poniedziałek, 13 lipca 2015

[331] Musimy coś zmienić - Sandy Hall + wyniki konkursu

Tytuł: Musimy coś zmienić
Tytuł oryginału: A Little Something Different
Autor: Sandy Hall
Tłumaczenie: Małgorzata Rymsza
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 06 maj 2015
Liczba stron: 304
Wydawnictwo: Pascal
Cena na okładce: 36,90
Kiedy zobaczyłam okładkę tej książki wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Wiem, nie powinnam oceniać książki po wydaniu, jednak nie umiem się tego oduczyć, a rzadko kiedy się zawodzę. Musimy coś zmienić kolorystycznie przypomina mi Eleonorę & Parka, jednak tej drugiej pozycji nie mam zamiaru czytać. Kiedyś bardzo chciałam, później mnie jednak odrzuciła. Ta książka nie jest zbyt popularna, mało kto o niej mówił, pisał. Postanowiłam więc na własnej skórze stwierdzić, co ma nam do pokazania Sandy Hall. Nie żałowałam ani chwili z tych, które poświęciłam na lekturę. 

Lea i Gabe są dla siebie stworzeni. Widzą to wszyscy, którzy spędzają czas w ich towarzystwie, tylko nie oni sami. Są sobą zainteresowani, jednak ich wrodzona nieśmiałość nie daje im zauważyć tego u siebie nawzajem. Lubią tą samą muzykę, to samo jedzenie, a nawet śmieją się z tego samego.

Nawet nie przypuszczają, ile osób trzyma za nich kciuki i ma nadzieję na to, że w końcu się zejdą. Pracownicy Starbucksa potajemnie ich obserwują, kelnerka sadza ich przy jednym stoliku, wiewiórka uważa, że do siebie pasują. Nawet kierowca autobusu opowiada o nich swojej żonie, a ich nauczycielka wzięła sobie za cel ich zeswatać. Wszyscy uważają, że im się uda. Ale czy nie przeszkodzi w tym tajemnica, którą tak mocno skrywa Gabe?

Może i fabuła tej książki brzmi banalnie. Kolejny romans między studentami. Są jednak dwie kwestie, które wyróżniają tą pozycję z wielkiego stosu innych. Po pierwsze: napisana została z perspektywy wszystkich, tylko nie głównych bohaterów. Nie wiemy, co myśli Lea. Nie wiemy, co czuje Gabe. Możemy tylko stać z boku i razem z wiewiórką i ławką obserwować, jak się mijają. Ciekawe spojrzenie na świat. Spotykam się z czymś takim po raz pierwszy i bardzo mi się podoba.


Za każdym razem, gdy ją widzę, jestem zdziwiony. Ona zawsze pojawia się obok. Uśmiecha się, gdy tego potrzebuję, choć przecież nigdy nie wie, że brakuje mi jej uśmiechu.

Po drugie: Lea i Gabe są naprawdę uroczy. Ich charaktery są bardzo odmienne od innych. Są mili, uprzejmi. Rzadko kiedy spotyka się takich bohaterów. Podczas czytania czułam się tak, jakbym siedziała na jakiejś chmurce z waty cukrowej. Nie ma tutaj żadnego przesłodzenia, co jest dziwne, biorąc pod uwagę fakt, jak słodcy są bohaterowie i ich historia. Ucieszyło mnie to. Książkę czyta się bardzo szybko, co po części jest wynikiem małej objętości. Nie da się po prostu oderwać od tych wszystkich spojrzeń, które są rzucane na tych dwoje. 

Sandy Hall stworzyła czternastu najróżniejszych narratorów i pozwoliła im opowiedzieć historię miłości tak niewinnej, jak tylko może się zdarzyć między studentami. Każda z osób opowiadających tę historię ma w sobie coś specjalnego. Ich charaktery bardzo się różnią, podobnie jak sposób patrzenia na świat. Podziwiam autorkę, że udało jej się wykreować tylu bohaterów i zawrzeć ich w tak cienkiej książce. To naprawdę nie jest łatwe, mówię z doświadczenia. Polubiłam najbardziej te mniej szablonowe postacie: ławkę, wiewiórkę i kierowcę autobusu. Przyznam, że od teraz częściej zwracam uwagę na to, by przy wychodzeniu z busa powiedzieć do widzenia

Zauważyłam, że na Lubimy Czytać Musimy coś zmienić ma bardzo niską ocenę. Dziwi mnie to troszkę. Owszem - książka nie jest wybitna. Fabuła nie jest aż tak oryginalna, a jedyne, czym możemy się zachwycić to sposób, w jaki ją napisano. Mimo to uważam, że jest w niej coś takiego, że nie sposób nie wciągnąć się w nią. Zaraz po przeczytaniu podsunęłam ją Mim, która również pochłonęła ją w zawrotnym tempie i pokochała. Ta pozycja pozwala na chwilę zapomnieć o problemach, zrelaksować się i poczuć naprawdę szczęśliwym. 

