Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Magdalena Kubasiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Magdalena Kubasiewicz. Pokaż wszystkie posty
[26/2022] #BLOGUJEZTK: KOŁYSANKA DLA CZAROWNICY // MAGDALENA KUBASIEWICZ

marca 26, 2022

[26/2022] #BLOGUJEZTK: KOŁYSANKA DLA CZAROWNICY // MAGDALENA KUBASIEWICZ

Wszystkie moje spotkania z Magdaleną Kubasiewicz były bardzo udane i nie mam pojęcia, dlaczego mój umysł tego nie zarejestrował i nie rzucił się jak dziki na wszystkie jej książki. Wszystko pochłonie morze bardzo mi się podobała, a Gdzie śpiewają diabły podbiła moje serce. Bez emocji podeszłam do Kołysanki dla czarownicy, a od pierwszych stron zakochałam się w niej bez pamięci. 

Jagoda, specjalistka od klątw, przez złośliwych zwana Wilczą Jagodą, ma trzy problemy.

Młodą czarownicę, chcącą zostać jej uczennicą, krewnych mających skłonności do pakowania się w kłopoty oraz klątwę, która, choć rzucona przed laty, może mocno namieszać w życiu wiedźmy.

Jagoda musi odkryć, jakie sekrety skrywała jej prababka, powstrzymać pewną potężną i złaknioną krwi czarodziejkę, a w przerwach jeszcze ułożyć plan nauczania dla młodej czarownicy. Na dodatek w Warszawie dochodzi do fali zbrodni, w którym o mały włos nie zostaje zabity brat Jagody. Czy sprosta tym zadaniom, zachowując życie oraz zdrowe zmysły?

Jagoda jest genialną bohaterką. To taki typ, koło którego nie potrafię przejść obojętnie. Ma charakter, robi to, w czym jest dobra i udało jej się przetrwać koszmary dzieciństwa i nie zwariować. Jako wiedźma klątw przeraża i ciężko jej było znaleźć przyjaciół, a obecnie nie wiedzie jej się najlepiej. Mimo to jest gotowa podjąć ogromne ryzyko dla rodziny, z którą nie utrzymuje zbyt bliskich kontaktów i naprawić błędy przeszłości. 

Fabuła jest świetna, wciąga od pierwszej strony. Chciałam wiedzieć więcej i więcej i nie mogłam oderwać się od lektury. Początkowo miałam wrażenie, jakbym zaczęła czytać cykl od środka, bo często jest mowa o wydarzeniach sprzed Kołysanki dla czarownicy i odniosłam wrażenie, że powinnam już je znać. Zrobiłam research i znalazłam jedynie opowiadanie z tego uniwersum, więc na pewno kiedyś po nie sięgnę, chociaż jest to prawie prequel do tej książki. Magdalena Kubasiewicz tworzy tak niesamowite historie, że moim celem na obecny rok jest przeczytać wszystko, co wyszło spod jej ręki i wiem, że się nie rozczaruję. Chciałabym też poznać dalsze losy Jagody. Bardzo, bardzo, bardzo. Pani autorko, proszę! 

Uwielbiam też to, że multum tutaj nawiązań do klasycznych baśni. Śpiąca Królewna, Piękna i Bestia. Kocham te motywy, a autorka w sposób cudowny wplotła je w swoją książkę i naprawdę nie chciałam opuszczać tego świata. Przeczytałam Kołysankę dla czarownicy zbyt szybko. Poleciłam ją w moim otoczeniu już komu mogłam i nie potrafię przestać o niej myśleć. 

Jest to powieść dobra dla fanów Kate Daniels, Dory Wilk i innych bohaterów Jadowskiej. Jest też na takim samym, bardzo wysokim, poziomie. Bawiłam się doskonale, więc nie bójcie się sięgnąć po tę książkę. Warto!

★★★★★★★★★☆

Kołysanka dla czarownicy // Magdalena Kubasiewicz // 16 lutego 2022 // 320 stron // wydawnictwo SQN

Za książkę dziękuję księgarni Tania Książka!


