Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elle Kennedy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elle Kennedy. Pokaż wszystkie posty
#BLOGUJEZTK: ROZGRYWKA // ELLE KENNEDY

lutego 25, 2021

#BLOGUJEZTK: ROZGRYWKA // ELLE KENNEDY

Jeśli ktoś kazałby mi wskazać najlepszą autorkę romansów sportowych (jest coś takiego?) bez wahania wskazałabym na Elle Kennedy. Gdy widzę, że na polskim rynku pojawiła się jej jakaś nowa książka od razu łapię ją w ciemno. Co więcej każda z nowych jej powieści staje się w danym momencie po prostu moją ulubioną. Tak samo było też z Rozgrywką, od której nie mogłam się oderwać.

Czego się nauczyłem po zeszłorocznych rozgrywkach i co trapiło naszą drużynę hokejową przez cały poprzedni sezon? Nigdy więcej takiego rozprzężenia. Koniec z seksem przy każdej nadarzającej się okazji, kropka. Jako nowy kapitan drużyny potrzebuję zupełnie nowej filozofii życiowej: teraz liczy się hokej i uczelnia, na kobiety przyjdzie czas później. Co oznacza, że ja, Hunter Davenport, oficjalnie żyję w celibacie. Nieważne, że tak diabelnie trudno w nim wytrzymać…

Jednak te nowe zasady nie zabraniają mi przyjaźnić się z kobietami. I nie będę kłamał - moja nowa koleżanka Demi Davis to naprawdę fajna laska. Jest inteligentna, jej ponętne usta ciągle mnie prowokują, podobnie jak jej zgrabne ciało, jestem jednak pewien, że dam radę oprzeć się pokusie. Teraz tylko muszę przekonać do tego swoje ciało i serce…

Demi - jak każda główna bohaterka Elle Kennedy - jest niesamowita. Przez książki takie jak ta mój obraz Ameryki jest dosyć spaczony, ale uwielbiam te wszystkie mądre, piękne i pociągające dziewczyny. Każda jest wyjątkowa, każda ma swoje dziwactwa i dzięki temu są one autentyczne. Demi - w tym momencie - jest moją ulubienicą. Jej zamiłowanie do morderstw i psychiki sprawcy, chęć zostania psychologiem, samozaparcie do nauki... Bardzo się z nią utożsamiałam. 

Doceniam bezstronne obserwacje trzecich stron. Znaczą więcej niż fałszywe zapewnienia i frazesy, które zwykle słyszy się od ludzi, którzy cię kochają.

Huntera znam już z poprzednich tomów tej serii, ale szczerze mówiąc nie bardzo za nim przepadałam. W Rozgrywce jednak szybko zmieniłam o nim zdanie. Rozdziały z jego perspektywy mnie zaskoczyły. Hunter naprawdę zmienił swoje podejście do życia i dzięki temu okazał się być chłopakiem,  z którym świetnie spędziłam czas. Nie przeszkadzały mi jego seksualne aluzje - jest to w książkach Elle Kennedy po prostu czymś normalnym - i często wybuchałam śmiechem na głos. 

Jeśli chodzi o wątki erotyczne to jest ich tu bardzo dużo. Są niekiedy wulgarne, często pojawiają się w najmniej oczekiwanych momentach i trzeba podejść do nich z bardzo luźnym nastawieniem, a będzie dobrze. Wiem, że niektórzy czytelnicy będą zgorszeni taką dawką erotyzmu, więc kiedy postanawiacie czytać Elle Kennedy musicie być tego świadomi. Mi to ani trochę nie przeszkadza, nie zwracam na to jakoś specjalnie uwagi. Ot, trzeba to zaakceptować i się świetnie bawić.

Zawsze znajdzie się ktoś, kto ma bardziej gówniane życie od twojego. Nie zmienia to gówna w twoim życiu w róże. 

Moim ulubionym bohaterem z Rozgrywki jest Pablo. Jestem pewna, że nie przejdziecie obok niego obojętnie. Za każdy razem, gdy pojawiał się on na głównym planie płakałam ze śmiechu. Obecny skład drużyny hokejowej również przypadł mi do gustu i mam nadzieję, że to jeszcze nie jest koniec tej serii. Z całą pewnością kontynuacja rozłożyłaby mnie na łopatki - szczególnie, gdy trener spełni swoją obietnice. Nie mogę się już doczekać.

