niedziela, 18 czerwca 2017

Siedem powodów, by nie czytać Mroza

Czy jest tu osoba, które nie słyszała o Remigiuszu Mrozie? Od jakiegoś czasu jest o nim bardzo głośno, a jego książki czytają nawet osoby, które szerokim łukiem omijają polskich autorów. Spokojnie mogę powiedzieć, że czytałam Mroza zanim stało się to modne, jednak dzisiaj czas stanąć twarzą w twarz z prawdą i ostrzec wszystkich, którzy jeszcze pierwsze spotkanie z tym człowiekiem mają przed sobą. Nie dajcie się zwieść tej fali popularności, pozytywnym recenzjom i samym pochwałom! 

Powód pierwszy. Remigiusz Mróz za dużo pisze - a jeśli będziesz chciał mieć wszystkie jego książki pozostanie zmiana pracy na lepiej płatną lub zrezygnowanie z innych książkowych zakupów. Twoje konto w banku zostanie dosłownie zamrożone. 

Powód drugi. Będziesz ciągle chodził w żałobie. Żaden bohater nie jest bezpieczny, a zbyt duża ilość łez grozi odwodnieniem. Bardzo niebezpieczne, szczególnie w upały.

Powód trzeci. Zwroty akcji zaskoczą Cię tyle razy, że nabawisz się paranoi i nawet w bajkach dla dzieci będziesz dostrzegał zagrożenie. Nigdy też już nie otworzysz obcemu drzwi i pobiegniesz robić pozwolenie na broń.

Powód czwarty. Kiedy już wydasz wszystkie pieniądze na nowe książki Mroza może się okazać, że Twoje półki uginają się pod ich ciężarem, aż w końcu a) miejsce na nich się skończy b) one tego nie udźwigną i runą jak mury Jerycha.

Powód piąty. Spędzisz tak dużo czasu w kolejce po autograf, że nie będziesz miał ochoty żyć. Oczywiście do następnego spotkania autorskiego.

Powód szósty. Będziesz chciał iść na kawę z Wiktorem Forstem oraz Joanną Chyłką i przerzucisz się całkiem na Big Redy - a wiadomo, że nie wszędzie można je kupić.

Powód siódmy. Kiedy weźmiesz do ręki jedną książkę Remigiusza Mroza będziesz chciał więcej i więcej. A uzależnienia - jak wszyscy wiemy - są bardzo niezdrowe.

35 komentarzy:

  1. Przewrotnie - a już myślałam, że pójdą jakieś hejty na Mroza;). No cóż, ja jeszcze nie czytałam i na razie nie mam zamiaru. Jest stanowczo zbyt popularny, żebym chciała się na niego rzucić. Poza tym wyleczyłam się z kryminałoholizmu - pozwalam sobie jedynie na okazjonalną zbrodnię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie to, że czytam Mroza od czasu Parabellum pewnie też unikałabym jak ognia :D

      Usuń
  2. Dobre☺ Ja na szczęście nie wpadłam w sidła uzależnienia, chociaż kilka książek bardzo mnie wciągnęło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz się pomału oduzależniam - mam kilka nieprzeczytanych Mrozów na półce i jestem dumna, że nie połknęłam ich od razu po premierze :D

      Usuń
  3. Mam dwie książki Mroza, ale jeszcze nie ich nie czytałam, dla mnie musi ucichnąć jego popularność , o ile się da, żebym mogła z wolną głową podejść do lektury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam trzy, bo niedawno kupiłam na promocji.

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że rynek jest już trochę Mrozem przesycony, więc pewnie niedługo pojawi się sporo negatywnych opinii na jego temat, ale raczej on za szybko nie zniknie :D

      Usuń
  4. Mnie nie wszystkie książki Mroza zachwyciły. Do tej pory czytałam 5 i "Kasacja" była rozczarowaniem, "Behawiorysta" był w porządku, ale nie zachwycił, natomiast trylogia "Parabellum" mi się podobała. Uznałam, że prawnicze powieści autora nie są dla mnie. Na razie nie planuje czytać nic więcej, ale jak pisałaś Mróz sporo wydaje, dlatego może kiedyś coś mnie zainteresuje :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właściwie Kasację i cały cykl z Chyłką kocham od zawsze, więc trochę dziwią mnie negatywne opinie na jego temat :o Behawiorysta jeszcze przede mną :D Polecam w takim razie Enklawę ;)

      Usuń
  5. Ja z kolei nie poddałam się temu uzależnieniu. Może dlatego, iż Mróz tworzy powieści nie do końca współgrające z gatunkami literackimi, jakie preferuję. "Behawiorystę" czytałam, aczkolwiek spodziewałam się czegoś więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Behawiorysta jeszcze przede mną, ale słyszę bardzo sprzeczne opinie. Niektórzy uważają, że najlepsza książka Mroza, inni wręcz przeciwnie...

