Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czytamy klasykę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czytamy klasykę. Pokaż wszystkie posty
PIĘĆ POWODÓW, BY PRZECZYTAĆ FOLWARK ZWIERZĘCY 🐖

stycznia 06, 2018

PIĘĆ POWODÓW, BY PRZECZYTAĆ FOLWARK ZWIERZĘCY 🐖


Pierwszą książką, jaką przeczytałam w styczniu ze względu na wyzwanie Czytamy klasykę był Folwark zwierzęcy. Uznałam, że skoro kilka słów na jej temat powiedzieć muszę, to z całą pewnością nie będzie to recenzja. Nie jestem w stanie stworzyć czegoś bardzo konstruktywnego, na temat tak doskonałej pod każdym względem książki. Dlatego dzisiaj mam dla Was pięć powodów, dla których warto chwycić za Folwark zwierzęcy.

🐷 Folwark zwierzęcy to bardzo krótka książka, która zawiera w sobie historię idealnie ukazującą rozwój totalitaryzmu. Nie potrzeba pisać kilkuset stronicowej powieści by pokazać wszystko co najważniejsze, co udowodnił Orwell.
🐷 Bohaterami - jak sama nazwa wskazuje - są zwierzęta. Ułatwia to zrozumienie zawiłości totalitaryzmu i doskonale pokazuje co się dzieje, gdy świnie dojdą do władzy.
🐷 Mimo ciężkiego tematu Folwark zwierzęcy czyta się szybko i wystarczy poświecić mu jeden wieczór - pozycja idealna dla ludzi, którzy chcą poszerzać swoje horyzonty, ale nie mają kiedy, albo boją się klasyki.
🐷 Język Orwella jest ponadczasowy. Podczas czytania nie odczuwa się lat, które minęły od dnia premiery książki. Dzięki temu widać, jak aktualna ona nadal jest i że długo jeszcze będzie.
🐷 Historia wywołuje mnóstwo emocji. Nie da się przejść obojętnie obok losu Boxera - mojego ulubieńca - i pozostałych zwierząt. Mogłoby się wydawać, że przy takiej objętości nie można przywiązać się do bohaterów,  jednak jest to możliwe. Po skończeniu towarzyszyło mi tak ogromne przygnębienie, że miałam ochotę siąść i płakać. Istne arcydzieło.

CZYTAMY KLASYKĘ. WYZWANIE CZYTELNICZE 2️⃣0️⃣1️⃣8️⃣

stycznia 02, 2018

CZYTAMY KLASYKĘ. WYZWANIE CZYTELNICZE 2️⃣0️⃣1️⃣8️⃣

Wyzwania czytelnicze są czymś, co ogromnie lubię, chociaż zwykle szybko zmieniam zdanie i przestaję się trzymać kategorii. Tym razem jednak natknęłam się na coś idealnego dla mnie. Karima z bloga Misie czytanie podoba stworzyła wyzwanie dla osób, które chcą czytać więcej klasyki, a równocześnie nie narzuca ściśle tego, co czytać. Każdy czytelnik ma też do wyboru dwie wersje wyzwania. Zdecydowałam się na tą, w której powinnam przeczytać minimum jedną książkę z kanionu klasyki szeroko pojętej. 

Ja zdecydowałam się na czytanie jednej książki miesięcznie, jednak jeśli uważacie to za zbyt ambitne wyzwanie możecie wybrać opcję, w której wystarczy przeczytać coś z klasyki raz na kwartał, co wydaje mi się czymś tak banalnym, że w żadnym stopniu nie jest wyzwaniem. Jednak dla osób, które czytają dużo mniej niż ja może to być czymś trudnym, więc dobrze, że autorka dała też im szansę i motywację. Więcej informacji na temat wyzwania znajdziecie tutaj.

Moje zmagania z klasyką będziecie mogli obserwować w cotygodniowym podsumowaniu, które zamierzam wprowadzić na Papierowe Miasta. Myślałam nad tym od sierpniowego 7ReadUpu, gdzie codziennie pisałam krótką informację co, ile i wplatałam w to trochę codziennej rutyny. Niesamowicie mi się to podobało, więc mam nadzieję, że uda mi się trzymać tego ambitnego planu i tworzyć coś takiego, zamiast miesięcznych podsumowań, których ostatnio mocno zaniechałam. 🙈
Copyright © Życie z książką , Blogger