Autorka w swoich książkach zawsze porusza jakiś ważny temat i tutaj nie jest inaczej. Tym razem skupiamy się na niezdrowych relacjach z rodzicami, oczekiwaniami wobec siebie i zdradą. Nasi bohaterowie bardzo często muszą się mierzyć z problemami, a ich życie nie jest tak kolorowe, jak mogłoby się wydawać. Wszystkie książki Elle Kennedy bardzo na tym zyskują. Uwielbiam.

★★★★★★★★★☆

Za przeczytanie dziękuję księgarni Tania Książka!


RYZYKO // ELLE KENNEDY

lutego 28, 2020

RYZYKO // ELLE KENNEDY

Lubię Elle Kennedy, chociaż kiedyś widząc jej nazwisko na okładce uciekałam jak najdalej. Teraz już nie unikam ani jej ani tego gatunku. Co więcej sięgam po to wszystko z ogromną radością. Zdecydowanie potrzebuje teraz książek tego typu, a Ryzyko spadło mi jak z nieba. Nie pamiętałam do końca pierwszego tomu tej serii, jednak szybko podczas lektury sobie przypomniałam ze szczegółami nawet o co chodziło w Pościgu i dałam się porwać.

Wszyscy twierdzą, że niedobra ze mnie dziewczyna. Mają rację tylko po części – nie pozwalam, by rządził mną strach i z pewnością nie obchodzi mnie, co myślą o mnie ludzie. Jake Connelly – gwiazdorski napastnik Harvardu na swoje nieszczęście grzeszy arogancją, butnością i zbyt przystojną aparycją. Niestety, okrutny los sprawił, że muszę prosić go o pomoc w zdobyciu tak upragnionego przeze mnie stażu. Na moją prośbę Jake Connelly udaje, że jest moim chłopakiem. On jednak nie ułatwia mi zadania, za każdą udawaną randkę żąda… prawdziwej.

Brenna jest bardzo przyjemną bohaterką, gdy głębiej się ją pozna. Pamiętam, że w poprzednim tomie nie przypadła mi do gustu, jednak gdy zrozumiałam jej motywy, jej charakter i przeszłość wszystko nabrało sensu, a ja bardzo ją polubiłam. Wciągnęłam się w jej życie i nie mogłam się oderwać. Tym razem jednak główna postać męska nie porwała mojego serca. Jake Connelly jest inny niż przeciętni sportowcy. On skupia się przede wszystkim na hokeju i nic innego nie ma dla niego takiego znaczenia jak gra. Miałam też wrażenie, że jest bardziej wrażliwy, mniej rozrywkowy i - chociaż znający swoją wartość - nie tak wyzywający. 

Fabuła bardzo mnie wciągnęła od momentu, gdy zaczęłam kibicować Brennie w osiągnięciu jej celu. Jej miłość do hokeja przypominała moją do piłki nożnej i trochę nas to połączyło. Lubię Kennedy za to, że w każdej swojej książce porusza jakiś poważniejszy temat, o którym albo rzadko się mówi, albo jest bardzo pobieżnie traktowany. Mamy tutaj seksizm w środowisku sportowym, problemy z uzależnieniem narkotykowym i niezdrową relacje ojca z córką. Szczególnie spodobał mi się ten pierwszy problem, który naprawdę się rzadko porusza.

Mam wrażenie, że mimo wszystko Pościg był dużo lepszy fabularnie, ale Ryzyko też mi się podobało. Naprawdę miło było śledzić perypetie Brenny i Jake'a, którego z czasem zaczęła lepiej rozumieć i poznawać. Jak zwykle trochę przesadzone sceny miłosne, bo wątpię, żeby w takim tempie zapałali do siebie takim uczuciem, ale to w tym gatunku jest norma i nie ma co się tym przejmować ani temu dziwić. 

