marca 29, 2021

BIBLIOTECZKA LEONA: BAJECZKI MASZY + MŁODZI TYTANI AKCJA! // BAJKI 5 MINUT PRZED SNEM

BIBLIOTECZKA LEONA: BAJECZKI MASZY + MŁODZI TYTANI AKCJA! // BAJKI 5 MINUT PRZED SNEM

marca 29, 2021

BIBLIOTECZKA LEONA: BAJECZKI MASZY + MŁODZI TYTANI AKCJA! // BAJKI 5 MINUT PRZED SNEM


Ta seria bajek - obok 3 bajeczek przed snem - jest moją ulubioną. Uwielbiam sposób, w jaki są one wydane, uwielbiam długość tych bajek, a grafika każdej, którą mamy, jest cudowna. Mamy teraz dwie nowości, które są na szczycie mojej listy. 

Bajeczki Maszy są innymi wersjami klasycznymi opowieści. Zakochałam się już w pierwszej bajeczce i teraz najchętniej sięgam właśnie po tę pozycję przy wieczornym czytaniu. Masza opowiada nam wszystko tak, jak widzi to jej mały umysł i jest to piękne. Nigdy nie byłam ogromną fanką Maszy, ale wiem, że Leon lubi jej postać. Kiedyś włączę mu wersję animowaną, ale na razie zatrzymujemy się na tych książkowych. 


Ilustracje w tych dwóch książkach podbiły moje serce. Naprawdę - chyba żadna książka do tej pory nie spodobała mi się AŻ TAK wizualnie jak te dwie. Zobaczcie na te obrazki u Maszy! Geniusz. Dodatkowo czyta się te bajeczki szybko i przyjemnie. Na pewno za szybko nam się nie znudzą, chociaż czytanie zajmuje więcej niż tytułowe pięć minut.

Jeśli chodzi o Młodych Tytanów to jeśli lubicie wersję animowaną to będziecie zakochani też w tej książkowej. Jak na razie Leon nie do końca pojmuje wszystkie zawiłości fabularne i żarty - jest zdecydowanie za mały - ale ja czytałam ją już dwukornie i bawię się przy nich znakomicie. Aż nabrałam ochoty na pooglądanie ponownie serialu. Cieszę się, że czeka na półce Leona na odpowiednią chwilę. Już nie mogę się jej doczekać. Popatrzcie na te ilustracje. Są genialne.

Za książeczki dziękujemy wydawnictwu!

marca 28, 2021

BIBLIOTECZKA LEONA: NAWET NIE WIESZ, JAK BARDZO CIĘ KOCHAM KIEDY JEST WIOSNA + NAWET NIE WIESZ, JAK BARDZO CIĘ KOCHAM, KIEDY JEST ZIMA

BIBLIOTECZKA LEONA: NAWET NIE WIESZ, JAK BARDZO CIĘ KOCHAM KIEDY JEST WIOSNA + NAWET NIE WIESZ, JAK BARDZO CIĘ KOCHAM, KIEDY JEST ZIMA

marca 28, 2021

BIBLIOTECZKA LEONA: NAWET NIE WIESZ, JAK BARDZO CIĘ KOCHAM KIEDY JEST WIOSNA + NAWET NIE WIESZ, JAK BARDZO CIĘ KOCHAM, KIEDY JEST ZIMA


Na te dwie książeczki bardzo mocno czekałam. W Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham jestem zakochana. Bardzo często czytamy ją razem z Leonem i do tej pory mi się nie znudziła. Co więcej Leonowi również. Dwa nowe tytuły z tej serii opierają się na porach roku. Są też mniejsze formatowo, ale dalej są praktycznie idealne. 


Przygody Małego Brązowego Zajączka i Dużego Brązowego Zająca są tak urocze, że nie sposób ich nie kochać. Zające jako główni bohaterowie przyciągają wzrok, a ich urok przyciąga wzrok nawet małych oczek. Sama grafika jest przepiękna. Zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych, bo komu tych książeczek nie pokazujemy wszyscy są zakochani.

Treść również jest genialna. Pełno tutaj uczuć między Małym Brązowym Zajączkiem a Dużym Brązowym Zającem. Sama ich relacja powinna nauczyć rodziców podejścia do dzieci i pokazywania swoich uczuć. Ja jestem dość mocno w sobie zamknięta pod tym względem, ale nawet mnie wzruszają te książeczki tak mocno, że nie mogę doczekać się następnych. Są to pozycje, które przekażę swoim wnukom, bo nigdy nie stracą na aktualności.