WSZYSTKO POCHŁONIE MORZE // MAGDALENA KUBASIEWICZ

maja 01, 2021

WSZYSTKO POCHŁONIE MORZE // MAGDALENA KUBASIEWICZ


Tę książkę czytałam chyba najdłużej w tym roku. Nie dlatego, że jest słaba - bo wręcz przeciwnie - a przez mój zastój czytelniczy, który jest zabójczy i męczy mnie już od miesiąca. Widać to też w recenzjach, których jest jak na lekarstwo. Pochłaniam tylko na kilogramy książeczki Leona, co również widać na pierwszy rzut oka. Udało mi się skończyć Wszystko pochłonie morze i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Szkoda jedynie, że kac książkowy wciąż trwa...

Baśń o syrenach, magii i poświęceniu. Kiedyś syreny chodziły pomiędzy śmiertelnikami. Pamiątką tych czasów jest przepis na truciznę, na którą nie ma lekarstwa. Książę zostaje otruty Pocałunkiem Syreny i zapada w śpiączkę. Arystokrata Leto i jego przyjaciółka, alchemiczka Aletha, łączą siły, by ocalić władcę. Niepewni, kto jest sojusznikiem, a kto wrogiem, próbują znaleźć antidotum i przywrócić porządek w Księstwie. Czy Aletha zdoła uratować Księcia? Dokąd zaprowadzą Leto poszukiwania zamachowców? Jaka cenę przyjdzie im za to zapłacić?

Aletha i Leto to nasi główni bohaterowie. Pewnie już oczami wyobraźni widzicie, jak rozkwita tu ich romans... i muszę Was głęboko rozczarować. Bo przewidywalność to ostatnie co można o tej książce powiedzieć. Leto jest kimś bardzo ważnym w mieście i jest naprawdę dobrym człowiekiem. Jest też jednym z kandydatów na nowego władcę, więc próba otrucia Księcia rzuca podejrzenie na wszystkich, którzy mogą teraz go zastąpić. Leto jednak nie chce siąść na tronie i marzy o tym, by Książę wyzdrowiał. I tutaj do dzieła wkracza alchemiczna Aletha. 

Ktokolwiek wynurzył się na powierzchnię wody, został na zawsze odmieniony w jej głębi.

Bohaterowie są bardzo dobrze przedstawieni, ale to kreacja świata zasługuje na oklaski. Początkowo spodziewałam się retellingu Małej Syrenki, ale szybko zauważyłam, że Magdalena Kubasiewicz poszła w całkiem innym kierunku i nawet nie pojawia się tu żaden romans. Rzeczywistość Wszystko pochłonie morze skojarzyła mi się trochę z książkami Jadowskiej i Ilony Amdrews, więc tym bardziej ją pokochałam. Magii jest sporo, hierarchia Dzielnicy Luster jest genialna i szkoda, że nie ma zapowiedzi kolejnej części...

- Wszystko umiera - stwierdziła Tys. W głowie Alethy odezwało się echo głosu ze snu. - Nie zawsze trzeba do tego wojny czy katastrofy.

Fabuła zaskakiwała mnie niejednokrotnie i sporo tutaj takich smaczków, które mogłyby rozwinąć się w kolejnym tomie w coś niesamowitego i ciekawa jestem, czy autorka się tego podejmie. Jest bardzo odważna - biorąc pod uwagę jak dała w kość swoim postaciom - i nie zdziwię się, jak pojawi się niedługo zapowiedź. Mało się o tej historii mówi, a szkoda, bo warto - WARTO - się z nią zapoznać. Kilka momentów tutaj łamie serduszko, chociaż przez mój zastój nie mogłam wczuć się tak mocno jak mogłam. Może kiedyś do niej wrócę, bo bardzo mi się podobała i chciałabym odebrać ją całą sobą.

★★★★★★★★☆☆

BYŁ SOBIE DIABEŁ I CZAROWNICA, CZYLI GDZIE ŚPIEWAJĄ DIABŁY, MAGDALENY KUBASIEWICZ

lutego 26, 2019

BYŁ SOBIE DIABEŁ I CZAROWNICA, CZYLI GDZIE ŚPIEWAJĄ DIABŁY, MAGDALENY KUBASIEWICZ

Nie wiem dlaczego, jednak podchodziłam do tej książki z ogromną niechęcią. Być może ta dosyć ponura okładka lekko mnie odstraszała i zapowiadała coś bardzo nieciekawego, chociaż opis zaintrygował mnie na tyle, że postanowiłam Gdzie śpiewają diabły przeczytać. Już pierwsza strona zmieniła całkowicie moje nastawienie i poczułam, że to będzie jedna z książek mojego życia. Bo co z tego, że nie jest to coś z wyższej półki, nie dostało żadnej poważnej literackiej nagrody? Gdzie śpiewają diabły już wylądowała na liście najlepszych książek tego roku i gdybym mogła dałabym jej jedenaście gwiazdek na dziesięć.