Kolejna Kennedy na mojej półce i po raz kolejny świetnie spędziłam czas. Nie mogłam się od Ryzyka oderwać, pokochałam historię Brenny. To, co tkwiło w jej przeszłości zabolało nawet jeśli wiem, że to tylko bohaterka fikcyjna i tak naprawdę nie może cierpieć. Współczułam jej jednak i kibicowałam w związku z przyszłością. Ciekawa jestem kolejnego tomu tego cyklu. Mam wrażenie, że wiem już o kim będzie, acz jestem tego dosyć niepewna... Pożyjemy, zobaczymy. Na razie wiem, że już trochę tęsknię za tymi ludźmi i ich światem. Naprawdę warto dać się porwać tym hokeistom. 

★★★★★★★☆☆☆

Ryzyko // Elle Kennedy // The Risk // Ewa Helińska // Briar U // tom 2 // 11 lutego 2020 // 350 stron // Wydawnictwo Zysk // 39,90 zł

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu!

PRZECIWIEŃSTWA SIĘ PRZYCIĄGAJĄ

sierpnia 03, 2019

PRZECIWIEŃSTWA SIĘ PRZYCIĄGAJĄ


ELLE KENNEDY
To było moje drugie spotkanie z tą autorką i o dziwo prawie tak samo udane co pierwsze. Zwykle unikam takich gatunków - są typowo rozrywkowe i zawsze wydaje mi się, że nic do mojego życia nie wnoszą. Nie uważam, że są gorsze od innych książek, tylko zbyt szybko i lekko mi się je czyta. Nie lubię życia bez wyzwań, więc ciężka fantastyka to mój ulubiony typ. Nie przeczę jednak, że chętnie spędzałabym wolne chwile przy takich książkach jak te Kennedy.

GŁUPIUTKA BLONDYNKA?
Już na wstępie spodobało mi się, że Summer - chociaż wydaje się stereotypową bogatą rozpuszczoną dziewczynką - ma w sobie dużo więcej. Chociaż stać ją na wszystko, jest piękna i ma kochających rodziców ma w sobie sporą dawkę kompleksów. Cierpiąc na ADHD nie jest jej łatwo studiować i kosztuje ją to dużo nerwów i wysiłku. Rzadko się zdarza, żeby w książkach tego typu bardziej zainteresowała mnie postać żeńska niż męska, ale Summer ma w sobie tyle cudownych cech i nie da się jej nie lubić. Od razu przypadła mi do gustu i Fitz nie zdołał jej przebić. Zastanawiam się, czy to znak rozpoznawczy Kennedy - silne bohaterki, które nie są tylko tłem dla idealnego faceta.

FITZ
Główny bohater różni się trochę od tych przeciętnych hokeistów. Nie przepada za rozgłosem, gra z miłości do sportu i chce w życiu osiągnąć dużo więcej - w branży komputerowej. Z drugiej strony jak na kogoś, kto się wyróżnia z tłumu traktuje Summer zbyt stereotypowo i stracił tym w moich oczach. Nie został jednym z moich ulubionych bohaterów, chociaż pod względem charakteru miał na to duże szanse. Kennedy naprawdę dobrze tworzy postaci i chyba dlatego jej książki są takie wyjątkowe. Każda osoba ma jakieś cele, plany, ambicje. Nie jest tylko wydrukowanym imieniem na kawałku papieru.

RODZINA TO SIŁA
Wielkim plusem dla autorki, że nie stworzyła kolejnej patologicznej rodziny, która w pogoni za pieniędzmi ignoruje dzieci i traktuje je jako inwestycje. Summer ma kochających rodziców i brata, który skoczy za nią w ogień. Właśnie tak powinno to wyglądać w każdej rodzinie. Chociaż głównym wątkiem jest miłość Fitza i Summer to nie wysuwa się ona aż tak bardzo na pierwszy plan i pojawiają się równie istotne kwestie, które dodają Pościgowi głębi. Są tutaj kwestie uprzedzeń, stereotypów, przedmiotowego traktowania. Każda z nich jest bardzo ważna i dobrze, że Kennedy porusza je w powieści młodzieżowej. 

CO DALEJ?
Ciekawa jestem trzeciego tomu tego cyklu. Domyślam się jednak kto będzie głównym bohaterem i bohaterką i nawet trochę tego, jak się sprawy potoczą, ale myślę, że nie przepuszczę okazji i przeczytam kontynuację. Dla tych wszystkich wątków, które poruszają istotne kwestie, dla poczucia humoru Elle Kennedy i dla faktu, że już trochę tęsknię za Summer, a ona na pewno będzie odgrywać tam jakąś poboczną rolę.

