gdzie dużo młodszy smok dopiero zaczyna wszystko rozumieć. Mamy szansę wejść mu do głowy i poznać jego sposób myślenia. Dodatkowo narratorem jest również Dante, co wyprowadziło mnie z równowagi. Julie Kagawa wiedziała co robi dodając na końcu epilog. Jeśli podczas lektury jeszcze nie wiedziałam, czy zabiorę się za ciąg dalszy to teraz nie mam już wątpliwości. Chcę jak najszybciej przekonać się, co tak naprawdę knuje Talon.

Ta seria przeznaczona jest dla młodzieży, jednak jestem pewna, że nawet dorosłym przypadnie ona do gustu - jeśli przetrwają pełen nastoletnich rozważań Talon. Buntownik jest jedną wielką bombą, która w każdej chwili może wybuchnąć. Akcji jest tyle, że pewnie nawet średnio wymagający mężczyzna byłby zadowolony. Ta część zawiedzie jednak wszystkie dziewczyny, które z wypiekami na twarzy oczekiwały gorącej miłości Ember z Garretem, albo chociaż Rileyem. Nic z tego, moje panie. Julie Kagawa zdecydowanie popsuła wszystkim szyki. Jedna decyzja Garreta złamała mi serce i uważam, że w następnym tomie dostaniemy prawdziwy cios w żołądek. Mam tylko nadzieję, że uda mi się po nim jakoś pozbierać.

Ogólna ocena: 07/10 (bardzo dobra)

Za egzemplarz bardzo dziękuję wydawnictwu HarperCollins Polska!

4 komentarze:

  1. Dużo czytałamo "Buntowniku" i szczerze mówiąc mam ochotę na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem bardzo ciekawa kontynuacji :)

      Usuń
  2. Przede mną jeszcze pierwszy tom :D
    Pozdrawiam serdecznie! ;*
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...