czwartek, 3 grudnia 2015

[420] Zaufaj mi, jestem dr Ozzy - Ozzy Osbourne

Tytuł: Zaufaj mi, jestem dr Ozzy
Tytuł oryginału: Trust me. I'm Doctor Ozzy
Autor: Ozzy Osbourne
Tłumaczenie: Dariusz Kopociński
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 19 listopada 2015
Liczba stron: 316
Wydawnictwo:  In Rock
Cena na okładce: 35,90
Jest tu ktoś, kto chociaż nie słyszał o Ozzym Osbournie i ten człowiek jest dla niego całkowicie nieznaną osobą? Ten sześćdziesięcioletni mężczyzna, członek znanego na całym świecie zespołu Black Sabbath, przeżył już naprawdę dużo. Jego organizm był wyniszczany przez alkohol, narkotyki, ogromną ilość leków. Ozzy nie ukrywa tego, że jest hipochondrykiem, a przez tę książkę przelewa się jego ogromne doświadczenie w kwestii różnych chorób, spaczeń i życiowych problemów. 

Trudno uwierzyć, że jedna osoba mogła tyle przeżyć. Udało mu się dwukrotnie wybudzić ze śmierci klinicznej, został przez przypadek uznany za chorego na parkinsona, złamał kark jeżdżąc na quadzie i leczył się na wściekliznę po tym, jak... ugryzł nietoperza. Trudno aż uwierzyć, że Ozzy nadal ma się dobrze, a drugiego lipca 2016 roku Black Sabbath będzie grał w Polsce. 

Jest to już druga książka jego autorstwa. Ja, Ozzy. Autobiografia kiedyś trafi w moje ręce. Byłam już tego pewna w momencie, gdy zaczęłam czytać tę pozycję. Jest to nietypowy poradnik, gdzie już na początku jest zaznaczone, by nie brać na serio rad Ozzy'ego. Książka została podzielona na części pod względem tematyki pytań, na które odpowiada mężczyzna. Dotyczą one różnych kwestii: różnych diet, kontaktów rodzinnych czy choćby operacji plastycznych. Osbourne odpowiada na nie w sposób ironiczny, jednak nie da się ukryć, że w niektórych odpowiedziach kryją się mądre stwierdzenia, które naprawdę mogą pomóc pytającemu. 

Kiedy zdecydujecie się na poznanie sposób Ozzy'ego na kaca lub problem z nastoletnią córką musicie być świadomi tego, że ten mężczyzna nie udaje. Nic tu nie jest pisane pod publikę, przekleństwa sypią się jak śnieg w styczniu, a wstawki biograficzne całkowicie autentyczne. Możecie być pewni, że ten człowiek Was nie okłamie. Możecie mu zaufać. Nie słuchajcie go jednak całkowicie.

Gdyby parę lat temu ktoś mi powiedział, że podejmę się pisania poradników, dałbym mu w papę za robienie sobie ze mnie jaj. Nie mam do tego wybitnych kwalifikacji, chyba że miałbym komuś tłumaczyć, jak skończyć w pierdlu lub na cmentarzu. Jestem Ozzy Osbourne, kurwa, a nie Oprah Winfrey.

Znając pobieżnie przeszłość tego człowieka trudno uwierzyć, jak można się zmienić. Dzisiaj Ozzy kończy 67 lat i jest inną osobą, niż czterdzieści lat wcześniej. Mądrość i doświadczenie życiowe można nabyć w różny sposób i w różnych sytuacjach. Ważne jest to, by umieć samemu uczyć się na swoich błędach i ostrzegać przed nimi innych. Ta książka właśnie tym jest: poradnikiem, jak przeżyć swoje życie tak, by nie umrzeć z nudów, a równocześnie dożyć godziwej starości niczego nie żałując.

Nie spodziewałam się, że dostanę tak dobrze napisaną książkę. Naprawdę. Ozzy Osbourne jest wielki. Nikt temu nie przeczy. Nie spodziewałam się jednak, że kryje się w nim też taki charakter, który od razu cholernie mi się spodobał. To jest człowiek z ikrą. Zastanawiam się, czy nie wybrać się na koncert po to, by móc na żywo usłyszeć jego muzykę i choć zobaczyć osobę, której książkę pochłonęłam w jeden dzień. Nie mogłam się powstrzymać i zaczęłam czytać od razu po otworzeniu paczki.

Przecież w ten czy inny sposób wszyscy kiedyś umrzemy, po co się jeszcze dobijać zmartwieniami?

Ciekawe są już same wstępy do poszczególnych rozdziałów. Ozzy wprowadza nas w temat pytań, które znajdziemy dalej. Najbardziej zaciekawił mnie opis tego, co wyszło w wynikach, gdy zbadali jego genom. Opisuje, jak to wszystko wyglądało, co zrozumiał i kto jest jego dalekimi krewnymi. Wydaje mi się to naprawdę niesamowitą sprawą. Podobnie jak wszystko, co ten człowiek przeżył. Już samo jego spojrzenie na otaczający nas świat różni się od ogólnie przyjętych norm, więc czytanie napisanej przez niego książki jest niezłą przygodą.

Nie spodziewałam się tak dobrze napisanej książki po legendarnym już rockmanie. Okazuję się, że pisać może każdy. Pewnym jest, że nie wszystkim przypadnie jego styl do gustu. Jest luźny, wręcz pozbawiony cenzury. Można wyczuć w nim szczerość i rozbrajający charakter Ozzy'ego Osbourne'a. Często wspomina on o swojej żonie, Sharon. Bardzo spodobał mi się obraz jej postaci przedstawiony przez autora. Na pewno chwycę za jego biografię. Jest jak najbardziej tego warta. Mam nadzieję, że przypadnie mi do gustu tak bardzo jak Zaufaj mi, jestem dr Ozzy.

I jeszcze jedno na koniec. Jestem hipochondrykiem, więc nigdy, ale to nigdy nie powiedziałbym nikomu, żeby przestał się martwić i przyszedł później, kiedy będą wyraźne objawy. To kretynizm i właśnie o tym tu piszę. Zawsze ostrzegam lekarzy: Pewnego dnia staniecie nad moim grobem, przeczytacie napis na nagrobku: I co teraz? Nie mówiłem, kurwa, że jestem chory?

Ogólna ocena: 10/10 (arcydzieło)

Za egzemplarz bardzo dziękuję wydawnictwu In Rock!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...