★★★★★★★★☆☆

818 // Pościg // Elle Kennedy // The Chase // Ewa Helińska // Briar U // tom 1 // 5 marca 2019 // 424 strony // Wydawnictwo Zysk // 39,90 zł

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Zysk!


Wyświetl ten post na Instagramie.

#wakacyjnymaratonczytelniczy ❤️ Pierwszą książką przeczytaną z listy był Pościg. Już miałam styczność z tą autorką, więc z chęcią zabrałam się za kolejną książkę z jej dorobku. Trafiłam zdecydowanie i jest to pozycja idealna na plażę. ✌🏻 Nie czytam już za bardzo powieści tego typu, ale czekam mocno na kolejną z tej serii. 👀❤️ Podoba mi się, że poruszane są tu ważne tematy, a Summer jest tak cudowna, że chyba pierwszy raz w życiu lubię bardziej postać żeńską niż męską. 🤭 ——————————————————— Jaka książka według Was jest idealna na plażę? ——————————————————— #bookstagram #book #książka #booklover #czytambolubie #czytam #bookstagrampl #books #bookworm #reading #książki #instabook #bookish #czytaniejestsexy #bookstagramtopasja #bookaddict #czytambolubię #bookstagrammer #takczytam #igreads #bookaholic #kochamczytać #bookphotography #booknerd #polishbookstagram #ksiazki #ellekennedy #thechase
Post udostępniony przez Karolina 🌿 (@papierowemiasta)
CEL // ELLE KENNEDY ♥

listopada 15, 2017

CEL // ELLE KENNEDY ♥

Znowu to zrobiłam. Znowu zdecydowałam się przeczytać książkę młodzieżową i zabrałam się za jakąś serię całkowicie od końca, od ostatniego tomu. W tym wypadku czuję się jednak całkowicie usprawiedliwiona - każda część cyklu Off-Campus opowiada o innych bohaterach, a chociaż ich losy się przeplatają, to i tak nie mam zamiaru do trzech pozostałych książek wracać. Za Cel zabrałam się z bardzo prostego powodu. Tyle dobrego nasłuchałam się o Elle Kennedy, że mój przekorny duch wcale się ze jej twórczość nie chciał zabrać. Jednak historia, która została w Celu przedstawiona bardzo mnie do siebie ciągnęła i postanowiłam jej ulec i przeczytać coś lekkiego. Dla równowagi czytam teraz nowego Schmitta i już mogę Wam powiedzieć, że dużo bardziej wolałam znajdować się w świecie Sabriny i Tucker.

W domu Sabriny James się nie przelewa. Mieszka z babcią i ojczymem, który jest najobrzydliwszym mężczyzną pod słońcem co chwilę rzucającym jej sprośne propozycje. Kiedy matka porzuciła ją na ich łaskę udało jej się nie załamać i wziąć życie w swoje ręce. Ma całą swoją przyszłość zaplanowaną od a do zet. Praca na dwa etaty, żeby opłacić część czynszu, idealnie zdawane wszystkie egzaminy, a później prawo na Harvardzie i dobra pensja, żeby już nigdy nie musieć się o nic martwić. W jej planie nie ma miejsca dla żadnego mężczyzny, a szczególnie dla Trenta, który reprezentuje znienawidzoną przez nią grupę sportowców, jakim są hokeiści. Może jednak ofiarować mu jedną noc i nic więcej.

John Tucker zawsze marzył o tym, że znajdzie idealną dla siebie dziewczynę i wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia. Kiedy patrząc na Sabrinę James wyczuwa wibracje jest już pewien, że to właśnie ją chce bliżej poznać, chociaż jego najlepszy przyjaciel odradza mu to. Tucker jednak nie ma zamiaru odpuścić, chociaż dziewczyna jawnie stawia granice. On wie, że ma zamiar ofiarować jej dużo więcej, niż tylko ta jedna noc, na którą ona się zgadza.
Copyright © Życie z książką , Blogger