lipca 04, 2016
[534] Malownicze. Nadzieje i marzenia - Magdalena Kordel
To ty decydujesz o tym, czy będziesz szczęśliwa.
Tajemnica bzów spodobała mi się tak mocno, że postanowiłam kontynuować przygodę z serią Magdaleny Kordel. Lato jest idealnym momentem na takie lektury, więc nie wahałam się ani chwili i zabrałam za Nadzieje i marzenia. Oczekiwałam łatwej historii, którą szybko się czyta, a jednak zostawia w sobie uczucie ciepła.
Magda ma sporo na głowie i nie może już udawać, że sobie radzi. Na dodatek Michał przestał się odzywać i kobieta już nie wie, czy dalsze planowanie życia z nim ma jakiś sens. Gdyby nie pomoc matki nie dałaby sobie rady. Poza tym oczy wszystkich mieszkańców miasteczka zwrócone są na właścicielkę księgarni, na którą czeka list z francuskiej kancelarii.
I tym razem - podobnie jak w Tajemnicy bzów - autorka zabiera nas również w przeszłość. Przedstawia nam również historię Sabiny i jej rodziny, nad którą wisiała pewna klątwa. Dziewczyna za wszelką cenę nie chce poddać się zaborcom i woli walczyć, czego nie potrafi znieść jej przewrażliwiona matka. Gdyby nie te wstawki o odważnej nastolatce Nadzieje i marzenia nie byłyby tak cudowną książką. Obie historie dzieli sto pięćdziesiąt lat, jednak nie można nie odnieść wrażenia, że i Sabinę i Magdę coś łączy.
Lubię Malownicze, gdyż jest to takie małe miasteczko w którym chętnie spędza się czas. Z tego, co się zorientowałam sporo autorek obyczajówek upatruje sobie jakieś miejsca, gdzie upycha swoich bohaterów, gdzie wszyscy się znają i sobie pomagają. Jest to naprawdę ciepłe miasto i Magda wraz z pozostałymi postaciami ma szczęście, że może obracać się w tych kręgach. Nie wiem, czy powstanie kolejny tom, ale z pewnością bym za niego złapała. Jeszcze nie mam dość Malowniczych i mam nadzieję, że one nie mają dość mnie.