sobota, 15 lutego 2014

[117] Parabellum. Prędkość ucieczki - Remigiusz Mróz

Tytuł: Parabellum. Prędkość ucieczki.
Tytuł oryginału: Parabellum. Prędkość ucieczki
Autor: Remigiusz Mróz
Tłumaczenie: nie dotyczy
Seria: Parabellum
Tom: 1
Data wydania: 24 wrzesień 2013
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Erica Instytut Wydawniczy
Cena na okładce: 34,90

Prędkość ucieczki - minimalna, niezbędna prędkość, jaką musi posiadać obiekt, by opuścić pole grawitacyjne ciała niebieskiego. W przypadku czarnej dziury nawet prędkość światła jest niewystarczająca.

Może zacznijmy od tego, że z natury lubię wojenne książki. Nie wiem, czy ma to jakiś związek z tym, że tato nie czyta żadnych innych, czy po prostu mam takie preferencje. Nie ważne. Chodzi o to, że niesamowicie ucieszyłam się, gdy autor napisał do mnie z pytaniem, czy jestem chętna napisać recenzję. Nawet się nie zastanawiałam! I bardzo się cieszę, że się zgodziłam, gdyż nie zawiodłam się. Wręcz przeciwnie!

W chwili wybuchu II Wojny światowej towarzyszymy równocześnie dwóm braciom. Bronisławowi i Stanisławowi Zaniewskim. Starszy z nich, Bronek, przebywa w jednostce stacjonującej pod granicą rumuńską. W chwili, gdy go poznajemy, jest do sierpień 1939, ma poważne kłopoty. Nie tylko musi przejmować się pogłoskami o zagrożeniu ze strony Niemiec. Pobił się ze swoim przełożonym i teraz musi za to zapłacić. 

Młodszy z braci, Stanisław, myśli wyłącznie o Marii Herensztad, swojej narzeczonej. Zastanawia się, jak powiedzieć o tym ojcu. Jego wybranka jest żydówką, a ojciec nie pała do nich miłością. Do tego Maria jest bardzo energiczną osóbką broniącą swojego zdania, co również nie przysparza jej miłości przyszłego teścia. 

Gdy pogłoski okazują się prawdą i Niemcy wkraczają na polskie terytorium Stanisław i Maria muszą uciekać. Z racji tego, że kobieta jest żydówką, na nią pierwszą spadnie gniew Niemców. Postanowienie, by uciec do Francji, gdzie nikt nie będzie spodziewał się polskich uchodźców nie uda się bez Holzera. Jest to, w pewnym sensie, przyjaciel rodziny Marii. Tylko on zna też jej sekret - to ona zabiła swojego ojca. 

W tym czasie jego brat, który jako jeden z niewielu przeżył ostrzał, wraz z byłym wrogiem i przełożonym, chorążym Chwieduszko, kapitanem Obeltem i szeregowym Kilijanem kierują na południe. 

W tym miejscu historia zaczyna się rozkręcać. I to bardzo szybko. Nie spodziewałam się takiego tempa akcji. Bardzo mi się to spodobało. Nie lubię, gdy w książce pojawiają się niepotrzebne fragmenty, byle tylko nadać objętości. Tutaj mamy wszystko, co konieczne w odpowiedniej ilości. 

Żołnierze Gwardii Obrony Rzeczypospolitej spotkali się w wyznaczonym miejscu między Ustrzykami Dolnymi a rzeką San, w samym środku wielkiego bezludzia.

Powyższy cytat wywołał mi na twarzy ogromny uśmiech. Dlaczego? Miło w świetnej książce spotkać wzmiankę o swoim mieście rodzinnym, naprawdę. Najlepsza była mina mojego taty, gdy poleciałam do niego ze słowami Tato! Tato! Patrz! Jesteśmy tutaj! Ogólnie bardzo wciągnęłam się w akcję książki. Bardzo lubię historię z tego okresu, więc trudno się temu dziwić. Nie mogłam się oderwać. Czytałam sobie na lekcjach, czasem przerwach. Książką zainteresował się też mój nauczyciel z historii, jednak troszkę panikowałam przez pokazaniem mu jej. W końcu w tamtym roku szkolnym zgubił mi dwa zeszyty do historii. W tym roku nawet takowego nie posiadam. Przezorny zawsze ubezpieczony. 

Z tego co wiem, autor ma na swoim koncie jeszcze jedną książkę pod tytułem Wieża milczenia. Jest to bardziej kryminał, ale niesamowicie mnie zainteresował. Znam już możliwości pana Remigiusza i pewnie od teraz będę chwytać za wszystko, co wyjdzie spod Jego pióra. Z niecierpliwością czekam też na tom drugi owej serii. 

Lubię, gdy całkowicie przez przypadek trafiają mi się takie perełki. Człowiek nie wie, czego się po nich spodziewać, a później im bliżej końca, tym bardziej chce się wrócić do początku, byle tylko nie zamknąć ostatniej strony. Bardzo zżyłam się z bohaterami i bałam się o ich życie. Najbardziej do gustu przypadli mi obaj bracia. Wszystkie postacie są świetnie wykreowane, ale to jednak oni mają w sobie to coś

Jak już pisałam, niesamowicie się cieszę, że ta książka trafiła w moje ręce. Wcześniej w ogóle o niej nie słyszałam, co mnie bardzo dziwi. Dużo bym straciła, gdyby nie sam autor, któremu będę dziękować jeszcze bardzo długo, za naprawdę wspaniale spędzony czas. Nie muszę chyba wspominać, że szybko wylądował na liście moich ulubionych autorów? Teraz zabieram się za szukanie Wieży milczenia. Całkowicie inny gatunek, więc jestem ciekawa, jak autor wypadł tam. 

Za możliwość przeczytania książki jeszcze raz bardzo dziękuję autorowi! 

Ogólna ocena: 10/10

7 komentarzy:

  1. PARABOLE OKAZAŁY SIĘ NIMI WCALE NIE BYĆ, EJ, OSZUKAŃSTWO XDD
    PS JA NIE LUBIE WOJENNYCH. KREW RZEZ I TE SPRAWY - NAJN :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta jest świetna :3 Takiej brutalności to tu nie ma! :)

      Usuń
  2. Też jestem bardzo ciekawa "Wieży milczenia" i musze sobie w końcu ją zamówić. Coś czuję, że się nie zawiodę :)
    A "Parabellum" to jedno z moich perełek na półce, uwielbiam, świetna książka, cudownie wykreowani bohaterowie, wciągająca akcja... Czego chcieć więcej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autor sam w sobie też jest świetnym człowiekiem :) Piszę sobie z Nim mejle i uwielbiam Go po całości!

      Usuń
  3. Pamiętaj, że masz się spytać pani od fizyki czy zna definicję prędkości ucieczki! Ja sobie to nawet w zeszycie zapisałam. :3 A co do książki to ciesze się twoim szczęściem! Moje maleństwo zaczyna dorastać i staje się rozchwytywana! *ociera łezkę*. A mina pana A. kiedy zapytał się co czytasz, bezcenna <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie moje klimaty, więc wątpię bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...