Nikt nie ma tak pięknych oczu jak diabły i nikt nie uśmiecha się tak, jak one.

Piotr wciąż nie pogodził się z zaginięciem swojej siostry bliźniaczki, chociaż minęło już kilka lat, a oni nigdy nie byli ze sobą zbyt blisko. Po dziewięciu latach pojawił się nieoczekiwanie nowy trop. Jej zdjęcie znaleziono w rzeczach zamordowanej niedawno dziewczyny w małym miasteczku na końcu świata. Śledczy nie są w stanie wyciągnąć nic na temat Ewy z mieszkańców, nikt nie widział, żeby Patrycja spotykała się z dziewczyną ze zdjęcia. Piotr postanawia sam pojechać do Azylu i za wszelką cenę dowiedzieć się prawdy. Obywatele nie są zbyt skłonni do zwierzeń, niechętnie podchodzą do obecności obcego w ich miasteczku, a jedyne, czym chętnie się dzieli każdy z nich to opowieść o Diable i czarownicy, a każdy z nich ma własną wersję...

Piotr nie jest bohaterem, którego się lubi. Ot, po prostu jest. To nie na nim skupiła się moja uwaga podczas czytania. Mieszkańcy Azylu są bardzo specyficzni, ale równocześnie - mimo ich wrogości - nie sposób ich nie polubić i nie zainteresować się ich losem. Przyznam, że poszukiwania Ewy nie były dla mnie istotnym wątkiem. Wolałam poznawać bohaterów i ich wersje miejscowej legendy. Historia o Diable i czarownicy, która wycięła mu serce okazała się czymś naprawdę niezwykłym, a nie miałam żadnego problemu z dopasowaniem do niej odpowiednich osób. Początkowo myślałam, że nadinterpretuję fakty, jednak intuicja mnie nie zawiodła.

W Azylu każdy ma jakiś sekret i to właśnie jest w tym miejscu tak pociągające. Chciałoby się wiedzieć wszystko, a ani bohaterowie ani autorka nie chcą nam na to pozwolić. Piotr porusza się po miasteczku i czuje wrogość na każdym kroku, a my razem z nim. Gdybym była na jego miejscu uciekałabym ile sił w nogach, jednak jestem w stanie zrozumieć jego chęć odnalezienia siostry. Gdyby zniknął mój brat przetrząsnęłabym świat do góry nogami i nie dałabym się zbyć gburowatym miejscowym. Ich zachowanie jest bardzo dziwne i nie na miejscu, czym przyciągają uwagę. Można powiedzieć, że sami sobie są winni zainteresowanie, a równocześnie wizyta  Azylu trochę przypomina horror.

Słowa są ważne i można używać ich niczym broni.

Największym plusem Gdzie śpiewają diabły jest to, jak została napisana. Od samego początku wciąga - jest tak poetycka, że aż piękna. Tematyka nie zapowiada niczego niezwykłego, ale prawda jest taka, że dzięki opowieści o Diable i czarownicy wszystko nabiera klimatu i nie sposób oderwać się od lektury. Jeśli znajduję książkę, która wciągnie mnie tak mocno, bardzo ją doceniam. Z czasem człowiek staje się coraz bardziej wymagającym czytelnikiem i coraz trudniej zaspokoić jego wymagania. Magdalenie Kubasiewicz udało się napisać coś, co odbieram jako ideał. Po skończeniu tej książki czuję spory niedosyt. Chciałabym jeszcze więcej wyjaśnień, racjonalności. Nic z tego jednak nie otrzymujemy i to chyba dobrze. Czasami warto zostawić niedopowiedzenia i otwartą furtkę wyobraźni.

★★★★★★★★★★

792 // Gdzie śpiewają diabły // Magdalena Kubasiewicz // 22 stycznia 2019 // 300 stron // Wydawnictwo Uroboros // 39,99 zł

Za możliwość przeczytania dziękuję grupie wydawniczej Foksal!

Podoba Ci się zdjęcie? 👇


Post udostępniony przez Karolina & Leon 👶🏼 & Luna 🐱 (@_kyou_)
Copyright © Życie z książką , Blogger