PRZED PREMIERĄ: WOŁA MNIE CIEMNOŚĆ // AGATA SUCHOCKA 🌒

Przy wyborze tej lektury bardzo się wahałam. Nie wiedziałam, czy mam na nią ochotę, czy może nie do końca. Ostatecznie zdecydowałam, że ostatnio tak dużo czytam - to jedenasta książka w styczniu - że lepiej mieć coś na zapas. Patrząc na okładkę i ostrzeżenie z tyłu uznałam, że to kolejny erotyk jakich pełno na rynku, a że ochotę mam na takie lekkie pozycje - wzięłam. Nigdy nie czytuję opisów, tak więc - po raz kolejny - wzięłam do ręki książkę, o której nie wiedziałam kompletnie nic.

Armagnac Jardineux od zawsze wiedział, jakie czeka go życie. Jako potomek plantatorskiej rodziny z Luizjany od dziecka uczył się tego, co powinien wiedzieć jako dziedzic. Jego babka naciskała, więc odebrał też staranne wykształcenie i wykazał ogromny talent do grania na fortepianie. Niestety - ogromne nieszczęście spadło na jego rodzinę wraz z nadejściem wojny secesyjnej. Kiedy on - zgodnie z wolą babki - wyjechał do Europy wojna pochłonęła cały ich majątek i wszystkich krewnych. 

Mężczyzna pozostawiony z niczym topi swoje smutki w alkoholu. Dzięki swojej biegłości w muzyce poznaje skrzypka, Lothara, który zabiera go z taniego baru w życie pełne przepychu i wygody. Jego mecenasem zostaje lord Huntington, młody i niesamowicie tajemniczy mężczyzna, który od samego początku samą swoją obecnością wywiera na Armagnacu ogromy wpływ. Wkrótce nie jest on w stanie rozróżnić jawy od snu i dostrzec tego, co widoczne jest zaraz obok cielesnych rozkoszy, które go otaczają. Nie ma nic za darmo.

Człowieka można zniewolić na wiele sposobów.

Początek wydał mi się lekko nużący i powoli domyśliłam się, jakie kwestie mogą urazić dorosłych czytelników. Jako osoba tolerancyjna nie uważam homoseksualizmu za coś okropnie rażącego i widząc, że damskich postaci prawie tutaj nie uświadczę nie poczułam się odrzucona jak mogliby poczuć się niektórzy. Mimo to wchodzenie bohaterom do łóżka nie jest tym, co najmilej wspominam z lektury Woła mnie ciemność. Wielki plus dla Agaty Suchockiej, że nie zrobiła z tej książki powieści erotycznej i mimo sporej ilości cielesnych uciech nie są one zbyt szczegółowe i nie zajmują większości stron. Mimo, że po lekturze pierwszych kilkunastu stron uznałam, że to będzie ciężka przeprawa przez tę historię kiedy tylko wczułam się w klimat i przyzwyczaiłam do specyficznego stylu pisania zakochałam się.

Być może - na pewno zresztą - jest to stwierdzenie na wyrost, jednak czytając Woła mnie ciemność od razu przyszedł mi na myśl doskonały Portret Doriana Graya. Agata Suchocka pisze prawie równie pięknie jak Oscar Wilde. Nie dorównuje mu, bo mało który pisarz potrafi tworzyć tak cudowne zdania jak on, jednak pisze tak specyficznie i cudownie, że sama fabuła traci tutaj na znaczeniu. Tworzy dzięki temu taki klimat spokoju, jakby wszystko płynęło swoim nurtem bez względu na to, czego pragną i bohaterowie i czytelnik.

Człowieka najłatwiej jest zranić, gdy jest nagi i bezbronny.

Do żadnego z bohaterów nie zapałałam gorącym uczuciem. Żadnego z nich nawet nie polubiłam - w większości z nich czai się jedynie zepsucie. Podobnie z wydarzeniami. Praktycznie żadne nie wywołało we mnie zbyt dużych emocji. Jedynie wspomnienia Blanche Avoy oraz zakończenie sprawiły, że coś w środku mi zadrżało. Mimo tej znieczulicy uważam, że Woła mnie ciemność to książka na naprawdę wysokim poziomie, chociaż nie każdy będzie w stanie to dostrzec pod płaszczykiem wyuzdanej historii o wampirach brylujących na salonach. Być może nie są to dokładnie takie istoty nocy jakie znamy z innych lektur, jednak nie jest trudno domyślić się, z kim mamy do czynienia. 

Po zakończeniu nie jestem pewna, czy zdecyduje się na kontynuowanie przygody z cyklem Daję Ci wieczność. Według mnie na tym Agata Suchocka powinna była się zatrzymać i byłabym naprawdę usatysfakcjonowana, bo niespodziewanie dostałam książkę, którą - nie znając daty wydania - spokojnie umieściłabym w kanonie klasyki. Naprawdę warto czekać jeszcze miesiąc na premierę.

Ogólna ocena: 09/10 (wybitna)

Woła mnie ciemność // Agata Suchocka // Daję Ci wieczność // tom 1 // 14 lutego 2018 // 384 strony // Wydawnictwo Initium // ??,?? zł

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Initium!

Komentarze