Ostatnio moje życie jest niesamowicie stresujące i przygnębiające. Wciągnęłam się w kolorowanie po numerkach, ale namiętnie oglądam filmiki, jak ludzie kolorują markerami alkoholowymi i czekam z niecierpliwością, gdy dotrą moje. Tymczasem dotarły do mnie dwa takie słodziaki...
Zaletą tych kolorowanek jest ich prostota, dzięki której można puścić wodzę wyobraźni, a każdy obrazek może wyglądać inaczej. Różne tekstury, faktury. Tyle, ilu autorów, tyle wersji danej ilustracji i jest to piękne.
Rysunki są jednostronne, co jest zrozumiałe, bo owe markery przesiąkają na drugą stronę. Dzięki temu nie niszczymy sobie drugiego obrazka. W każdej książeczce jest ponad czterdzieści ilustracji, więc zabawy na naprawdę długi czas. Nie mogę się doczekać chwili, gdy będę mogła wypróbować swoje zdolności. Mam pomysł na kilka obrazków i jestem tym niesamowicie podekscytowana.
Zajrzyjcie do środka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Co u Ciebie?