Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Galbraith. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Galbraith. Pokaż wszystkie posty
ZABÓJCZA BIEL // ROBERT GALBRAITH ⛄

grudnia 07, 2018

ZABÓJCZA BIEL // ROBERT GALBRAITH ⛄

Na premierę Zabójczej bieli czekałam NIESAMOWICIE mocno. Nie będę ukrywać, że moje oczekiwania przypominały ośmiotysięcznik: były nie do ruszenia i niebezpiecznie wielkie. Każda z trzech poprzednich części naprawdę mi się podobała i fanką Cormorana jestem od pierwszej strony Wołania kukułki. Pierwszym, co mnie uderzyło, była zmiana szaty graficznej okładki. Nie rozumiem tej zmiany i już mi smutno na myśl o tym, jak nie pasuje ona do tych wcześniejszych i aż się cieszę, że nie mam miejsca na regale i nie jestem w stanie położyć całego cyklu obok siebie.

W życiu Robin i Cormorana wiele się zmieniło. Obecnie są wspólnikami, Robin wzięła ślub, cierpi na ataki paniki, a Strike jest w związku z naprawdę wyrozumiałą kobietą. Po wydarzeniach na weselu oboje nie potrafią pozbyć się dystansu, który wyrósł między nimi i traktują się bardzo ozięble. Pewnego dnia w biurze pojawia się mężczyzna z zaburzeniami psychicznymi, co jest widoczne u niego na pierwszy rzut oka. Billy prosi detektywa o pomoc. Wyjawia, że zabójstwo dziewczynki, którego był świadkiem w dzieciństwie nie daje mu spokoju i obawia się o swoje bezpieczeństwo, jednak nim uda się wyciągnąć z niego coś więcej młodzieniec ucieka w panice. 

Strike i Robin zostają zatrudnieni przez ministra kultury, Chiswella, który jest ofiarą szantażu i oczekuje, że dwójka detektywów ma pomóc mu w znalezieniu haków na dwóch szantażystów, którzy nie dają mu spokoju. Sprawa nie jest prosta, gdyż jeden z nich jest mąż minister sportu, a drugim skrajny lewicowiec - przypadkiem brat Billy'ego, który zniknął i nie można się z nim skontaktować. Jasper Chiswell nie chce zdradzić, co zrobił w przeszłości, że jest to w stanie zagrozić jego karierze. 

Tak to już jest z powszechnym pragnieniem sławy, że ci, którzy ją zdobywają przez przypadek albo wbrew swojej woli, na próżno czekają na zmiłowanie.

Domyślałam się, że relacje Cormorana i Robin nie będą przypominały już tych z poprzednich tomów, jednak to, jak bardzo oddalili się oni od siebie mocno mnie zabolało i sprawiało, że nie mogłam pochłonąć Zabójczej bieli na raz. Poczułam się tak, jakby autorka zrobiła krok do tyłu i sprawiła, że stali się sobie praktycznie obcymi ludźmi i drażniło mnie to. Robin po wydarzeniach z Żniw zła nie przypomina już samej siebie, jednak jest to na tyle logicznym następstwem, że ciężko mi się złościć na ten fakt. Ucieszyłam się, gdy udało mi się skończyć ten tom i dojrzałam światełko w tunelu. Jestem pewna, że kontynuacja - piąta część - będzie niesamowita.

Cormoran również nie przypomina samego siebie i też mnie to zabolało. Uwielbiam jego postać, a tutaj nie mogłam odnaleźć tych cech, które w nim pokochałam ostatnim razem. Można uznać, że autorka specjalnie wypaczyła charaktery swoich bohaterów, bo ciężko, żeby poprzednie wydarzenia nimi nie wstrząsnęły. Doceniam to, bo to się nazywa konsekwencja, a o nią trudno, jeśli chodzi o współczesnych pisarzy.

Czasami zachowywanie się tak, jakby wszystko było z tobą w porządku, sprawia, że rzeczywiście jest w porządku.

