piątek, 29 stycznia 2016

[451] Gregor i Klątwa Stałocieplnych - Suzanne Collins

Tytuł: Gregor i Klątwa Stałocieplnych
Tytuł oryginału: Gregor and the Curse
of the Warmbloods
Autor: Suzanne Collins
Tłumaczenie: Dorota Dziewońska
Seria: Kroniki Podziemia
Tom: 3
Data wydania: 13 stycznia 2016
Liczba stron: 382
Wydawnictwo: IUVI
Cena na okładce: 34,90
Od chwili, gdy zaczęłam swoją przygodę z Gregorem wiedziałam, że nie odpuszczę i będę mu towarzyszyć do końca. Moje pierwsze spotkanie z Suzanne Collins nie było zbyt udane i dalej nie przepadam za Igrzyskami Śmierci, jednak po rozpoczęciu tej serii nasze relacje zdecydowanie się ociepliły. 

Życie Gregora się zmieniło. Tato czuje się już lepiej po otrzymaniu lekarstwa i być może wróci do pracy, co sprawi, że w końcu nikt nie będzie chodził głodny i będzie im wystarczać pieniędzy. Jedynie przepowiednia, którą otrzymał, podczas pożegnania w Podziemiu ciągle go dręczy. Wygląda na to, że w Regalii niedługo wybuchnie jakaś epidemia, a choroba atakować będzie tylko stałocieplnych. Tęskni też za Luksą, która nie wróciła z ostatniej wyprawy.

Gdy nadchodzi ten moment Gregor musi ponownie wyruszyć i razem z Botką przywrócić porządek. Nie ruszają jednak sami. Tym razem mama nie pozwala im na podróż bez jej opieki. Chłopiec musi się spieszyć, by znaleźć lekarstwo, zanim jego najbliżsi odejdą raz na zawsze na tajemniczą chorobę.

Muszę przyznać, że z niecierpliwością czekałam na trzeci tom Kronik Podziemia. Zainteresowało mnie, jak będzie wyglądać przygoda, kiedy Gregorowi będzie towarzyszyła mama. Takich wydarzeń się nie spodziewałam i wydaje mi się, że czwarta część będzie zdecydowanie warta uwagi, a autorka nie ułatwia życia naszemu bohaterowi. Naprawdę jestem ciekawa, jak sobie z tym wszystkim poradzi. Teraz czas będzie mi upływał na wyczekiwaniu Gregora i Tajemnych Znaków. Mam nadzieję, że pojawi się ta książka gdzieś niedługo.

Suzanne Collins nie oszczędza także nas, czytelników. Pozwoliłam sobie uronić kilka łez, choć tak naprawdę miałam ochotę płakać tak długo, aż nie będę w stanie widzieć na oczy. Nie wiem, dlaczego tak ruszyły mnie wydarzenia z Gregora i Klątwy Stałocieplnych.

Z każdym kolejnym tomem coraz bardziej zżywam się z bohaterami i coraz trudniej jest mi ich opuszczać. Zwykle nie przywiązuje się aż tak mocno, a długie serie są moją zmorą. Widać na starość powoli przestaję tak wyczekiwać zmian i potrzebuję trochę stałości. Fakt, że główny bohater ma tylko jedenaście lat sprawia, że straszy czytelnik ma ochotę zaopiekować się nim i martwi się każdym jego krokiem. Młodszy zaś może się z nim spokojnie utożsamić i poczuć, jak wojownik z prawdziwej przepowiedni. Poznają też, co to odpowiedzialność. Gregor, który podczas wypraw, zajmuje się małą siostrzyczką może być dla nich dobrym wzorem do naśladowania. Wniosek? Koniecznie podarować młodszym tę serię.

Widać, jak bardzo do przodu rozwijają się Kroniki Podziemia i naprawdę dziwi mnie, że o Igrzyskach Śmierci słyszał każdy, a o Gregorze nie. Tutaj też trwają walki, a główni bohaterowie są równie żywi. Wielkie szczury, karaluchy, nietoperze - to też mogą być postaci, które zyskują sympatię. Na Gregora nikt nie jest za stary. Jeśli tylko macie taką możliwość ruszajcie w podróż do Podziemi i razem z cudownie wykreowanymi bohaterami ruszajcie w przygodę pełną niebezpieczeństw.

Książki te czyta się naprawdę szybko, więc nie będziecie musieli poświęcać im zbyt dużo uwagi. Dostaniecie w zamian niebanalną historię, nieprzewidywalne wydarzenia, niepozornych bohaterów pełnych silnej woli i takich, którzy zrobią wszystko, by przeżyć. Osobiście zawsze uwielbiam ten moment, kiedy mogę otworzyć nowe przygody Gregora i ruszyć razem z nim. Żałuję, że trwa to tak krótko, jednak zawsze dzięki niemu mogę spędzić czas tak, jak lubię. Nie spodziewałam się, że będę kiedyś tak zachwycona serią dla młodszych w wieku dwudziestu lat, jednak jak widać wszystko jest możliwe. Nie zastanawiajcie się, tylko dajcie wciągnąć prądom powietrza.

Ogólna ocena: 08/10 (rewelacyjna)
Spełnia wyzwanie: 1. Pisana z punktu widzenia dziecka

Za egzemplarz bardzo dziękuję wydawnictwu IUVI!

4 komentarze:

  1. Przed sobą mam dopiero pierwszy tom, ale cieszę się że podtrzymuje poziom w kolejnych tomach :D Lubię tę autorkę przez Igrzyska Śmierci, dlatego wiem, że seria o Gregoru również powinna przypaść mi do gustu :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie Igrzysk nie lubię strasznie :D

      Usuń
  2. Też pokochałam przygody Gregora i nie mogę się doczekać następnego tomu. Jednak ja lubię również Igrzyska Śmierci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gregora przygody się będą ciągły i ciągły chyba :3

      Usuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...