Za książeczki dziękuję wydawnictwu!

marca 27, 2021

BIBLIOTECZKA LEONA: MUMINKI. BARDZO WAŻNE SPRAWY // MOJA PIERWSZA BIBLIOTECZKA

BIBLIOTECZKA LEONA: MUMINKI. BARDZO WAŻNE SPRAWY // MOJA PIERWSZA BIBLIOTECZKA

marca 27, 2021

BIBLIOTECZKA LEONA: MUMINKI. BARDZO WAŻNE SPRAWY // MOJA PIERWSZA BIBLIOTECZKA


Ostatnio Leon bardzo polubił Muminki. Wszystko dzięki 3 bajeczkom przed snem. Nie zna jeszcze zbyt dobrze wszystkich postaci z tej bajki, więc powoli rozbudowuje naszą muminkową biblioteczkę. Decydując się na Bardzo ważne sprawy wiedziałam, że Leon jest już za duży na te konkretne tytuły, ale zależało mi na czymś, co będzie mógł przeglądać sam bez problemu. I tutaj z pomocą przyszły mi te cztery, malutkie książeczki z kartonowymi stronami.


Leon bardzo lubi małe formaty i często po takie książeczki sięga. Chciałam by oswajał się z widokiem bohaterów i poczuł do nich większą sympatię. Mam już troszkę dość w kółko Psiego Patrolu 😋 Tematycznie mamy tutaj już dobrze nam znany schemat. Muminki mają uczyć o porach roku, kolorach, rodzinie i emocjach. Tak naprawdę na rynku pełno jest podobnych pozycji, ale jeśli uwielbiacie te pocieszne postaci to wybierzcie te konkretne. Mi osobiście bardzo się podobają.


Tekstu na stronie jest niewiele, więc są to książeczki dobre już praktycznie od urodzenia. Opisują one świat w przystępny sposób i przyciągają wzrok pięknymi ilustracjami. Przy książkach dla dzieci zwracam ogromną uwagę na wydanie i jestem zakochana w tych.


Jeśli kiedyś dorobimy się drugiego dziecka to będą książki, które będą czymś obowiązkowym w jego biblioteczce. Niektóre książeczki z których Leon wyrasta oddajemy, ale te zachowam na pewno na długo.

Za książeczki dziękuję wydawnictwu!

BIBLIOTECZKA LEONA: BASIA. WIELKA KSIĘGA O UCZUCIACH // ZOFIA STANECKA + BASIA W ZOO

BIBLIOTECZKA LEONA: BASIA. WIELKA KSIĘGA O UCZUCIACH // ZOFIA STANECKA + BASIA W ZOO

marca 27, 2021

BIBLIOTECZKA LEONA: BASIA. WIELKA KSIĘGA O UCZUCIACH // ZOFIA STANECKA + BASIA W ZOO

Kolejne basiowe nowości na naszej półce. Tym razem mamy tutaj Wielką księgę o uczuciach i - co mnie bardzo cieszy - grę dla maluchów. Bardzo ciężko na polskim rynku dostać ciekawe gry dla maluszków, więc gdy pojawia się coś nowego jestem przeszczęśliwa. 

Po „Wielkiej księdze słów”, „Wielkiej księdze pytań” i „Wielkiej księdze przedszkola” czas na… „Wielką księgę o uczuciach”! Basia jest szczęśliwa zawsze w dzień słodyczowy. Lula czuje tremę przed występami na scenie. Mały Franek we wszystkich dorosłych budzi czułość. Babcia Krystyna martwi się o Dziadka Henryka. A Misiek Zdzisiek jest bardzo ciekawy, jak otworzyć słoik z miodem. Życie Basi, jej rodziny i przyjaciół jest pełne uczuć – i takich, które wprawiają nas w dobry nastrój, i takich, które powodują, że aż gotujemy się od środka. Dowiedzcie się, co i o czym mówią nam uczucia, skorzystajcie też ze wskazówek Miśka Zdziśka, dzięki którym poradzicie sobie w każdej sytuacji. „Wielka księga o uczuciach” to nie tylko wspaniała literacka przygoda z bohaterami serii „Basia”, lecz także nieoceniony pomocnik każdego rodzica.


