piątek, 15 stycznia 2016

[445] POWIAŁO CHŁODEM: Parabellum. Głębia osobliwości - Remigiusz Mróz

Tytuł: Parabellum. Głębia osobliwości
Tytuł oryginału: Parabellum. Głębia osobliwości
Autor: Remigiusz Mróz
Tłumaczenie: -
Seria: Parabellum
Tom: 3
Data wydania: 13 stycznia 2016
Liczba stron: 583
Wydawnictwo:  Czwarta Strona
Cena na okładce: 34,90
Jakieś dwa lata temu, kiedy zaczynałam swoją blogową karierę, napisał do mnie pewien autor. Zaproponował mi możliwość napisania recenzji jego najnowszej, drugiej już, książki. Byłam bardzo zainteresowana tym, co przygotował, więc chętnie się zgodziłam. Po lekturze byłam pewna, że kiedyś o nim będzie bardzo głośno. Otóż okazało się, że zamiast marnować czas na naukę powinnam pójść na wróżkę.

Mamy rok 1940. Hitler poczyna sobie coraz śmielej, w skutek czego nazizm rozprzestrzenia się jak choroba zakaźna. Bronek postanawia dostać się na Zachód, jednak pewna decyzja, którą podjął z czystej dobroci, zmienia wszystko. Staszek jest w bardzo kiepskim położeniu. Spodziewa się już, że jedyne co go czeka to śmierć. I to wcale nie szybka. Wręcz przeciwnie. Maria za wszelką cenę chce odnaleźć swojego narzeczonego. Żeby się to udało ma zamiar poruszyć niebo i ziemię. Prosi o pomoc Christiana Leitnera, gdyż ich podróż los kieruje w tą samą stronę. Mężczyzna próbuje odnaleźć swoją rodzinę, przy czym nie może uwierzyć, że wpajana mu hitlerowska ideologia może okazać się stekiem bzdur...

Czytając Głębię osobliwości chyba pobiłam jakiś rekord. Owszem, czytam szybko, jednak nie sądziłam, że jestem w stanie pochłonąć prawie sześćset stron w niecałe pół dnia. Jak się jednak okazało, wszystko jest możliwe w momencie, gdy czyta się tak dobrą powieść, że czas przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Trochę żałuję, że poszło mi tak szybko i moja przygoda z bohaterami Parabellum dobiegła końca. Prędkość ucieczki była pierwszą książką Remigiusza Mroza, którą przeczytałam. Od tamtej pory wiele się zmieniło, jednak moja miłość do tego, co tworzy ten mężczyzna pozostała taka sama. Jeśli kazalibyście mi podać jednego autora, który jeszcze nigdy mnie nie zawiódł otrzymalibyście właśnie to. 

- Nadzieja zabija ostatnia - dodał kapitan.

Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że Głębia osobliwości jest najlepszym tomem tej serii. Jeśli poprzednie szybko przeczytałam, to ten po prostu pochłonęłam i pożarłam z bolesną świadomością, że nie będzie więcej Staszka, Bronka, Obelta, Marii, Christiana... Mam cichą nadzieję, że może gdzieś jeszcze się pojawią. Zauważyłam, że Remigiusz Mróz lubi przeplatać w swoich historiach bohaterów z innych książek. W Głębi osobliwości dopatrzyłam się Feliksa i Leona z Turkusowych Szali, a w Ekspozycji zawoalowane wspomnienie o Joannie Chyłce z Kasacji. Mam więc nadzieję, że gdzieś kiedyś odnajdę wspomnienie o tym, co dalej z moimi ulubieńcami z Parabellum. Zapewne stanie się to w najmniej spodziewanym momencie, który wywoła uśmiech na mojej twarzy. Warto będzie czekać.

Obawiałam się trochę zakończenia, jednak gdy już je przeczytałam to odetchnęłam z ulgą. Po Remigiuszu Mrozie można się spodziewać doprawdy wszystkiego, więc troszkę drżałam na myśl o tym, że wszystkie wątki zostaną zamknięte w jakiś bardzo brutalny sposób. Krew lała się strumieniami na kartach tej książki, a tortury były normą. Czasami miałam ochotę zamknąć oczy i nie wyobrażać sobie tego, co spotykało bohaterów Parabellum, jednak nie mogłam się powstrzymać. Autor zdecydowanie potrafi słowami stworzyć wyraziste obrazy

- Oby historia nigdy wam tego nie wybaczyła - dodała Maria.
- Historia to tylko uzgodniony zestaw kłamstw.

Zastanawiam się, czemu są ludzie, którzy twierdzą, że nie lubią książek historycznych. Wydaje mi się, że każdemu człowiekowi na świecie spodobałaby się przynajmniej jedna tego gatunku. Przecież nie przypominają one nudnych podręczników, a można z nich również się sporo nauczyć. Remigiusz Mróz wykonał kawał dobrej roboty, kiedy pisał Głębię osobliwości oraz całą serię Parabellum. Wszystko jest realistyczne, całkowicie zgodne z prawdą. Żałuję jedynie, że kilka wątków nie zostało rozwiniętych bardziej, jednak wtedy trzeci tom nie byłby tym ostatnim. Mimo to wątpię, czy jest ktoś, kto nie chciałby dostać do swoich rąk czwartej części Parabellum. Kiedy człowiek już zwiąże się z bohaterami trudno jest tak po prostu stwierdzić, że to koniec. Ja do Staszka i Bronka jeszcze na pewno nie raz powrócę. 

Ogólna ocena: 10/10 (arcydzieło)
Spełnia wyzwanie: *ma więcej niż 7-miu bohaterów

Za egzemplarz bardzo dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona!

8 komentarzy:

  1. Mam dwie części tej serii ale jeszcze nie czytałam. Mam zamiar nabyć trzecią i dopiero czytać, bo podejrzewam, że wciągnę wszystkie od razu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przestać czytać wszystkie recenzje Remigiusza, a skupić się na jednej i na nią nakręcać, bo inaczej nie będę znowu wiedział, za co się zabrać. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabierz się po prostu za wszystko :p

      Usuń
  3. Ach, Parabellum - wszyscy chwalą, a ja czekam, sama nie wiem na co, skoro tak zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie przeczytałam, pełen zachwyt!!!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...