Sprawa kryminalna w Zabójczej bieli w żaden sposób nie jest intrygująca. Początkowo oczekiwałam, że skoro dotyczy ona urzędnika państwowego będzie czymś nurtującym, budzącym ogólne zaciekawienie. Szybko jednak doszłam do wniosku, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze i zaginięcie Billy'ego, śmierć tajemniczej dziewczynki czy szantaż w parlamencie przestały być czymś, o czym chciałabym czytać i czytać. Czynnikiem, który również miał na to wpływ był fakt, że Zabójczą biel otrzymałam w formie prebooka, który czytało się naprawdę okropnie. Nie dało się go otworzyć za szeroko, papier był okropnej jakości. Zapewne Wam - kiedy weźmiecie do ręki egzemplarz dostępny ogólnie do sprzedaży - nie będzie to przeszkadzało, jednak dla mnie to był największy problem, jeśli chodzi o wciągnięcie się w całą sytuację. Tak niewygodnie było mi to czytać - szczególnie z ograniczonymi ruchami, jak na kobietę w dziewiątym miesiącu ciąży przystało - że nie miałam ochoty wracać do całej historii.

Przyznam, że zakończenia nie przewidziałam i do samego końca żyłam w nieświadomości, co, kto i po co, ale równocześnie nie poczułam się zaskoczona tak mocno, jak powinnam. Dojście do sedna sprawy zajęło bohaterom sporo czasu, ale i ogólnie było to śledztwo bardzo zagmatwane i bardzo w ciemno, więc podziwiam autorkę za to, że nie dostrzegłam żadnych nielogiczności. Co więcej sam pomysł na Zabójczą biel jest dosyć oryginalnym i łączy w sobie sporo wątków, a w ich natłoku naprawdę łatwo się zagubić.

- Siwe konie mają ciemną skórę pod jasną sierścią. Prawdziwe białe konie.. 
- ...umierają młodo - dokończył Strike, gdy podeszła do nich barmanka, żeby przyjąć zamówienie.

Spodziewałam się, że lektura tej książki zajmie mi maksymalnie jeden dzień, jednak przeciągnęło się to prawie do tygodnia. Nie uważam, żeby ten czas był czasem zmarnowanym, chociaż na dniach zapewne rodzę, więc powinnam narzekać, że mogłabym przeczytać kilka książek, zamiast jednej. Mam jakąś słabość jednak do Cormorana i Robin, więc cieszę się, że za Zabójczą biel chwyciłam i nie odłożyłam jej na półkę w momencie, gdy okazała się bardzo niewygodna w czytaniu. Przy ocenie starałam się nie zwracać na to uwagi i oceniłam samą treść, która - mimo wszystko - jest naprawdę dobrym kawałkiem historii. Mam nadzieję, że na kontynuację nie będzie trzeba czekać kilku lat.

Ogólna ocena: 07/10 (bardzo dobra)

774 // Zabójcza biel // Robert Galbraith // Lethal White // Anna Gralak // Cormoran Strike // tom 4 // 28 listopada 2018 // 656 stron // Wydawnictwo Dolnośląskie // 49,90 zł 

Za możliwość przeczytania dziękuję grupie wydawniczej Publicat!
[524] Żniwa zła - Robert Galbraith

czerwca 15, 2016

[524] Żniwa zła - Robert Galbraith

Nie bój się żniwiarza.

Tytuł: Żniwa zła
Tytuł oryginału: Career of Evil
Autor: Robert Galbraith
Tłumaczenie: Anna Gralak
Seria: Cormoran Strike
Tom: 3
Data wydania: 13 stycznia 2016
Liczba stron: 480
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Cena na okładce: 39,90
Pokochałam całą sobą serię o Cormoranie Strike'u. Po cudownym Wołaniu kukułki i trochę gorszym Jedwabniku nie mogłam doczekać się chwili, gdy złapię za Żniwa zła. Tak długo broniłam się przed czytaniem tego cyklu, że teraz mam sobie za złe, że gdyby nie pomyłka wydawnictwa nigdy nie poznałabym Strike'a oraz Robin. Uwielbiam kryminały, a te zdecydowanie są jednymi z lepszych. 

