sobota, 2 listopada 2013

[68] Igrzyska śmierci - Suzanne Collins


Tytuł: Igrzyska śmierci
Autor: Suzanne Collins
Seria: Igrzyska śmierci
Premiera: 21 marzec 2012
Liczba stron: 351
Wydawnictwo: Media Rodzina



Kto by nie słyszał o Igrzyskach śmierci? Wszyscy zachwycają się tą serią, a ja jakoś nie miałam ochoty po nią sięgać. Próbowałam kiedyś dowiedzieć się, czym się ci wszyscy ludzie zachwycają, jednak nie przebrnęłam nawet przez początek. Teraz, w pewnym sensie zmuszona, po raz kolejny wzięłam do ręki ową książkę.

Katniss ma szesnaście lat i mieszka w Dystrykcie Dwunastym.Większość ludzi w nim mieszkającym to górnicy. I wszyscy głodują. Bieda i ubóstwo jest wszędzie.Dziewczyna musi polować w lesie, by mieli w ogóle coś jeść. Mimo, że wchodzenie na teren poza Dystryktem jest zakazane, kłusownicy są bardzo karani Katniss nie może przestać polować. Jej przyjaciel, Gale, wymyka się razem z nią. Część łupów sprzedają później na czarnym rynku lub wymieniają na to, co w danym momencie jest potrzebne.

Kiedy poznajemy Katniss jest dzień dożynek. Tego dnia ma odbyć się kolejne losowanie chłopca i dziewczyny z każdego Dystryktu, którzy zamknięci i skazani tylko na siebie będą walczyć o przetrwanie. Każde dziecko, od dwunastego roku życia do osiemnastego, musi wrzucić tam swoje imię. Dwunastolatek jedną, trzynastolatek dwie i tak dalej. W tym roku imię Katniss wypisane było na dwudziestu kartkach, gdyż kupowała za nie astragale, czyli roczne zaopatrzenie jednej osoby w zboże i olej.

Prim, młodsza siostra nastolatki pierwszy raz będzie uczestniczyć w dożynkach. Katniss nie pozwoliła jej wziąć ani jednego astragalu, więc jej imię było tylko na jednej karteczce. Wrzucone do puli razem z tysiącami innych było wręcz niemożliwe, do wylosowania. Jaki więc był szok, gdy to Primrose Everdeen została wylosowana...

- Prim! - Z mojego gardła wydobywa się stłumiony okrzyk, mięśnie odzyskują sprawność. - Prim! - nie muszę się przeciskać przez tłum. Dzieciaki momentalnie się rozstępują, żeby zrobić mi przejście do estrady. Doganiam Prim w chwili, gdy ma wejść na schody. Jednym ruchem zgarniam ją za siebie.
- Zgłaszam się na ochotnika! - dyszę. - Chcę być trybutem!

Szok wszystkich jest niewyobrażalny. Nikt nie chciałby przecież z własnej woli iść na śmierć. Całe te igrzyska wydały mi się po prostu odrażające. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego w ogóle organizowano coś takiego. By pokazać, że ma się władzę nad ludem? Bezsens. 

Mieszkańcom Dwunastego Dystryktu należy się dozgonne uznanie, bo nikt nie klaszcze. Cicho siedzą nawet ci, którzy ściskają w dłoniach kupony zakładów i zwykle nie przejmują się losem trybutów. Może znają mnie z Ćwieka albo pamiętają mojego ojca. Mogli też poznać Prim, której nie sposób było nie kochać. Zamiast przyjmować owacje, stoję nieruchomo, a publiczność okazuje największe nieposłuszeństwo, na jakie jest w stanie się zdobyć. Milczy. W ten sposób mówimy, że nie ma zgody. Nie ma aprobaty. Wszystko jest nie tak.
Nagle dzieje się coś niespodziewanego. Przynajmniej ja tego nie oczekują, bo nie zauważyłam, żeby Dwunasty Dystrykt w ogóle się mną przejmował. Odkąd zajęłam miejsce Prim, daje się jednak wyczuć zmianę nastrojów, całkiem jakbym stała się kimś wartościowym. Najpierw jedna osoba, potem następna, a w końcu niemal wszyscy w tłumie dotykają ust wskazującym, środkowym i serdecznym palcem lewej dłoni i wyciągają ją ku mnie. To stary i rzadko widywany gest naszego dystryktu, sporadycznie używany podczas pogrzebów. Oznacza podziękowanie, a także podziw. Tak się żegna kogoś drogiego sercu.

Jeszcze żadna książka nie sprawiła, żebym popłakała się już na 28 stronie. Było to dla mnie niezłym szokiem, gdy nagle popłynęły łzy. Kiedy jako drugiego uczestnika wylosowano Peetę Mellarka jakoś mnie to nie ruszyło. Był dla mnie nikim ważnym. Na dodatek irytował mnie praktycznie do samego końca. Mimo, że Gale pojawił się tylko na samym początku książki, od razu stał się moim faworytem. Żałowałam, że później już się nie pojawił.