Jedyne, co mnie trochę zawiodło, to ta głęboko skrywana tajemnica Gabe'a. Spodziewałam się czegoś, co naprawdę mocno mnie poruszy i musi być okropne, skoro tak to ukrywa. Okazało się jednak, że jest to dosyć banalne i nie wzrusza tak, jak tego oczekiwałam. I to jest właśnie minus tej książki. Nie wywołuje gwałtownych uczuć. Jest delikatna jak bańka mydlana, więc poruszamy się obok niej ostrożnie. Osobiście czułam wszechogarniającą słodycz i sympatię, ale nic więcej. 

Wiecie, że ta książka powstawała przez sześć dni? Naprawdę. Sandy Hall zaskoczyła mnie tym stwierdzeniem. Uważam, że pewnie dlatego to wszystko dzieje się tak szybko. Aż chciałoby się powiedzieć, ze za szybko. Mimo to ja naprawdę pokochałam tą książkę. Być może dlatego, że trafiła na odpowiedni moment w moim życiu? Sama nie wiem. Cieszę się więc, że mogłam ją przeczytać. Sama okładka jest tak piękna, że trudno oderwać od niej wzrok. Te pastelowe kolory to był dobry wybór. Cała historia jest właśnie w takich barwach - podobnie, jak pierwsza miłość.

Ogólna ocena: 08/10 (rewelacyjna)

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję wydawnictwu Pascal!


A teraz czas na wyniki konkursu! Bardzo się cieszę, że tym razem mogę obdarować aż dwie osoby. I mam nadzieję, że Wam też się to podoba. A teraz do dzieła.


Gratuluję! A teraz biegnę pisać do Was mejle.
Już jutro kolejny konkurs!

24 komentarze:

  1. Już niedługo będę czytać "Musimy coś zmienić", widzę na temat tej książki bardzo różne opinie, ale mam nadzieję, że spodoba mi się równie bardzo jak Tobie :)
    Gratuluję zwyciężczyniom!

    KsiążkowyŚwiat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę czekać na Twoją opinię :) Ja również widziałam przeróżne recenzje i aż mnie dziwi rozbieżność. :x

      Usuń
  2. Dopóki sama nie przeczytam, to nie mam co oceniać. Choć faktycznie - okładka przypomina książkę, o której wspominasz w recenzji.
    Gratuluję wygranym <3
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak już przeczytasz - daj znać. :3
      Również pozdrawiam :3

      Usuń
  3. Świetna recenzja, chociaż okładka faktycznie, bardzo przypomina książkę pani Rowell. Mimo tego zachęciłaś mnie do przeczytania książki.

    Pozdrawiam!

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, bo to historia, którą naprawdę warto poznać :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ja również :3 Trzeba mieć szczęście, by być wylosowanym spośród pięćdziesięciu zgłoszeń :D

      Usuń
  5. Po tej recenzji, jeszcze bardziej zazdroszczę. Empiku, szykuj się na mnie. :)
    Miłego czytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupuj, kupuj :D Czekam na Twoją opinię, bo widziałam najróżniejsze :D

      Usuń
  6. Czas wybrać się do księgarni!

    Gratulacje dla dziewczyn, które wygrały! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie uprzejmość wydawnictwa sama bym po nią biegła do księgarni :D

      Usuń
  7. Okładka jest cudna i faktycznie, trochę przypomina Eleonorę i Parka. Zaciekawiła mnie bardzo ta książka, a szczególnie narracja w niej ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czternastu narratorów, a człowiek się nie gubi :D To jest talent - napisać coś takiego :D

      Usuń
  8. "Eleanor & Park" bardzo mi się podobała, była dość świeżą opowieścią, bo zwykle nie lgnę do takich. Tą z kolei przeczytałabym ze względu na nietypową narrację... poza tym, nieco słodyczy nie zaszkodzi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobała Ci się? Hm. Bo ja właśnie jej nie czytałam - jakoś się jej boję. Dużo tracę? :3

      Usuń
  9. Gratuluję! :) Tą książkę bardzo chcę przeczytać, więc jak tylko ją zdobędę, od razu się za nią zabiorę.
    gabrysiekrecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie szukaj - będę czekać na recenzję :3

      Usuń
  10. Wow! Napisać książkę w 6 dni to mistrzostwo świata! Dzięki tej ciekawostce poważnie zastanowię się, co do jej zakupu, bo wcale nie zamierzałm jej czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też się zdziwiłam, że tak szybko można napisać książkę :D

      Usuń
  11. Koniecznie muszę tę książkę przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie zrażam się negatywnymi recenzjami tej książki, a Ty mi pokazałaś, że naprawdę warto po tę pozycję sięgnąć, więc z wielką przyjemnością przeczytam! Szczególnie ciekawi mnie narracja, bo to faktycznie nietypowe... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej <3
      Z całą pewnością warto :3

      Usuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...