marca 18, 2016
[475] Pół świata - Joe Abercrombie
W tamtym roku odkryłam tego autora i od tamtej pory kiedy widzę, że napisał coś nowego od razu się na to rzucam. Kiedy zobaczyłam datę premiery trzeciego tomu Morza Drzazg od razu zauważyłam, że nie przeczytałam jeszcze drugiego. Jakie ogromne przeoczenie! Szybko postanowiłam naprawić błąd, wzięłam do ręki Pół świata trochę się obawiając, że nie będę zadowolona. Pół króla mi się podobało, nie przeczę, daleko jednak mu było do Ostrza. Yarvi nie podbił mojego serca i nie czułam zbyt ogromnej potrzeby do ponownego spotkania z nim. Joe Abercrombie postanowił mnie zaskoczyć i... zmienił głównego bohatera. Dzięki mu za to.
Zadra za wszelką cenę chce pomścić śmierć swojego ojca. Żeby to zrobić musi umieć doskonale walczyć. Kiedy Matka Wojna naznacza dziewczynę mężczyźni nie są zbyt zadowoleni. Ciągle rzucają jej kłody pod nogi i zmuszają do jeszcze większego wysiłku. Gdy podczas walki nauczyciel wystawia przeciw niej trzech silnych chłopców nie jest zbyt zadowolona. Zna swoje umiejętności i wie, że nie ma zbytnich szans. Zadra jednak nigdy się nie poddaje. Przypadek sprawił, że jeden z jej przeciwników pada martwy. Dziewczyna - okrzyknięta morderczynią - czeka teraz na swoją karę. Jest świadoma, że najprawdopodobniej będzie to śmierć. Ojciec Yarvi ma co do niej jednak inne plany.
Brand chciał przeciwstawić się decyzji mistrza Hunnana, jednak strach mu nie pozwolił. Gdyby to zrobił jej przeciwnik by nie zginął. Doskonale widział, że Zadra nie zrobiła tego celowo i był to wypadek. Żaden z chłopców jednak nie ma zamiaru stanąć w obronie dziewczyny, która tyle razy ich pokonała. Fakt, że walczyła z trzema naraz ma pozostać tajemnicą. Brand jednak ma niesamowicie dobre serce, które nie pozwala mu tego ukrywać. Nie wie, że przez prawdomówność nie będzie mógł spełnić swoich marzeń... Jego jedyną szansą jest wyprawa Ojca Yarviego, z której może nie wrócić żywy.