Igrzyska śmierci tak wszystkimi wstrząsnęły. Wszyscy tak się nimi zachwycali. A to przecież tylko kolejna dysutopijna pozycja - jakich teraz wiele na rynku. Owszem - są perełki. Seria Legenda, autorstwa Marie Lu (Recenzję drugiej części można przeczytać TUTAJ), Delirium, Lauren Oliver (Tom pierwszy, tom drugi, tom trzeci)... One wszystkie są nieporównywalnie lepsze od tej. Naprawdę nie wiem, czym tu się tak zachwycać.

Spędziłam na czytaniu naprawdę miłe chwile, jednak nie wstrzymywałam oddechu z przerażenia, nie martwiłam się o żadną z postaci. Po przeczytaniu przeszłam spokojnie do następnej książki nie zawracając sobie więcej głowy tą. Nie ciągnie mnie do pozostałych części - jak dla mnie seria mogła zakończyć się już w tym miejscu.

Ogólna ocena: 07/10


Pewnie wszyscy już o tym wiedzą i wszyscy już oglądali ale... Na podstawie książki powstał również film. Oglądaliście? Ja jakoś nie mam zamiaru. W ogóle mnie do niego nie ciągnie.


21 komentarzy:

  1. Ehh.. przynajmniej z Mim wybłagałyśmy od Ciebie przeczytanie... Ja tą książkę uwielbiam, czytałam... już nawet nie wiem ile razy. Co tu mówić, ja ją uwielbiam! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście.
      Cóż, jak dla mnie Igrzyska mają to coś - i to chyba od nich zaczęła się moda na dysutopie. Bo pokazała, że świat, który nie jest piękny może się podobać. W jakiś sposób.

      Usuń
    2. O ile pamiętam, moda na dysutopię zaczęła się od GONE i Jutro.

      Usuń
    3. Od Jutro może, ale GONE powstało po Igrzyskach :D

      Usuń
    4. Jednak GONE chyba bardziej przypomina Jutro, niż Igrzyska :D

      Usuń
  2. Oglądałam film, do książki mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam tą trylogię ! Była to pierwsza książka, przy której zarwałam nockę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Książki nie czytałem, filmu nie oglądałem - ale tylko dlatego, że zamierzam się zabrać za ksiązkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie jedna z najlepszych młodzieżowych serii ostatnich lat. Dziwie Ci się, że tak przeszło bez echa, bez martwienia się o postacie :p A co do filmu, to mnie się nie podobał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam już kiedyś ją przeczytać ale nie wyszło :) Po prostu seria nie dla mnie :) GONE i Jutro też mnie nie urzekło. :)

      Usuń
  6. Cała trylogia miała ogromny wpływ na mnie i moje całe życie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż wstyd się przyznać, że trylogia ciągle przede mną, choć czeka na półce od dawna ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam zaraz wstyd! Jak dla mnie to po prostu książka jedna z wielu - akurat ta mnie nie zachwyciła. Chociaż przyznam, że choć raz to nie główna bohaterka mnie irytowała a jej partner :)

      Usuń
  8. Jeszcze nie miałam okazji jej przeczytać, ale już od dłuższego czasu mam ją w planach ; )

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka mam, ale jeszcze jej nie czytałam. Jak zwykle brak mi czasu, ale postaram się jednak nadrobić zaległości i sięgnąć po ową trylogię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekam na Twoją recenzję :) Jestem ciekawa, czy też odbierzesz książkę, jakby była kolejnym cudem świata czy tak jak ja, ze szczytą sceptyzmu :)

      Usuń
  10. Książkę uwielbiam, ale i film był niezły. Nie mogę się doczekać drugiej części ^_^

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeczytałam książkę zanim powstał film i naprawdę przypadła mi do gustu. Poleciła mi ją przyjaciółka, która jakoś za bardzo nie sięga po książki, więc skoro jej się spodobała, to coś musiało być na rzeczy. :) To co mnie najbardziej zainteresowało w ,,Igrzyskach śmierci" to właśnie ta walka o przetrwanie kreowana na wzór walk gladiatorów.
    Powieść wycisnęła ze mnie łzy, zaimponowała mi dojrzałymi bohaterami i skomplikowanymi relacjami między nimi oraz pozostawiła wiele do przemyśleń. Ta trylogia na pewno zostanie na długi czas przeze mnie zapamiętana :)
    Co do ekranizacji, na początku byłam wrogo do niej nastawiona, ale po obejrzeniu zmieniłam zdanie. Film jest wart obejrzenia - również płakałam na scenie z Rue T^T

    OdpowiedzUsuń
  12. Książkę uwielbiam tak, jak i film. Też się popłakałam ;)
    Nie mogę doczekać się premiery drugiej części! :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...