Ta książka jest bardzo potrzebna w dzisiejszych czasach. Rodzice niby wiedzą, że z dziećmi o uczuciach trzeba rozmawiać i pozwalać na przeżywanie wszystkiego, ale równocześnie sami nie radzą sobie z tym i bardzo często tłumią wszystko w swoich pociechach. Wielka księga o uczuciach pomoże zrozumieć maluchowi - i nie tylko - bardzo dużo. Nie pomija się tu nic. Mamy żałobę, mamy nadzieję, pogardę, rozpacz. Rozróżnionych jest tutaj sporo uczuć i opisane są w sposób bardzo przystępny.


Jest to zdecydowanie mój ulubieniec tego miesiąca. Sięgam po tę książkę i razem z Leonem próbujemy zrozumieć, co czuje. Nie jest to łatwe, bo ma dopiero dwa lata i nie potrafi nazwać tego wszystkiego słowami. Długa droga przed nami, ale cieszę się, że mam taką pomoc. 


Jest to książeczka dobra już dla dwulatka. Byleby lubił czytać, bo tekstu jest całkiem sporo, objętości również. Na pewno uczy rodzica jak dziecku tłumaczyć o tak ciężkich kwestiach jak uczucia. Bardzo często i dorośli nie radzą sobie z tym, co czują, a Basia wszystkim nam pomaga zrozumieć, że uczucia są dobre i nie trzeba się ich wstydzić.


Basia w zoo na pierwszy rzut oka przypomina memory. Nie dajcie się jednak zwieść. Jest to pozycja dobra już dla ogarniętego dwulatka. W tej wersji, w którą gramy my rozkładamy wszystkie kwadraciki i pozwalamy najmłodszemu z graczy odkrywać kafelki. Robi to, do momentu, gdy sam zrezygnuje lub zrobi zdjęcie dwóch takich samych zwierząt. Wtedy musi wszystkie kwadraciki odłożyć z powrotem. 


Są też inne wersje - dla starszych graczy - ale na razie nie wgłębiałam się w nie. Bardzo podoba nam się oryginalność tej gry, gdyż - nie oszukujemy się - już nawet zwykłe memorki z Basią również by się sprzedały. Twórcy jednak nie zrobili nam tego i dali coś całkiem nowego. Ja jestem na tak!


Leon bardzo często teraz sięga po Basię w zoo. Cieszę się, bo lubię spędzać z nim czas w ten sposób. Jakość tej gry jest na tak wysokim poziomie, że jeszcze długo nie będzie widać po kafelkach zużycia. To ważne, gdy użytkownikiem jest małe dziecko.


Za książeczkę i grę dziękujemy wydawnictwu!

marca 23, 2021

BIBLIOTECZKA LEONA: BASIA, FRANEK I KOLORY + BASIA, FRANEK I ZWIERZĘTA

BIBLIOTECZKA LEONA: BASIA, FRANEK I KOLORY + BASIA, FRANEK I ZWIERZĘTA

marca 23, 2021

BIBLIOTECZKA LEONA: BASIA, FRANEK I KOLORY + BASIA, FRANEK I ZWIERZĘTA


Na naszej półce jest sporo książeczek z serii o Basia i Franku i zawsze bardzo cieszą mnie nowości z tego cyklu. Są one idealne dla maluchów, mają idealną ilość tekstu, a dodatkowo dużo ważnych treści w sobie niosą w nienachalny sposób.


Dwa nowe tytuły odnoszą się do kolorów i zwierząt. Są to tematy już bardzo pospolite, więc na pewno macie mnóstwo takich książeczek już na półkach. Podoba mi się jednak, że wszystkie informacje wplecione są w historyjki, przez co nauka nie jest nużąca i nudna. Coś się w tych książeczkach dzieje i Leon bardzo chętnie po nie sięga. A, że się przy okazji uczy... Jestem na tak.


W każdym tytule pojawiają się na końcu również aktywności dla dziecka. Leon jeszcze nie mówi na tyle, by rozwiązywać je tak, jak powinien, ale modyfikujemy je trochę i jakiś wysiłek umysłowy również ma. Lubię książeczki, które zmuszają dziecko do myślenia. 


Na każdej stronie mamy kilka zdań, więc maluch nie zdąży się znudzić ilustracjami. Dodatkowo obrazki są naprawdę interesujące dla małych oczek i przyciągają wzrok. Kreska jest bardzo oryginalna - typowa dla Basi - więc lubię sięgać po ten cykl i czasami po prostu go z Leonem przeglądać. To ciekawe spędzanie czasu i kształtowanie wyobraźni. Dobre, dla małych niecierpliwych dzieciaków. 


