stycznia 15, 2016
[445] POWIAŁO CHŁODEM: Parabellum. Głębia osobliwości - Remigiusz Mróz
Jakieś dwa lata temu, kiedy zaczynałam swoją blogową karierę, napisał do mnie pewien autor. Zaproponował mi możliwość napisania recenzji jego najnowszej, drugiej już, książki. Byłam bardzo zainteresowana tym, co przygotował, więc chętnie się zgodziłam. Po lekturze byłam pewna, że kiedyś o nim będzie bardzo głośno. Otóż okazało się, że zamiast marnować czas na naukę powinnam pójść na wróżkę.
Mamy rok 1940. Hitler poczyna sobie coraz śmielej, w skutek czego nazizm rozprzestrzenia się jak choroba zakaźna. Bronek postanawia dostać się na Zachód, jednak pewna decyzja, którą podjął z czystej dobroci, zmienia wszystko. Staszek jest w bardzo kiepskim położeniu. Spodziewa się już, że jedyne co go czeka to śmierć. I to wcale nie szybka. Wręcz przeciwnie. Maria za wszelką cenę chce odnaleźć swojego narzeczonego. Żeby się to udało ma zamiar poruszyć niebo i ziemię. Prosi o pomoc Christiana Leitnera, gdyż ich podróż los kieruje w tą samą stronę. Mężczyzna próbuje odnaleźć swoją rodzinę, przy czym nie może uwierzyć, że wpajana mu hitlerowska ideologia może okazać się stekiem bzdur...
Czytając Głębię osobliwości chyba pobiłam jakiś rekord. Owszem, czytam szybko, jednak nie sądziłam, że jestem w stanie pochłonąć prawie sześćset stron w niecałe pół dnia. Jak się jednak okazało, wszystko jest możliwe w momencie, gdy czyta się tak dobrą powieść, że czas przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Trochę żałuję, że poszło mi tak szybko i moja przygoda z bohaterami Parabellum dobiegła końca. Prędkość ucieczki była pierwszą książką Remigiusza Mroza, którą przeczytałam. Od tamtej pory wiele się zmieniło, jednak moja miłość do tego, co tworzy ten mężczyzna pozostała taka sama. Jeśli kazalibyście mi podać jednego autora, który jeszcze nigdy mnie nie zawiódł otrzymalibyście właśnie to.