Robin Ellacott uwielbia swoją pracę. Dzięki specjalnym kursom, które wykupił dla niej Cormoran może zajmować się już nie tylko fakturami i papierkową robotą, i czasami wychodzi na ulicę i wtapia się w tłum śledząc i szukając dowodów. Zbliża się jej ślub, więc ma sporo pracy przy przygotowaniach. Nie wyobraża sobie jednak, że mogłaby wziąć choć dzień wolnego. Pewnego ranka jak zwykle ruszyła do pracy, by pod agencją odebrać zaadresowaną na nią przesyłkę. Nie dziwi jej to, gdyż często zamawia na adres pod którym spędza większość dnia. Kiedy otwiera pudełko znajduje w środku odciętą ludzką nogę. Jej krzyk sprawia, że zaalarmowany Cormoran szybciej niż zwykle zjawia się w gabinecie i przejmuje sprawę. Na myśl szybko przychodzą mu cztery osoby skłonne do czegoś takiego... Mimo to policja podejmuje najmniej prawdopodobny trop, dlatego Strike postanawia podjąć śledztwo na własną rękę. Szczególnie, że morderca wie na jego temat całkiem sporo.

Sprawa w Żniwach zła jest bardzo pokręcona. Jeśli sądziłam, że Robert Galbraith wykorzystał całą swoją wyobraźnię w skomplikowanym Jedwabniku to się myliłam i to bardzo. Widać, że autor czuje się pewnie w tym gatunku i coraz bardziej rozkręca cały cykl. Nie mogłam się oderwać ani na chwilę. Towarzyszyłam Robin i martwiłam się o nią, próbowałam sama rozwiązać zagadkę i dopaść sprawcę. Okazało się jednak, że do mojego kochanego Sherlocka Holmesa jeszcze sporo mi brakuje i poczułam zazdrość. Też chcę mieć taki mózg jak Cormoran Strike. Jest on jednym z moich ulubionych bohaterów literackich. Zasłużenie.
[513] Jedwabnik - Robert Galbraith

maja 20, 2016

[513] Jedwabnik - Robert Galbraith

Tytuł: Jedwabnik
Tytuł oryginału: The Silkworm
Autor: Robert Galbraith
Tłumaczenie: Anna Gralak
Seria: Cormoran Strike
Tom: 2
Data wydania: 24 września 2014
Liczba stron: 480
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Cena na okładce: 39,90
Jak widzicie nie wytrzymałam zbyt długo i po Jedwabnika chwyciłam jeszcze w maju. Po Wołaniu kukułki nie mogłam się doczekać, gdy powrócę do agencji Strike'a i będę razem z nim i Robin rozwiązywać zagadki. Wspominałam już, że podchodziłam sceptycznie do tej serii i wcale nie miałam na nią ochoty, gdy wychodziła. Dopiero przypadek sprawił, że cały cykl wylądował na mojej półce i zakochałam się całkowicie. Do Jedwabnika podchodziłam z ogromnymi oczekiwaniami i - być może właśnie przez to - trochę się zawiodłam. Mimo to dalej jestem zdania, że po Cormorana Strike'a po prostu trzeba chwycić. 

Po rozwiązaniu sprawy samobójstwa Luli Landry agencja detektywistyczna Cormorana Strike'a zaczęła przeżywać prawdziwe oblężenie. Problemy finansowe się skończyły, więc mężczyzna może pozwolić sobie na dalsze zatrudnianie Robin, która jest bardzo szczęśliwa z tego powodu, mimo niskiej stawki. 

