poniedziałek, 4 lipca 2016

[534] Malownicze. Nadzieje i marzenia - Magdalena Kordel

To ty decydujesz o tym, czy będziesz szczęśliwa.

Tytuł: Nadzieje i marzenia
Tytuł oryginału: Nadzieje i marzenia
Autor: Magdalena Kordel
Tłumaczenie: -
Seria: Malownicze
Tom: 4
Data wydania: czerwiec 2016
Liczba stron: 436
Wydawnictwo: Znak
Cena na okładce: 36,90
W moje ręce trafił kolejny, czwarty już, tom serii Malownicze. Czytałam jedynie trzeci, jednak Tajemnica bzów spodobała mi się tak mocno, że postanowiłam kontynuować przygodę z serią Magdaleny Kordel. Lato jest idealnym momentem na takie lektury, więc nie wahałam się ani chwili i zabrałam za Nadzieje i marzenia. Oczekiwałam łatwej historii, którą szybko się czyta, a jednak zostawia w sobie uczucie ciepła.

Magda ma sporo na głowie i nie może już udawać, że sobie radzi. Na dodatek Michał przestał się odzywać i kobieta już nie wie, czy dalsze planowanie życia z nim ma jakiś sens. Gdyby nie pomoc matki nie dałaby sobie rady. Poza tym  oczy wszystkich mieszkańców miasteczka zwrócone są na właścicielkę księgarni, na którą czeka list z francuskiej kancelarii. 

I tym razem - podobnie jak w Tajemnicy bzów - autorka zabiera nas również w przeszłość. Przedstawia nam również historię Sabiny i jej rodziny, nad którą wisiała pewna klątwa. Dziewczyna za wszelką cenę nie chce poddać się zaborcom i woli walczyć, czego nie potrafi znieść jej przewrażliwiona matka. Gdyby nie te wstawki o odważnej nastolatce Nadzieje i marzenia nie byłyby tak cudowną książką. Obie historie dzieli sto pięćdziesiąt lat, jednak nie można nie odnieść wrażenia, że i Sabinę i Magdę coś łączy.

Lubię Malownicze, gdyż jest to takie małe miasteczko w którym chętnie spędza się czas. Z tego, co się zorientowałam sporo autorek obyczajówek upatruje sobie jakieś miejsca, gdzie upycha swoich bohaterów, gdzie wszyscy się znają i sobie pomagają. Jest to naprawdę ciepłe miasto i Magda wraz z pozostałymi postaciami ma szczęście, że może obracać się w tych kręgach. Nie wiem, czy powstanie kolejny tom, ale z pewnością bym za niego złapała. Jeszcze nie mam dość Malowniczych i mam nadzieję, że one nie mają dość mnie.

Czasami tak w życiu bywa, bo z pewnych sytuacji nie ma dobrego wyjścia. Jest złe i gorsze. I trzeba wybierać.

Magda jest bohaterką bardzo pozytywną, choć czasami podejmuje decyzje, które bym jej odradziła, jednak każdy człowiek popełnia błędy. Nie da się jednak jej nie lubić i cieszę się, że jest taka, a nie inna. Na pewno Wy również zapałacie do niej sympatią, bo tak dobrego człowieka ciężko znaleźć w dzisiejszych czasach. Pozostałe postaci są równie miłe, niektóre wręcz pocieszne i nie da się nie uśmiechnąć, gdy się o nich czyta. Na myśl ciągle nasuwał mi się serial Ranczo i nie mogłam się nie cieszyć jak głupia podczas lektury. Jeśli nie macie humoru Malownicze i jego mieszkańcy zdecydowanie Wam pomogą, podobnie jak inne książki Magdaleny Kordel.

Sabina, jej rodzina i postaci z tamtych lat podbiły moje serce. Chciałabym przeczytać jakąś książkę tej autorki, która najzwyczajniej w świecie byłaby powieścią historyczną. Nie mogę się powstrzymać od stwierdzenia, ze byłaby niesamowicie dobra, jak owe wątki z Nadziei i marzeń. Sama fabuła w czasach współczesnych też jest bardzo dobra i wciąga bez reszty. Magda i jej francuskie korzenie sprawiają, że w czwartym tomie tej serii również pojawia się tajemnica i czytelnik ma ochotę bardzo szybko dowiedzieć się wszystkiego. Pochłonęłam tę książkę w jeden dzień i naprawdę było mi z tego powodu smutno. Chciałam jeszcze i jeszcze. Być może kiedyś złapię za dwie pierwsze części, by dowiedzieć się, jak to wszystko się zaczęło.

Miłość nie mija z dnia na dzień. To nie gorączka.

Jeśli szukacie czegoś co jest idealną książką na wakacje, jednak zawiera w sobie też jakiś poważniejszy pierwiastek, spokojnie możecie chwycić za Nadzieje i marzenia. Osobiście przez lekturą znałam tylko poprzedni tom i w niczym mi to nie przeszkadzało, więc nie musicie czytać całego cyklu, co jest ogromnym plusem. Magdalena Kordel jest jedną z tych polskich autorek, które naprawdę umieją pisać i nie robią tego w sposób banalny. Niektóre wątki są przewidywalne, jednak w niczym nie odbiera to uroku całej historii. Jestem bardzo zadowolona, że potrafię znaleźć czas między poważnymi pozycjami na takie lektury, które mają tylko umilić mi dzień. Malownicze idealnie się do tego nadaje.

Ogólna ocena: 08/10 (rewelacyjna)
Spełnia wyzwanie: -

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Znak!

2 komentarze:

  1. Ogólnie to podziwiam Cię za taką ogromną ilość recenzji! Większość blogów z jeszcze większym stażem od Twojego nawet nie zbliżyło się do tej magicznej liczby 500 opinii. Zazdroszczę wytrwałości! Co do książki - nie czytałam i nie zamierzam, nie w moim guście.
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam na nową recenzję :)
    gabRysiek recenzuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu dużo czytam :D
      Obyczajówki też nie są dla każdego :D Chyba nie ma książki, która byłaby dla wszystkich.

      Usuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...