DZIENNIK KATA // JOHN ELLIS

Cały czas żyłam w błędnym przekonaniu, że mając dziecko czyta się tylko książki lekkie. Takie, które pomogą odpocząć psychicznie i będą się szybko czytać. Życie jednak pokazało mi, że ochota na tematy cięższe zostaje. Nie spodziewałam się jednak, że Dziennik kata spodoba mi się aż tak mocno. o Johnie Ellisie wcześniej nie słyszałam. Raczej nie interesowała mnie kara śmierci w Wielkiej Brytanii, więc nawet nie wiedziałam, że ktoś taki istniał.

Ale morderczynią była Edith Thompson tylko w sensie prawnym. Nie wzięła żadnego udziału w popełnieniu zbrodni, za którą skazano ją na śmierć. Poza tym była kobietą... To był dla mnie koszmar, że mam w takich okolicznościach wieszać kobietę, nawet jeśli to był zła kobieta.

Ellis spisał - a raczej ustnie przekazał - swoje wspomnienia o wieszaniu skazańców, o których niekiedy mówili wszyscy. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że wykonywanie kary śmierci miało swoje schematy, John miał swoje przyzwyczajenia i jego podejście zaskoczy niejednego. Należałoby powiedzieć, że nie miał on żadnych sadystycznych zapędów i nie potrafił nawet utopić kotka. Co mnie nie dziwi. Zapewne łatwiej pozbawić życia mordercę niż niewinnego kociaka. Ciekawy był też fakt, że głównym celem pierwszego kata Wielkiej Brytanii było jak najszybsze skrócenie męki skazańca. Starał się, by od wyjścia z celi do zawiśnięcia minęła najwyżej minuta. Aż ciężko uwierzyć, że osoba wieszająca ludzi może mieć w sobie tyle empatii.

Mimo tematu śmierci Dziennik kata czyta się podejrzanie lekko. John Ellis wielokrotnie powtarza, że nie ma zapędów sadystycznych, jest dosyć wrażliwym człowiekiem, a mimo to potrafi jednym ruchem otworzyć zapadnie i pozbawić życia mężczyznę czy też kobietę, choć przed tym ostatnim lekko się wzdryga. Uważa, że nie powinno się wieszać niewiast, bardzo młodych ludzi i starców, którzy i tak stoją nad grobem. Z jednej strony się z nim zgadzam. Z drugiej - co wtedy powstrzymywałoby te grupy przed mordowaniem?

Tymczasem, choć nigdy nie wstydziłem się tego, że jestem katem, nie pragnąłem też osobistych hołdów za to, że kogoś powiesiłem. Zawsze uważałem siebie za skromne narzędzie prawa.

Niesamowitym jest to, że mężczyzna ze szczegółami przytacza wszystkie sprawy w Dzienniku kata opisane. Pamięta wzrost i wagę skazańców, a nawet długość liny, na którą się zdecydował. Potrafi nawet wytłumaczyć powody, dla których zdecydował tak, a nie inaczej. Opowiada o tym wszystkim z niespodziewaną precyzją i widać, że chociaż uważał, że nie wpłynął ten zawód na jego psychikę to było inaczej. Potwierdza to również sposób, w jaki umarł. Cieszę się, że pojawił się epilog, który wyjaśnił tę kwestię i opowiedział nam o pogrzebie Ellisa. Bez tego Dzienniki kata byłyby niekompletne.

To, jak zachowują się ludzie skazani na śmierć jest ciekawą kwestią. Najbardziej zaimponował mi Henry Jacoby. Jestem pewna, że ja nie potrafiłabym zachować spokoju i dosłownie w noc przed egzekucją zwariowałabym. Dostałabym ataku paniki i chodziła po ścianach. Jestem w stanie to sobie wyobrazić. I przeraża mnie to. Warto po Dzienniki kata sięgnąć, żeby poznać Johna Ellisa i zrozumieć decyzje, które podejmował. Łącznie z tą ostatnią.

★★★★★★★★☆☆

806 // Dziennik kata // John Ellis // Diary of a Hangman // Grzegorz Kołodziejczyk // Rozmowy z katem // 30 kwietnia 2019 // 288 stron // Wydawnictwo Aktywa // 45,00 zł

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu!

Minirecenzja Dziennika kata 👇

Wyświetl ten post na Instagramie.

Z hukiem wracam na #bookstagram! 🤭 ———————————————————- Czas poświecić trochę więcej czasu temu, co czytam. Bo chociaż Leon ostatnio ma ciężkie dni - dlatego nas tutaj mniej - to czytam. Na spacerze, przy kąpieli, kiedy zaśnie. Jak się chce, to się na to znajdzie czas. Choćby kosztem sprzątania. 😂 Ostatnio przeczytałam Dziennik kata i w sumie nie jest to coś dla typowego odprężenia - chyba, że ma się zapędy sadystyczne 😂 - ale świetnie się czyta. Wspomnienia Johna Ellisa może nie są książką dla każdego. Nie jest to jakiś zbiór sadystycznych opisów śmierci skazańców. Ellis był niesamowicie spokojnym człowiekiem i aż dziw, że zapragnął wieszać ludzi. 🤔 ——————————————————— Ciekawe było czytanie o tym, jak zachowywali się ludzie idąc na smierć. Najbardziej zastanowiła mnie mentalność Ellisa i jego zdanie na temat skazywania na smierć i wieszania kobiet, młodych ludzi i starców. ——————————————————— #bookstagrampl #bookstagramtopasja #kochamczytac #terazczytam #currentlyreading #lovereading #readingtime #bookblogger #ksiazka #ksiazki #book #books #blogger #recenzja #recenzjaksiazki #bookreviews #mamaczyta
Post udostępniony przez Karolina & Leon 👶🏼 & Luna 🐱 (@_kyou_)

Komentarze