Za książeczki dziękujemy wydawnictwu!

Zobacz inne tytuły z serii:

marca 21, 2021

MAMA NA 5. PRZYBIJ PIĄTKĘ // DAISY UPTON

MAMA NA 5. PRZYBIJ PIĄTKĘ // DAISY UPTON

marca 21, 2021

MAMA NA 5. PRZYBIJ PIĄTKĘ // DAISY UPTON


Czekałam bardzo na tę książkę. Mam niesamowicie wymagające dziecko i nie mam już pojęcia, jak spędzać z nim czas, żeby on się nie nudził, a mnie dana zabawa nie męczyła. I tu z pomocą przychodzi Daisy Upton.


Od razu rzucił mi się w oczy fakt, że każda zabawa ma swoją stronę i opisana jest w bardzo prosty i logiczny sposób. Dowiadujemy się, jakich materiałów potrzebujemy - w większości są one dostępne w każdym domu - jak przebiega przygotowanie i na czym polega zabawa. Są one proste, dopasowane do wieku wielu dzieci i rozwijające różne umiejętności. Kilka naprawdę mocno wpadło mi w oko.


Przy każdej zabawie pełno jest symboli, oznaczeń. Wiemy, które zdolności dana zabawa rozwija, dla którego wieku dziecka jest odpowiednia. Warto zapoznać się z oznaczeniami, bo przy każdej rozrywce mamy je dostępne. Szata graficzna jest bardzo profesjonalna - nie jest infantylna, więc bardzo mi się podoba. 


Dużo dowiedziałam się ciekawych rzeczy z Mamy na 5. Jest to pozycja, której nie czyta się od razu od deski do deski. Zapoznałam się z zabawami dla dzieci 2+ i cieszę się, że będę mogła zająć jakoś mojego dwulatka, bo ostatnio nie jest w stanie zainteresować się niczym na dłużej. Będzie to książka, którą będę rozdawać ludziom w prezencie. Szkoda, że pojawia się na polskim rynku dopiero teraz! 

Za książkę dziękujemy wydawnictwu!

marca 18, 2021

MAGAZYN PSI PATROL 3/2021

MAGAZYN PSI PATROL 3/2021

marca 18, 2021

MAGAZYN PSI PATROL 3/2021


Czy u Was w domu też non stop leci Psi Patrol? Nie wiem co ma w sobie ta bajeczka, ale Leon jest jej ogromnym fanem. Na dobranoc czytamy psie książeczki, nosi z postaciami ubrania, bawi się pojazdami piesków... Psi Patrol opanował nasz dom. Nie chcę jednak by Leon spędzał całe dnie przed telewizorem i wtedy z pomocą przychodzą przeróżne gazetki, których zbieramy multum. Niektóre numery są lepsze, niektóre gorsze, ale ten naprawdę mi się spodobał.


Ważne dla mnie są strony do kolorowania i rysowania. Leona ciężko zachęcić do prac plastycznych, więc gdy coś go zainteresuje i sięgnie po kredki jestem wniebowzięta. Kolorowanka tym razem to postaci piesków. Każdy mały fan będzie zadowolony. U nas kolorowanie nie trwało długo, ale było, więc czuję się zadowolona.


Są tutaj elementy do wycięcia i przyklejenia, jednak ja nigdy takich nie ruszam. Czekam, aż Leon będzie trochę starszy, bo na razie z klejem nie miał nic wspólnego, a wiem, że gdy się z nim zapozna nie da mi ani chwili spokoju.


Mamy też przeróżne labirynty, zagadki, testy. Lubię, że pojawiają się w tych gazetkach komiksy i historyjki z bajek, bo dzięki temu możemy na dobranoc przeczytać coś nowego za niewielkie pieniądze. Wiem, że niektórzy po użyciu magazyny wyrzucają, jednak my wykonujemy część zadań dopasowanych do wieku i zdolności Leona, a reszta czeka na przyszłość. Dzięki temu zawsze mogę zrobić w spokoju obiad albo co nieco napisać, gdy Leon jest zajęty.


Do tego numeru dołączony został zestaw majsterkowicza. Malutka łopatka, młoteczek i klucz, a do tego krótkofalówka. Leon zdążył już łopatkę złamać w piasku kinetycznym, bo nie są one zbyt dobrej jakości, ale bardzo mu się podoba reszta narzędzi i non stop z nimi chodzi i próbuje z krótkofalówki zadzwonić do taty. Pamiętam, że gdy byłam dzieckiem mnóstwo radości sprawiały mi takie gazetki i dodatki z nich, więc nie zamierzam Leonowi tego odbierać. Koniec końców cena nie jest wygórowana i nawet jeśli jakość zabawek nie jest najlepsza... To przecież nie to się liczy.