Kiedy pewnego dnia w biurze zjawia się ubogo wyglądająca kobieta Strike postanawia ją przyjąć, choć obawia się, że za zlecenie nie dostanie wynagrodzenia. Jest ona żoną pisarza Owena Quine'a, który zniknął jakiś czas temu i nie daje znaku życia. Jest on żywicielem rodziny, a pieniądze powoli się kończą. Żona twierdzi, że wyjechał po raz kolejny, by odpocząć. Takie zniknięcia mu się zdarzały, jednak minęło już zbyt dużo czasu. 

Strike dowiaduje się, iż mężczyzna nie jest zbyt lubiany, a jego najnowsza książka, Bombyx Mori, nigdy nie zostanie opublikowana z powodu zawarcia w niej współpracowników, znajomych a nawet żony pisarza. Informacje w środku mogą zniszczyć życie niejednego człowieka, więc kiedy ciało Quine'a zostaje znalezione w dość nietypowych okolicznościach podejrzenie pada na klientkę Cormorana. Detektyw jest pewny, że jest ona niewinna, więc postanawia zrobić wszystko, by złapać prawdziwego sprawcę.
[505] Wołanie kukułki - Robert Galbraith

maja 02, 2016

[505] Wołanie kukułki - Robert Galbraith

Tytuł: Wołanie kukułki
Tytuł oryginału: The cuckoo's calling
Autor: Robert Galbraith
Tłumaczenie: Anna Gralak
Seria: Cormoran Strike
Tom: 1
Data wydania: 4 grudnia 2013
Liczba stron: 452
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Cena na okładce: 31,90
Pamiętam jaki szał wywołała ta książka w momencie, gdy wyszło na jaw, że jej autorką jest naprawdę J.K. Rowling. Osobiście nie zainteresowałam się nią zbytnio. Wtedy kryminały omijałam szerokim łukiem, więc Wołanie kukułki nie wylądowało na mojej liście do szybkiego przeczytania. Minęło jednak kilka lat, moje podejście do tego gatunku się zmieniło całkowicie, a mnie zaintrygowała postać Cormorana Strike'a. Szybko zaopatrzyłam się w całą serię i zabrałam do czytania. 

Lula Landry jest bardzo cenioną supermodelką. W momencie, gdy znajdują jej ciało pod balkonem jej apartamentu szybko pada stwierdzenie samobójstwo. Dziewczyna miała problemy z własną psychiką i nie było to tajemnicą. John, brat modelki, nie wierzy jednak we wnioski policji i wynajmuje prywatnego detektywa żeby doszedł do prawdy. Cormoran Strike ma właśnie pewne problemy osobiste. Rozstał się ze swoją narzeczoną i w ten sposób został zmuszony do mieszkania we własnej agencji, a wierzyciele czekają na spłaty długu. 

Robin otrzymała kolejną pracę z Rozwiązań Tymczasowych. Ciągle nie traci nadziei i oczekuje na stałe zatrudnienie. Cormoran Strike, jej chwilowy pracodawca, nie jest zbyt zachwycony nową pracownicą, gdyż nie bardzo stać go na asystentkę. Mimo to godzi się na to, by przepracowała u niego tydzień. Robin jest zachwycona tym, że może pracować u prawdziwego detektywa i z entuzjazmem rzuca się w wir nowej pracy. 

Zaczęłam czytać Wołanie kukułki i od razu pokochałam Cormorana. Jest on postacią bardzo nietuzinkową, co jest cechą często spotykaną w powieściach kryminalnych. Właśnie dlatego bardzo polubiłam ten gatunek. Strike ma sławnego ojca, którego widział tylko dwa razy w życiu, półtora nogi i jest weteranem wojennym. Do tego jest bardzo ogromnym mężczyzną, czym wyróżnia się z tłumu. Wojskowe wyszkolenie sprawia, że jest niczym Sherlock Holmes.
Copyright © Życie z książką , Blogger