czwartek, 10 grudnia 2015

[426] PRZEDPREMIEROWO: Ocalić Daringham Hall - Kathryn Taylor

Tytuł: Ocalić Daringham Hall
Tytuł oryginału: Daringham Hall - Die 
Entscheidung
Autor: Kathryn Taylor
Tłumaczenie: Agnieszka Hofmann
Seria: Daringham Hall
Tom: 2
Data wydania: 13 styczeń 2016
Liczba stron: 288
Wydawnictwo: Otwarte
Cena na okładce: 36,90
Jakiś czas temu w moje ręce wpadła książka Powrót do Daringham Hall. Po jej lekturze nie mogłam już doczekać się kontynuacji, gdyż zakończenie sugerowało, że będzie się działo naprawdę sporo. Książki z gatunku sag rodzinnych mają zwykle w sobie niesamowity klimat i wciągają bez reszty. Dużo oczekiwałam po Ocalić Daringham Hall, nie ukrywam. Na szczęście - i równocześnie nieszczęście - kontynuacja jest na identycznym poziomie, jak część pierwsza.

Po odzyskaniu przez Bena pamięci wszystko zaczyna się walić. Razem z informacją o tym, kim jest, wróciły do niego wspomnienia o tym, jak niesprawiedliwie rodzina Camdenów potraktowała jego matkę. Zgodził się jednak zamieszkać w Daringham Hall, którego teraz jest dziedzicem po to, by poznać prawdę o związku Ralpha, jego ojca i kobiety, która była nieakceptowana przez ludzi o szlachetnych korzeniach sięgających bardzo głęboko. 

Kate starannie unika Bena. Nie potrafi go jednak wyrzucić z myśli. Tęskni za tym mężczyzną, z którym mieszkała. Ten człowiek, który zajął jego miejsce, po odzyskaniu przez niego pamięci, jest jej całkiem obcy. Czasami jednak dostrzega swojego Bena pod fasadą niedostępności i arogancji. Te chwile są dla niej ważne, dlatego stara się, żeby do nich nie dochodziło. 

W rezydencji Camdenów też nie dzieje się za dobrze. David już wie, że nie jest synem Ralpha i czuje się przez niego odrzucony, gdyż mężczyzna spędza każdą chwilę z Benem. Dodatkowo zaczyna czuć się obco w towarzystwie ludzi, których uważał za swoją rodzinę. Wszyscy nagle patrzą na niego inaczej i zaczynają mu ograniczać kontakty z dziewczyną, którą kiedyś uważał za swoją kuzynkę i którą bardzo kocha.

Każdy dzień przynosi nowe wydarzenia, które sprawiają, że stary porządek rzeczy zaczyna się chwiać w posadach.

Już od samego początku widać, że podczas lektury Ocalić Daringham Hall nie będziemy się nudzić. Miałam małe problemy z wrzuceniem pliku na czytnik, postanowiłam więc przeczytać pozycję na telefonie. Nie mogłam zasnąć, więc zabrałam się za czytanie. Nie odłożyłam komórki dopóki nie przeczytałam wszystkiego. Z zapartym tchem śledziłam losy rodziny Camdenów próbując się wszystkiego domyślić. Nieskutecznie. Kiedy już myślałam, że doszłam do prawdy, autorka wszystko przekręcała tak, by tylko nie wyszło na moje. Zakończenie mnie zaskoczyło. Pozytywnie. Nie mogę się teraz doczekać trzeciego tomu, który z pewnością będzie niesamowity. 

Postać Bena bardzo się różni od tej z pierwszej części. Mężczyzna sam nie wie, czego chce, co bardzo go złości, gdyż nie jest do tego przyzwyczajony. Jego rozterki widać gołym okiem i przyznam, że czasami mnie bawiły. W stosunku do Kate był zaborczy, równocześnie udając, że nic go nie obchodzą zaloty innych w jej stronę. Ta postać jest idealnym dowodem na to, że autorka tworzyła swoich bohaterów bardzo różnorodnie, nie malując ich ani na biało, ani na czarno. Kate też bardzo mnie zaskoczyła swoim zachowaniem. Nie spodziewałam się po niej takiego opanowania w niektórych sytuacjach i miałam ochotę jej tego pogratulować. Nie wiem, czy potrafiłabym tak podejść do sprawy. 

Zdziwiły mnie niektóre wydarzenia w tej książce. Zdziwiły i zasmuciły, a nawet zszokowały. Nie spodziewałam się, że Kathryn Taylor zdecyduje się zadać taki cios Daringham Hall i wszystkim jego mieszkańcom. Nie jest to niczym nowym, jeśli chodzi o ten gatunek, jednak było to dość niezwykłe i niespodziewane. Mimo, że starałam się je powstrzymać, łzy poleciały. Wiedziałam, że coś jest nie tak, jednak sądziłam, że rozejdzie się to po kościach.

Dalej mamy tu trochę subtelnej erotyki, co podnosi poziom Ocalić Daringham Hall. Jak już wcześniej wspominałam obawiałam się trochę, że taki dodatek pogorszy ogólną jakość. Okazało się jednak, że jest nam to dawkowane tak ostrożnie, że w niczym nie przeszkadza i dodaje trochę ognia tam, gdzie tego trzeba. Opisy wywołają lekkie rumieńce, jednak nikogo nie zgorszą. Nie są one brutalne, nachalne. Jest to ważny fragment powieści i skutecznie uprzyjemni lekturę każdej kobiecie.

Okładka jest dużo ładniejsza niż ta poprzedniej części. Szkoda tylko, że tytuł nie jest adekwatny do treści. Dużo bardziej pasowałby do kontynuacji, która - mam nadzieję - nie będzie kazała zbyt długo na siebie czekać i utrzyma poziom poprzedniczek, choć nie ukrywam, że czekam na coś lepszego i liczę na to, że trzeci tom będzie niesamowicie trzymał w napięciu. Jeśli jeszcze nie znacie Daringham Hall to polecam odwiedzić tą rodzinę i ich całkowicie ludzkie i przyziemne problemy, tak obce przecież ludziom o arystokratycznym pochodzeniu...

Ogólna ocena: 07/10 (bardzo dobra)

Za egzemplarz bardzo dziękuję wydawnictwu Otwarte!

6 komentarzy:

  1. Cóż, na razie przede mną jeszcze pierwsza część ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrnęłam do połowy pierwszej części, ale przerwałam, bo mi coś tam wypadło. Chyba będę musiała to dokończyć skoro druga część już niedługo!
    Buziaki :*
    http://in-the-book-word.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kończ, kończ :3 Do stycznia zdążysz :3

      Usuń
  3. O, musi być naprawdę wciągająca, skoro nie można było jej odłożyć aż do końca :) Ja musiałabym wrócić do pierwszego tomu, którego nie znam.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...