Za gazetkę dziękujemy wydawnictwu.

marca 17, 2021

#BLOGUJEZTK: KSIĘGA DROGI I DOBRA // URSULA K. LE GUIN

#BLOGUJEZTK: KSIĘGA DROGI I DOBRA // URSULA K. LE GUIN

marca 17, 2021

#BLOGUJEZTK: KSIĘGA DROGI I DOBRA // URSULA K. LE GUIN


Mam przed sobą kolejną książkę od której oczekiwałam bardzo dużo, a której ostatecznie nie zrozumiałam. Bardzo mocno chciałam poznać twórczość Ursuli K. Le Guin i od zawsze ciekawiła mnie droga Lao Tzu, więc postanowiłam złapać dwie sroki za ogon.

Oryginał księgi napisany został przez Lao Tzu, który żył w czasach Konfucjusza. To właśnie Lao Tzu uznawany jest za twórcę taoizmu. Do tej pory to chińskie dzieło tłumaczone było w sposób naukowy i przeznaczony dla wielkich myślicieli, władców oraz mężczyzn. Teraz ta wyjątkowa księga doczekała się nowego przekładu skierowanego do zwyczajnych ludzi, którzy chcieliby odmienić swoje życie.

Ursula Kroeber Le Guin zdołała przełożyć "Księgę Drogi i Dobra" na prosty język, którym posługują się ludzie niewyrafinowani, którzy nie są wielkimi władcami i poszukiwaczami ezoterycznych miejsc. Nowe tłumaczenie przeznaczone jest dla kobiet. Jak usłyszeć głos przemawiający wprost do duszy? Autorka w doskonały sposób ukazuje wyjątkowość starożytnej księgi i uświadamia jej aktualność pomimo upływu blisko 2500 lat.

Nie dociera do mnie przesłanie Lao Tzu - nawet takie przełożone na prosty język. Księga drogi i dobra to bardzo specyficzna pozycja. Chociaż obiecane nam jest przesłanie przekazane tak, by każdy je zrozumiałe to ciężko mi było wyciągnąć z tej pozycji cokolwiek. 

Nothing's worse than attacking what yields.
To attack what yields is to throw away the prize.

Czytałam ją w wersji po angielsku, gdyż tłumaczenie po polsku jest - nie będę ukrywać - po prostu tragiczne. Tłumacze bardzo sobie pofolgowali i całość jest infantylna, na siłę uwspółcześniona. Niektóre wiersze brzmią jak uliczna pisanina. Słów takich jak giwera, bajer czy zdanie nie certol się... Ich tutaj nie powinno być. Zamiast ułatwiać zrozumienie Lao Tzu zmieniają tę książkę w coś z czym człowiek nie chciałby mieć zbyt dużo wspólnego. Niektóre dzieła nie powinny w żaden sposób być tłumaczone na współczesność. Odbiera im to dostojności. Tworzy się coś bardzo prostackiego.

Need little,
want less.
Forger the rules.
Be untroubled. 

Od tej pory będę więc opowiadać Wam o wersji po angielsku. Dzięki Bogu, że została ona tutaj zawarta. Filozofia Lao Tzu jest ciężka do przyswojenia dla kogoś, kto nie siedzi w tamtej kulturze i jest przeciętnym europejczykiem. Osobiście bardzo lubię wychodzić ze swojej strefy komfortu i miałam ogromne oczekiwania co do Księgi Drogi i Dobra. Lekko się rozczarowałam - oczekiwałam czegoś łatwiejszego do przyswojenia i czegoś, co naprawdę moje życie odmieni o sto osiemdziesiąt stopni, a nic takiego się nie wydarzyło, ale nie żałuję lektury tej pozycji. Po angielsku, oczywiście. Wersja po polsku to zwykłe nieporozumienie, więc jeśli jesteście w stanie zrozumieć Le Guin w oryginale... Spróbujcie swoich sił. Język nie jest ciężki do zrozumienia, więc nie trzeba być na wysokim poziomie, by poznać co Lao Tzu chciał przekazać światu.

Za książkę dziękuję księgarni Tania Książka!
Zobacz inne książki fantasy tutaj.

Copyright © Życie z książką , Blogger