poniedziałek, 11 lipca 2016

[540] Przekroczyć granice - Katie McGarry

Tytuł: Przekroczyć granice
Tytuł oryginału: Pushing the Limits
Autor: Katie McGarry
Tłumaczenie: Monika Wiśniewska
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 08 czerwca 2016
Liczba stron: 496
Wydawnictwo: Muza
Cena na okładce: 39,90
Nawet sobie nie wyobrażacie, jak mocno się wahałam, czy zaopatrzyć się w Przekroczyć granice. Jako osoba, która nie może narzekać na brak książek do czytania każda kolejna to pewien problem. Mimo to nie mogłam przejść obojętnie obok pozycji Katie McGarry. To był bardzo dobry wybór. Czytałam ją będąc jeszcze w Londynie i nie mogłam się oderwać. Dosłownie. Czytałam wszędzie. W metrze, idąc na spacer do parku, w parku, jedząc i zwiedzając. Niby zwykła młodzieżówka, a jednak nie całkiem.

Echo Emerson z popularnej dziewczyny stała się cichą i niezwracającą na siebie uwagi. Wszystko przez jeden dzień, którego ona wcale nie pamięta. Terapeuci są zdania, że nie powinno się do tego wracać i to ona sama powinna dojść do tego, co się wydarzyło. Wie tylko, że ma to związek z jej mamą, a ona wstydzi się pokazywać w koszulkach z krótkim rękawem z powodu okropnych blizn. Marzy o tym, żeby w końcu wrócić do normalności, jednak nie jest to takie proste. 

Noah Hutchins ma przyklejoną łatkę złego chłopaka. Jest zabójczo przystojny i traktuje dziewczyny jak zwyczajną odskocznię, nie przejmując się ich uczuciami. Ma on jednak cel i zamierza zrobić wszystko, by odzyskać braci, którzy obecnie są w domu zastępczym. Kiedy musi zacząć poprawiać oceny terapeutka wybiera dla niego korepetytorkę. Echo Emerson.

To nie jest książka wyłącznie o miłości. W momencie, kiedy się ją otworzy wszystko się zmieni, a Echo i Noah będę siedzieć w Waszej głowie i nie dadzą Wam spokoju. Problemy, z którymi się borykają nie są banalne i nie wystarczy pstryknąć palcami, by wszystko wróciło do normy. To nie jest książka, przy której będziecie wyłącznie się dobrze bawić. Tutaj pokochacie bohaterów i całą historię. Nie da się nie dostrzec tego, jak prawdziwa jest ta pozycja.

Czasami jest tak, że widzisz granicę i wydaje ci się, że przekroczenie jej to dobry pomysł... dopóki tego nie zrobisz.

Od samego początku pokochałam i Echo i Noah. Oboje są tak bardzo rozbici wewnętrznie, że nie da się im nie kibicować. Dziewczyna próbuje za wszelką cenę przypomnieć sobie, co się wydarzyło tamtego dnia, a równocześnie tęskni za matką, która zrobiła jej wielką krzywdę i przez to musi ukrywać swoje ciało.W dążeniu do normalności wcale nie pomaga jej ojciec, który ma nową kobietę i wymaga od Echo doskonałości we wszystkim, co robi. Nie da się jej nie lubić, gdyż wszystko, co ją spotkało okryte jest kocem tajemnicy. Chcąc się dowiedzieć co się stało sami musimy czekać prawie do samego końca.

Noah polubiłam od samego początku. Choć nie jest taki, jakim widzą go wszyscy to nie jest też idealnie ułożony. Nie unika narkotyków, obraca się w typowym, złym, towarzystwie. Podoba mi się to, gdyż zwykle takie zachowanie było zwyczajnie pozorne, a w duszy przeciętnego książkowego chłopaka prawie nie było zła. Tutaj jest mnóstwo gniewu i złości, jednak nie mija ona jak za odjęciem ręki, co dodaje realizmu całej historii i sprawia, że czytelnik ma powód, żeby powiedzieć, że on nie do końca jest dobrą partią dla spokojnej dziewczyny. Jego pragnienia zaś sprawiają, że ma się ochotę go przytulić i powiedzieć, że może nie jest to do końca dobry pomysł, jednak ta troska, która się z niego wylewa rozczula.

Rany się zabliźniają i nie zawsze masz wrażenie, jakby haratał cię nóż. Ale kiedy najmniej się tego spodziewasz, pojawia się ból, który ci przypomina, że nic już nigdy nie będzie takie samo.

Niesamowicie się cieszę, że zdecydowałam się na Przekroczyć granice. Naprawdę dużo bym straciła, gdybym postanowiła odpuścić. Fabularnie można się kilku rzeczy domyślić, jednak nie udało mi się odgadnąć wszystkiego i jakiś tam element zaskoczenia pozostał. Dzięki wciągającej historii nie mogłam się oderwać ani na chwilę, więc uważam, że Katie McGarry wykonała kawał niesamowicie dobrej roboty. Do tej książki na pewno wrócę, a rzadko to robię, gdyż uważam, że jest za dużo pozycji, które chce przeczytać, a życie jest za krótkie na czytanie ciągle tego samego. Zbyt dużo tutaj jednak przesłań i wątków, które mnie poruszyły, żebym już nigdy nie chwyciła za Przekroczyć granice. Polecam Wam zrobić to samo: chwycić za tę książkę i pokochać ją całym serduszkiem.

Z racji tego, że bohaterowie są tacy realistyczni bardzo za nimi tęsknię i uważam, że to samo już pokazuje, jak genialna jest ta pozycja. Nie da się ukryć, że i Przekroczyć granice ma swoje wady, acz są one tak drobne, że nawet już o nich nie pamiętam. Choć skończyłam czytać tę książkę prawie miesiąc temu doskonale wszystko pamiętam i dalej mam to samo zdanie, co zaraz po zakończeniu. Utwierdziłam się więc w przekonaniu, że Katie McGarry to cudowna autorka i na pewno chwycę za jej kolejne książki, gdy tylko pojawią się w Polsce.

Ogólna ocena: 09/10 (wybitna)

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję wydawnictwu Muza!

2 komentarze:

  1. Dla mnie nie była taka wybitna, jak dla mnie styl autorki nie był w żaden sposób "urzekający". Ale lektura była ciekawa, zaskakująca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są różne gusta :D Jak dla mnie jest lepsza niż przeciętna obyczajówka :D

      Usuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...