      Usuń
  6. Niedawno zaczęłam czytać swoją pierwszą książkę Mroza pt. ,,Kasacja" i średnio jestem zadowolona, ale może jeszcze się rozkręci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasację bardzo lubię ze względu na Chyłkę :D

      Usuń
  7. Ja nie wpadłem w wir, ale kilka na pewno przeczytam. Jak dla mnie dobra rozrywka, bez szału, bez ochów, po prostu dobra literatura rozrywkowa na odmóżdżenie, po którą sięgnę od czasu do czasu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie Mróz to literatura nie do końca rozrywkowa ;p Za bardzo przeżywam to, co się dzieje w jego książkach. Gdybym nie była masochistką pewnie bym go nie czytała :D

      Usuń
  8. Uwielbiam Cię za takie posty ! Bardzo fajnie przedstawiona opinia na temat Mroza. Ja autora lubię, czytałam kilka jego książek, ale mam z nim taki problem, że muszę sobie go dawkować bo mam wrażenie, że jest go wszędzie i za dużo, w małych ilościach jest naprawdę dobrze :D

    Pozdrawiam,
    http://poczytajmycos.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo pojawi się na kartonach mleka i będzie wyskakiwał z lodówki :D

      Usuń
  9. Myślałam, że post będzie miał negatywny charakter, a tu proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli już uda Ci się umówić na kawę z Forstem i Chyłką to napisz, gdzie można ich znaleźć, ok? ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja już nie mogę się doczekać tego spotkania na kawie:) U mnie czeka Behawiorysta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się za tego Behawiorystę w końcu zabrać!

      Usuń
  12. TO BYŁ NAJWIĘKSZY ZAWAŁ OD CZASU ZAKOŃCZENIA TRZECIEGO TOMU SERII O FORŚCIE!!! Jak mogłaś mnie tak przestraszyć?! Masz szczęście, że jestem tak daleko od ciebie bo byś zginęła i to w sposób godny powieści Mroza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PRZEPRASZAM!
      Miałam się u Ciebie pojawić na chwilę z Damianem, ale teraz chyba lepiej Cię unikać ;p

      Usuń
  13. U mnie kilka książek Mroza czeka na przeczytanie... A najbardziej mnie ciągnie do Inwigilacji i Deniwelacji, które na mnie czekają by mieć przeczytane wszystkie ksiązki z tych serii...
    A stanie w kolejce do Autora mi nie straszne... Ostatnio chodze gdy czas spotkania się konczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inwigilacja zwala z nóg :o
      Ja już nie chodzę :D Wystarczy mi ta ilość podpisów, które mam :D

      Usuń
  14. Mnie póki co najbardziej odrzuca punkt pierwszy. Jest ich na tę chwilę tak dużo, że nawet gdybym chciała zacząć, to nie wiem od czego! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja podpowiem... Od Kasacji! :D

      Usuń
  15. Jakoś do tej pory strasznie mi nie po drodze z Mrozem - nadal nie przeczytałam żadnej z jego książek... Czas to zmienić ;)

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  16. JAK TY MOŻESZ BLUZGAĆ REMIGIUSZA MROZA. TY JESTEŚ BARDZO GŁUPIA, ON JEST BOSKI, TO JEST GOŚĆ JA TO UWIELBIAM. mimo że nie czytałem żadnej jego książki ale. NIE PISZ NIC ZŁEGO WIĘCEJ O REMIGIUSZU BO NIECH CIĘ DUNDER ŚCIŚNIE.
    A zupełnie poważnie. Nie czytałem, nie czytam i mam nadzieję że nie zabijesz mej duszy każąc czytać coś jego. skoro się uzależnię to nie chcę wydawać miliarda na książki. ale zaraz....
    HMM... miejsca może mam niewiele ale mam kindla. do prawdy i tak jakby ktoś zapukał do moich drzwi byłbym bardzo zaskoczony i z bejsbolem bym otwierał drzwi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że ja mam wszystkie jego książki...

      Usuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...